Otwarcie wioski i Virtual Regatta

Rano przemowy, przecinania wstążek i takie tam inne oficjalne. Francuskie przemowy są szczególne, bo kwiecistość języka pozwala na mówienie przez 20 minut o tym, o czym można by powiedzieć w dwie, ale że zgromadzonym (licznie) to nie przeszkadza, więc przemawiający się rozkręca. Generalnie mer miasta bardzo zadowolony, bo w Hawrze nie ma miejsc w hotelach, a w mediach (lokalnie) o regatach też głośno.

Zdjęcia z otwarcia – fot. R.Hajduk / Shuttersail.com

Dzisiaj oprócz otwarcia wioski były też regaty na jachtach Beneteau 6.5. Pod hasłem „Virtual Regatta” które widniały w „harmonogramie zajęć” wszyscy spodziewali się symulatorów, a tu okazało się, że jachty jak najbardziej realne, wiatr spory i zapraszamy na wodę. Załoga ENERGA Sailing zakwalifikowała się do półfinałów razem z Edmond de Rothschild, Cheminées Poujoulat, Maitre Coq, Actual i Macif. Wygrała ekipa Edmond de Rothschild – Sébastien Josse i Charles Caudrelier.

Zdjęcia z Virtual Regatta – fot. R.Hajduk / Shuttersail.com

Zdjęcia i krótkie relacje są na bieżąco na Fb: https://www.facebook.com/EnergaSailing

Była dzisiaj jeszcze jedna akcja, ale najpierw porozmawiam z Gutkiem i Świstakiem zanim coś napiszę.

TJV: Przygotowania rozpoczęte!

1186730_533698343368891_457824253_n

Jacht ENERGA został wyjęty z wody. Tym samym rozpoczęła się faza intensywnych przygotowań jednostki do transatlantyckich regat załóg dwuosobowych, Transat Jacques Vabre. Start za 44 dni, 3 listopada. Gutek i Świstak asystowali wyciąganiu jachtu na ląd w stoczni Sunreef Yachts w Gdańsku…

Teraz rozpocznie się przegląd oraz szereg drobnych prac technicznych. Według planu, za ok. 2 tygodnie jacht znajdzie się ponownie na wodzie i wyruszy w rejs do francuskiego portu w Hawrze, gdzie wszyscy zgłoszeni do regat zawodnicy muszą stawić się 25 października.

„Przed każdym ważniejszym startem jacht musi przejść przegląd, łącznie z częścią podwodną oraz całością takielunku. To standardowe procedury. Dzięki pomocy stoczni Sunreef mam dostęp do najlepszego sprzętu, fachowców i pełne wsparcie, za które bardzo dziękujemy” – mówi Gutek.

Maciek Marczewski, pełniący dotychczas rolę kapitana technicznego, na regatach TJV zadebiutuje w roli współprowadzącego. Zna łódkę jak własną kieszeń i nadzoruje prace w stoczni. „Wyczyściliśmy wczoraj dno, które miejscami wymaga podmalowania, będzie kompleksowy serwis steru, kila i silnika, wszystko są to rzeczy obejmujące standardowy przegląd jachtu, który jest w bardzo dobrym stanie technicznym, ale chcemy, żeby miał 100% sprawności. Obecny “postój” na lądzie zaplanowany jest na około 2 tygodnie, po tym czasie jacht zejdzie na wodę i będziemy mieli czas na regulację różnych ustawień przed wyruszeniem do Francji.”

998962_533698000035592_823705186_n

Od 26 października w porcie w Hawrze będzie można oglądać jachty przygotowujące się do startu w Transat Jacques Vabre. Będzie to największa flota wyruszająca na “szlak kawy” w trakcie 20-letniej historii tych zawodów. W niedzielę 3 listopada 88 zawodników na 44 jachtach znajdzie się na linii startu. Następnie jachty klasy IMOCA oraz Open 40 wyruszą prosto do brazylijskiego Itajai. Wielokadłubowce, czyli MOD 70 I Multi 50 będą ścigać się w prologu, którego punktacja będzie brana pod uwagę w klasyfikacji końcowej i popłyną do Brazylii kilka dni później. Trasa liczy 5400 mil, a pierwsze jachty powinny znaleźć się na mecie około 19 listopada.

Regaty TJV od pierwszej edycji w roku 1993 (mija właśnie 20 lat od tej chwili) startują z Hawru, będącego miastem partnerskim. Jachty ścigają się “kawowym szlakiem”, trasą, którą kiedyś pokonywały żaglowce wożące kawę z Brazylii do Francji. Wiernym sponsorem imprezy jest marka Jacques Vabre (Mondelēz International), producent kawy. Legendarny wyścig rozgrywany jest co 2 lata w tym roku po raz 11. Na starcie 10 jachtów klasy IMOCA, 25 Open 40 oraz 3 MOD70 i 6 Multi 50.

1231371_533698093368916_1066116491_n

P.S. „Babcia” dziś powinna wrócić do Gdańska po rejsie z Les Sables d’Olonne, gdzie stała od startu Vendee Globe. Kolego Melon jest na pokładzie. I naprawdę liczę na to, że opowie jak było. A najlepiej opisze.

A tu galeria fantastycznych zdjęć Roberta Hajduka (Shuttersail.com) z wyciągania Czarnej Wiedźmy na stały ląd. Polecam!