TJV i bohaterowie Vendée Globe

Konferencja rozpoczynająca ostatni etap przygotowań do regat TJV, zarówno dla orgaizatorów jak i dla zawodników. / fot. R. Hajduk  -Shuttersail.com

Konferencja rozpoczynająca ostatni etap przygotowań do regat TJV, zarówno dla orgaizatorów jak i dla zawodników. / fot. R. Hajduk – Shuttersail.com

/Tekst jest wolnym tłumaczeniem informacji ze strony VG: http://www.vendeeglobe.org/fr/actualites/article/14071/les-heros-du-vendee-globe-en-double-pour-une-transat.html z moim komentarzem/

Na starcie Transat Jacques Vabre będzie 10 jachtów IMOCA.

Na ich pokładach – bohaterowie znani z Vendée Globe.

W dwudziestolecie istnienia TJV odkrywa nowy port docelowy: Itajai w Brazylii. Pod względem meteorologicznym trasa będzie bardzo podobna do pierwszego „etapu” Vendée Globe. Itajai leży dość daleko na południu, co wymusza konieczność przejścia równika w odpowiednim miejscu. Walka o zwycięstwo najprawdopodobniej rozegra się na półkuli południowej. Pośród 20 zawodników na pokładach 10 jachtów klasy IMOCA, 13 już brało udział w samotnych regatach dookoła świata non-stop. Czyli nie ma jachtu, na którym nie płynąłby ktoś z przeszłością związaną z tym wyścigiem.

Faworyci (w tej klasie – MJ) to niewątpliwie 

Gabart i Desjoyeaux (Macif) – zwycięzca ostatniej edycji oraz jedyny człowiek, który wygrał ten morderczy wyścig dwukrotnie. Czy możliwa jest w ogóle walka z tym duetem?

Co najmniej połowa floty może przynajmniej udawać, że próbuje. (Ha ha ha – to zdanie bardzo mi się podoba – MJ). Na pokładach zobaczymy Bernarda Stamma i Philippe’a Legrosa (Cheminées Poujoulat). Vincent Riou i Jean Le Cam na PRB. Marc Guillemot i Pascal Bidégorry –Safran. Jérémie Beyou i Christopher Pratt – Maître Coq. Bertrand de Broc i Arnaud Boissières – Votre Nom Autour du Monde. Louis Burton i Guillaume Le Brec – Bureau Vallée. Tanguy de Lamotte i François Damiens – Initiatives-Coeur. No i Polacy na Enerdze – Zbigniew «Gutek» Gutkowski i Maciej Marczewski. Oraz Alessandro Di Benedetto i Alberto Monaco – Team Plastique.

***

Filmik z konferencji poniżej (tylko po francusku, ale zawsze coś).  Z tego co zwróciło moją uwagę – Jeremie Beyou mówi, że ceni te regaty, bo trasa się zmienia, przez co nie jest nudno, a nowa lokalizacja mety zmusza do opracowania nowej strategii.

Dodajmy jeszcze, że w klasie MOD 70 bardzo uzasadnione jest obstawiane duetu J.P. Dick (3 razy wygrał TJV w klasie IMOCA, 2003, 2005, 2011) /R. Jourdain (zwycięzca 1995 i 2001). Dla nich IMOCA nie ma już tajemnic, więc jadą trimaranem –  Virbac-Paprec 70.

Klasa Open 40 również w doborowej obsadzie. (We Francji to dość popularna klasa, nie wymagająca tak dużych budżetów jak Open 60, a dla przyjemności ściga się tam wielu znanych zawodników. Tym razem na starcie będzie m.in. Yannick Bestawen, znany żeglarz oraz konstruktor pierwszych hydrogeneratorów, a także preparator jachtu Brada Van Liewa z regat V50 – nasz dobry znajomy J.C. Casso.

