Po dwóch stronach ortodromy

Jacek pisze: „Ciekawy pojedynek Gutkowskiego i Guillemot’a. na godzinę 1700 UTC, obaj żeglarze płyną po dwóch stronach linii ortodromicznaej w odległości 26 mil od siebie. Na tym etapie trudno ocenić kto wygrywa. Jeśli liczyć odległość do mety po ortodromie z pozycji jachtów… wygrywa SAFRAN o 4 mile morskie. O tyle właśnie ma bliżej do Lizard Point. To żadna różnica, zważywszy, że do wybrzeża Anglii mają jeszcze 2570 mil.”

rys. J. Pietraszkiewicz / NavSim

rys. J. Pietraszkiewicz / NavSim

 

A tekst z dzisiaj tu: http://energasailing.pl/12-godzin-i-203-mile-za-rufa/

 

Wyścig po rekord Północnego Atlantyku rozpoczęty!

Fot. Bjoern Kils, NYmediaBoat.com

Fot. Bjoern Kils, NYmediaBoat.com

Zbigniew Gutkowski i Marc Guillemot wystartowali z Nowego Jorku do Europy. Pierwszy match-racing przez Atlantyk na trasie Ambrose Light – Lizard Point rozpoczęty!

27 czerwca 2013 o godzinie 19.31 czasu lokalnego, 23.31 UTC (28 czerwca 2013 o godz. 01.31 czasu polskiego) Zbigniew Gutkowski na jachcie ENERGA przeciął linię startu przy latarni morskiej Ambrose Light w Nowym Jorku i rozpoczął próbę pobicia rekordu Północnego Atlantyku z Ameryki do Europy. W chwili startu ENERGA miała postawiony pełen grot i solent, prędkość wiatru wynosiła 15-18 węzłów, fali właściwie nie było. Chwilę wcześniej przed Gutkiem, o godzinie 19.19 (01.19 czasu polskiego) wystartował Marc Guillemot.

Transatlantycka trasa z Ameryki do Starego Kraju, czyli od latarni Ambrose Light Tower w Nowym Jorku do linii łączącej przylądek Lizard w Kornwalii (Wielka Brytania) z francuską wyspą Quessant (Ushant) na bretońskim wybrzeżu, to teoretyczny dystans 2880 Mm  mierzony przez WSSRC – Światową Radę Rekordów Żeglarskich.

Polak zamierza w jak najkrótszym czasie, samotnie, na jednokadłubowym jachcie klasy Open 60 – ENERGA – dotrzeć do celu pokonując aktualny rekord tej trasy należący do Brytyjczyka Alexa Thomsona i wynoszący 8 dni 21 godzin 8 minut.

Jednak nie płynie sam – równolegle z Gutkiem wystartował słynny żeglarz francuski Marc Guillemot na jachcie SAFRAN, tej samej klasy co jednostka Gutkowskiego. Po raz pierwszy w historii rekordu będzie można więc obserwować niezwykły wyścig dwóch świetnych żeglarzy przez Atlantyk, w pościgu za rekordem.

Pogoda na trasie nie będzie łatwa ze względu na gęstą mgłę poważnie ograniczającą widoczność i znacznie utrudniającą żeglugę. To normalne zjawisko w tym rejonie i jedna z poważniejszych trudności na trasie, oprócz prawdopodobieństwa napotkania sieci rybackich, statków, wielorybów czy nawet gór lodowych. Dlatego rekord Północnego Atlantyku stanowi poważne wyzwanie i nie każdemu, kto próbuje, udaje się go pobić.

Trasę Gutka można śledzić na interaktywnej mapie znajdującej się na stronie http://energasailing.pl w zakładce „Tracking” w prawym górnym rogu. Pozycja jachtu ENERGA będzie aktualizowana co 2 godziny. Bieżące informacje przekazywane przez Gutka z trasy będą zamieszczane na profilu EnergaSailing na Facebooku oraz na stronie projektu.

 

W drodze na start w kanale Ambrose Channel. / Fot. Bjoern Kils, NYmediaBoat.com

W drodze na start w kanale Ambrose Channel. / Fot. Bjoern Kils, NYmediaBoat.com

Zdjęcia dzięki uprzejmości: Bjoern Kils / NYmediaBoat.com

Gutek i Marco razem na start!

ENERGA w NYC / fot. Bjoern Kils

ENERGA w NYC / fot. Bjoern Kils

Będziemy mieć okazję oglądania rzeczy wyjątkowej – ENERGA i SAFRAN razem startują po rekord! Panowie się porozumieli (definitywnie wczoraj na kolacji) i uznali, że lepiej płynąć we dwóch. Pogoda dobra, choć gęsta mgła po drodze. (Komunikat meteo Jacka jest na stronach Energa Sailing i Polish Ocean Racing.)

