Maxus 22 Atlantic Puffin. Z Polski na Islandię i dookoła świata.

To jest maskonur narysowany przez Brożkę :)

Maskonur narysowany przez Brożkę :) Od gatunkowej nazwy angielskiej, Atlantic Puffin, wzięła się nazwa jachtu.

Wyjątkowo będzie nie o IMOCA :)

W zeszłym tygodniu rozmawiałam w Giżycku z Dobrochną Nowak, Brożką, która niedawno powróciła z 50-dniowego rejsu na Islandię w dwuosobowym, damskim składzie. (Duże brawa i serdeczne gratulacje za planowanie, determinację i realizację!) Wyprawa była testem dla nowo wybudowanego w Węgorzewie w stoczni Northman Maxusa 22, którym Szymon Kuczyński niebawem wyruszy w rejs dookoła świata. Szymona mam nadzieję pamiętacie z regat „Setką przez Atlantyk” – popłynął pięciometrową łódeczką na Karaiby solo (na drugiej setce płynął konstruktor, Janusz Maderski), a powrócił razem z Brożką.

Budową „setek” zarazili innych – w tym roku na Polonez Cup będzie ich aż pięć! Moim zdaniem oprócz dokonań na wodzie to wkład w popularyzację żeglarstwa w PL mają zaliczony :)

Szymon postanowił pójść za ciosem i po objechaniu kraju jesienią z prelekcjami o rejsie na setce oraz zgarnięciu kilku nagród miał już gotowy kolejny plan – dookoła świata. Na nowym jachcie, rozmiarowo od pięciometrowej setki niewiele większym, bo mierzącym 6,36 metra. Jacht oglądałam jeszcze w stoczni i wyglądał zaskakująco przestronnie. Natomiast jego konstruktor, Jacek Daszkiewicz, we współpracy z Szymonem zaplanował wszystko tak, żeby było dobrze, dostosowując projekt do indywidualnych potrzeb Szymona oraz wyjątkowej trasy, jaka czeka Puffina.

Rejs na Islandię był testem jednostki. Brożka mówi, że pomimo trudnych warunków z jakimi miały do czynienia na trasie (ok. 11B), nie miała obaw – jacht zachowywał się stabilnie i był bezpieczny nawet w sztormie powyżej 50 węzłów. A kiedy stały w sztilu pod Stavanger, a Kaśka nie mogła spóźnić się na pociąg, dało się wykonać wiosła ze spinakerbomu, stolika nawigacyjnego i innych elementów wyposażenia (jacht nie ma silnika). Tak więc wszechstronność w każdych warunkach.

O rejsie można poczytać tu: http://www.zewoceanu.pl/Aktualna-pozycja/Rejs-Islandia-2014-oficjalnie-ZAKONCZONY

Ekipa Zewu Oceanu również jako jedna z pierwszych testowała zbieranie funduszy za pomocą crowdfundingu i serwisu polakpotrafi.pl. (jak to wyglądało można obejrzeć tu: http://polakpotrafi.pl/projekt/dziewczyny-na-poklad?utm_source=wklejka). Udało się uzupełnić braki w budżecie wyprawy i być może platforma ta będzie jeszcze wykorzystywana – do dopięcia budżetu rejsu dookoła świata brakuje funduszy na przejście Kanału Panamskiego (ok. 2000 USD).

Na deser fragment nagrania rozmowy z Brożką w giżyckiej Ekomarnie:

A dla tych, którzy jeszcze nie wykorzystali do końca urlopu, ogłoszenie parafialne:

Jest możliwość popłynięcia z Szymonem na Wyspy Kanaryjskie na pokładzie Maxusa 22 Atlantic Puffin. Na całą trasę lub tylko jakiś odcinek! Szczegóły pod nr tel 792 717 355.

Nie muszę chyba dodawać, że trzymam kciuki za start i powrót Szymona, do czego i Was namawiam. Na stronie Zew Oceanu oraz ich profilu Fb wszelkie informacje na bieżąco.

A tu dowód na to, jak można wiosłować na Puffinie jak się komuś bardzo spieszy, na przykład, na pociąg w Stavanger:)

11 thoughts on “Maxus 22 Atlantic Puffin. Z Polski na Islandię i dookoła świata.

  1. Kurcze, 4 godziny i Gutek jest pod Bornholmem. Coś mały ten Bałtyk na IMOCA’ę. Szkoda że Alex nie został żeby się pościgać, bo tak to tylko wyścig z czasem.

    • Ahoj Paweł ! Energa jest stworzona do pływania baksztagiem i pełnym wiatrem, w nocy Zbyszka i Maćka czeka ostra halsówka, to będzie bezsenna noc przy wielkim księżycu ! No chłopaki, espresso i zmiana halsu !!!

  2. Gdyby Maxusa 22 przyrównać do Venuski, to mało komu przyszedłby do głowy pomysł by nią popłynąć na Bornholm. A one popłynęły prawie na Grenlandię… I to jak! Brawo, brawo, brawo. Szymon upatrzył sobie akurat ten jachcik do opłynięcia Ziemi. Nie będzie łatwo, ale zew to zew. On wie lepiej. Za dwa dni Puchar Poloneza i Baoo pokaże jakiego dostąpił awansu technicznego w porównaniu ze sklejkową Setką. Przydałaby się jakaś relacja telewizyjna on live, bo te regaty rozwijają się dynamicznie i tam naprawdę dużo się dzieje. Ha, gdyby tak Virtual Regatta… Właśnie ruszają regaty VR dookoła Wielkiej Brytanii i Irlandii. Mały wyścig przyciąga i popularyzuje imprezę główną.
    Ptaki to poezja. Rok temu zbudowałem karmik i przyglądam im się bliżej. Tym małym. Ale i miałem przyjemnosć zobaczyć Sójkę kąpiącą się w lustrze deszczówki oraz Bażanta w locie w poprzek drogi na wysokości oczu kierowcy małego auta… Niesamowite. Zadziwił mnie też Bocian w locie tranzytowym, na filmie w tv. Machając skrzydłami, unosi tułów nieco w górę i w dół, ale głowa, oczy i dziób idealnie poziomo. Nogi też. Jak struna. Nawigacja ptasich podrózy kontynentalnych jest zagadkowa, one wiedzą gdzie, kiedy i którędy dolecieć do celu. Wspaniały świat przyrody.
    Robin Knox-Johnston w książce „O żeglowaniu” opisuje stwory pływające, zwłaszcza te ogromne i ich przygody z jachtami oceanicznymi. Dźwięk wieloryba przypominający ryk lokomotywy…
    Cieszy rozwój Setek jak i konstrukcji sklejkowych, powracających do regat. :)

  3. Ambitny projekt „Zew oceanu” zasługuje na wiekszą uwagę w naszym kraju. Opłynięcie kuli ziemskiej na niespełna 6,50 metrowym jachcie, to bardzo duże wyzwanie. Obserwujac od około roku przygotowania do tego rejsu, podziwiam entuzjazm i konsekwencję jego autorów. Brawo Brożka, brawo Szymon !!!
    Dziekuję za wspaniałe relacje (Fb) z rejsu na Islandię: Brożce, Kasi i Zosi !
    Test wytrzymałości Północnego Atlantyku dla „Atlantic Puffin” zaliczony.

Możliwość komentowania jest wyłączona.