We wszystkich klasach zresztą obsada znakomita. Aha, organizatory twierdzą, że strona regat będzie po angielsku, na pewno do dnia startu. Na razie po angielsku dostępne są tylko informacje prasowe w dystrybucji dla dziennikarzy. Trwają prace nad trackerem (będzie ten sam co na VG)).

Już prawie, ale nie tym razem

Jak wiadomo, w Nowym Jorku Gutek czeka na start. Razem z nim Francis Joyon (IDEC) i już niebawem również Marc Guillemot (Safran). W piątek pojawiło się bardzo obiecujące okno pogodowe, ale niestety do niedzieli, a właściwie do poniedziałku rano, było już jasne, że tym razem się nie uda. Prognoza uległa zmianie – więc znów czekanie i powrót do trybu stand-by.

Według wyliczeń samego Gutka oraz współpracującej ekipy NavSim – wiatr mógłby się skończyć pod Europą, odbierając szansę na pobicie rekordu i dając około 20 godzin spóźnienia w stosunku do czasu Alexa (8 dni 21h 8 min).

“Przy układzie barycznym, przewidywanym na najbliższy tydzień stałe wiatry o sile od 22 do 34w będą występować wzdłuż tzw. trasy „południowej”. Długość tej trasy to ok. 3300 Nm (trasa nieortodromiczna). Okno do wyjścia otworzy się już o godzinie 0100 UTC 11 czerwca (wtorek)” – mówi Jacek Pietraszkiewicz.

“Zakładając minimalną średnią prędkość jachtu potrzebną do rekordu – przy trasie południowej na poziomie 15,4w- należy przyjąć dobowe przebiegi na poziomie 371Mm, co jest “do zrobienia“ przy wietrze baksztagowym. Spora jednak część trasy będzie przebiegała w fordewindzie, co zmusza do halsowania baksztagami i dodatkowo wydłuża trasę o 5-10%.”

(Wykonywanie licznych ruf wymaga też sporo czasu i energii od prowadzącego jacht – jeden zwrot oraz przygotowanie do niego to ok. 30 minut – przyp. MJ)

“Według symulacji, po 120h (w 7 dniu) rejsu ENERGA wyszłaby ze strefy silnego wiatru niżowego i dostała się pod obszar słabnącego wiatru z N (związanego z wyżem z Centrum na NE od jachtu), którego centrum w 7 dniu będzie kierowało się na SE (czyli w stronę jachtu). Od 120 godziny ENERGA byłaby więc w strefie bajdewindowych wiatrów 17-20w z niekorzystnym dryfem. W tym samym czasie silny niż (986hPa) z centrum nad południowym cyplem Grenlandii oraz tworzący się niż z Centrum nad Madrytem, mogą utworzyć korytarz wiatru przeciwnego z NNE uniemożliwiając szybką żeglugę do mety. Według mnie, ENERGA wpłynęłaby na metę przy założeniach optymistycznych od 14 do 20 godzin po rekordzie.”

image001NavSim

Rys. Stan pogody na 17 czerwca 2013 godz 0600 UTC. Czerwonymi kropkami zaznaczono prawdopodobne pozycje po kolejnych 24 godzinach od startu. / NavSim

Aha – Francis Joyon jest zdecydowany ruszać dziś w nocy. Tracking jego trasy można oglądać tu:

http://www.trimaran-idec.com/multimedia_cartographie.asp

Jednak Open 60 – moim zdaniem – pomimo całego potencjału, to nie wielki trimaran. Joyon przy prognozowanych warunkach ma szansę na rekord w swojej kategorii (poprzedni rekord trimarana (T. Coville, SODEBO, 2008)  to 5d 19g 30m 40s.

IMOCA – zmiany, ale bez rewolucji

mmm

Niebawem rozpocznie się budowa kolejnej generacji jachtów IMOCA. Jakie będą? / Fot. R.Hajduk/Shuttersail.com

Jak już być może niektórym wiadomo, w miniony czwartek i piątek (18-19 kwietnia) zebrały się władze IMOCA na dorocznym walnym zgromadzeniu. Dyskutowano o przyszłości klasy – jak wiadomo, chodziły słuchy, że tendencja zmierza w stronę monotypów, które to rozwiązanie – jak każde inne – ma plusy dodatnie i ujemne. Jaki więc będzie format kolejnej generacji jachtów IMOCA oraz program regat w  najbliższych latach?

Komisja techniczna klasy pracowała dwa lata nad koncepcją nowego jachtu i musiała znaleźć odpowiedź na sprzeczne założenia. Obniżyć koszty, sprawić, żeby jachty były bardziej „wiarygodne”, a do tego robić tak, aby jednostki obecnie posiadające certyfikat klasy zachowały zdolność rywalizacji z nowymi. Zdecydowano się wprowadzić standardowe maszty i kile. Pozostałe elementy konstrukcji nowych jachtów muszą być zgodne z przepisami klasowymi dot. stateczności, wytrzymałości, szerokości i materiałów konstrukcyjnych. Długość 60 stóp pozostaje, przy czym bukszpryt musi mieć długość 1,8 metra. Standardowe kile będą produkowane jako one-design po uwzględnieniu wszystkich zarzutów dotyczących ich awarii (których było niemało chociażby w ostatnich regatach VG) – będzie to jednolita płaszczyzna ze stali nierdzewnej. Nowe przepisy techniczne wchodzą w życie natychmiast i dotyczą wszystkich nowo budowanych jachtów. Jachty posiadające obecnie certyfikat klasy mogą funkcjonować zgodnie z przepisami z roku 2012 lub mogą zostać „przestawione” na nowe przepisy.

Jeżeli chodzi o kalendarz, zespół Open Sports Management, odpowiedzialny za międzynarodową promocję klasy przedstawił program regat na lata 2013/2014 oraz przyszłe kierunki rozwoju, mające zaprowadzić Open 60 do USA i Azji. Również mistrzostwo świata IMOCA zmienia formułę. Rywalizacja będzie przebiegała w dwóch typach regat. Jedna seria będą to regaty samotne, których zwieńczeniem będzie Vendée Globe a druga to regaty dwuosobowe z kulminacją w postaci Barcelona World Race.

Wybrano również nowy zarząd. Skończyła się kadencja Alexa Thomsona i Bernarda Stamma, ale zostali wybrani na kolejną. Dominique Wavre po dwuletniej przerwie wraca na stanowisko administratora a Marc Guillemot został dyrektorem (cokolwiek te dwa ostatnie stanowiska oznaczają). To zarząd.

Jean Le Cam, Armel Le Cléac’h i Vincent Riou pozostają dyrektorami. Prezydentem klasy jest nadal Luc Talbourdet. „Osiagnęliśmy cele: zwiększyliśmy bezpieczeństwo jachtów, wprowadziliśmy jasne zasady na najbliższe lata i można zacząć budować nowe łódki” – powiedział.

Program na rok 2013:

Sierpień: Regaty Fastnet Race

Listopad: Transat Jacques Vabre, z Hawru (FR) do Itajai (BR)

Program na rok 2014:

Wiosna: dwuosobowe Transat
 Summer (1,000 Mm)

Listopad: Route du Rhum

Grudzień: Barcelona World Race

Pełna informacja IMOCA tu: http://www.imoca.org/en/news/430-imoca-chooses-the-boat-for-the-future-osm-announces-2013-2014-race-programme.htm

A w najbliższy piątek, 26 kwietnia  w Lozannie zbierają się wszyscy (prawie) zawodnicy, aby odebrać nagrody mistrzostw świata. Ranking jest tu: http://www.imoca.org/en/ranking/  i po raz pierwszy występuje w nim Gutek (hura!).

Kolejne pytanie konkursowe (do wygrania kalendarz ENERGA Sailing ze zdjęciami Roberta Hajduka): Jaką nazwę) nosiła w swoim pierwszym wcieleniu „Antica” Jerzego Wąsowicza zanim wypłynęła na szeroki przestwór oceanu? Czas start.