Ponieważ Gutek stał w innej marinie, musiał wypłynąć pierwszy, korzystając z wysokiej wody i jest już w drodze. Start zaplanowany jest na godzinę 21.00 czasu nowojorskiego, czyli 24.00 UTC i  naszą … drugą nad ranem.

Filmik, jak przepływa na tle Statuy Wolności jest tu:

A pozdrowienia prosto z pokładu tu:

Bezpośredni link do trackingu jest tu: http://energa.navsim.pl/index.php – zostanie uruchomiony za chwilę. (Już działa!)

Strona Safrana jest tu: http://www.safran-sailingteam.com/ – również po angielsku. Trackingu jeszcze nie widać, ale wiem, że będzie na stronie.

Zdjęcia ze startu będą u Bjoerna: https://www.facebook.com/NewYorkMediaBoat.

A jak już wystartują, to jutro mam nadzieję opiszę historię jak się poznali Gutek i Marc. A może ktoś wie? :D

Setka, OSTAR, Gutek, migracja wielorybów itp.

Lista długa, ale do ogarnięcia. Na zdjęciu Loick Lingois na pokładzie Safrana, który jak donosi Świstak jest normalnym jachtem a nie do końca cudem kosmicznej technologii. / fot. Świstak

Lista długa, ale do ogarnięcia. Na zdjęciu Loick Lingois w kabinie Safrana, który jak donosi Świstak jest normalnym jachtem a nie do końca cudem kosmicznej technologii. / fot. Świstak

Dużo ostatnio się dzieje na wodzie, więc należy się ogólne podsumowanie według subiektywnej kolejności. Długie, ale dacie radę:

1.

Brożka i Ozi (i pięciometrowa “setka” Lila My) przepłynęli Atlantyk i dotarli do Cherbourga. W “tamtą” stronę Ozi, czyli Szymon Kuczyński, płynął sam w ramach regat “Setką przez Atlantyk”. Na rejs powrotny dołączyła do niego Brożka (Dobrochna Nowak), a po licznych przygodach dotarli z powrotem do Europy. “Lila My” to najmniejszy polski jacht, jaki pokonał Atlantyk w obie strony. Bardzo gratuluję wyczynu jego bohaterom. Znaczy się, można nawet na łupince mniejszej od Sportiny (tak tak) – jeżeli się bardzo, ale to bardzo chce. Więcej informacji oraz relacje z rejsu można znaleźć tu: http://www.zewoceanu.pl/ oraz na profilu na Fb Zew Oceanu.

2.

Kończą się regaty OSTAR. Na trackingu widać jeszcze dwa jachty na wodzie (http://ostar.rwyc.org/?page_id=3222). Zarówno Asia Pajkowska jak i Krystian Szypka dopłynęli bezpiecznie do Newport. Asia 23 czerwca, Krystian 24. Gratulacje! Zdjęcia można oglądać tu: http://ostar.rwyc.org/.

Gutek mówił, że rozmawiał z zawodnikami kończącymi regaty (nie wiem, czy akurat z Polakami) i wszyscy mówili o dużej liczbie widzianych wielorybów. Więc migracja trwa.

(Czy może wśród szanownych Czytelników znajduje się ktoś, kto zna się na kwestii migracji wielorybów? Mi udało się ustalić, że różne gatunki migrują różnymi trasami i trochę w innym czasie, niemniej mniej więcej teraz jest pora wzmożonego ruchu na szeroko rozumianym Atlantyku pomiędzy Ameryką Północną a Europą. Gutkowi z pewnością przydałaby się wiedza na ten temat.)

3.

Gutek gotowy do startu, najprawdopodobniej we czwartek około 12.00 lokalnego czasu ruszy z mariny, po ok. 2 godzinach powinien być przy Ambrose Light. Zarówno symulacje Gutka, jak i współpracującego z nim Jacka Piertaszkiewicza z NavSim są podobne – okno pogodowe powinno umozliwić szybkie dopłynięcie do mety po ortodromie. Prosimy o trzymanie kciuków, będę informować na bieżąco co i jak. (Bardzo ciekawe, czy Safran też ruszy, póki co wciąż cisza z ich strony.) Aha, informuję, że będzie tracking dostępny dla kibiców, co może być przyczyną bezsenności, zawałów serca itp, więc wyśpijcie się na zapas, zróbcie kanapki, kawę w termos i uprzedźcie rodziny ewentualnie zaplanujcie urlopy :) Wszystko będzie na http://energasailing.pl/ oraz http://polishoceanracing.com.pl/ no i jak starczy mi siły to również równolegle tutaj.

4.

Zakończyły się regaty Solitaire du Figaro. Wygrał Yann Elies (Groupe Queguiner-Leucemie Espoir). Ten sam żeglarz zwyciężył w roku ubiegłym i jest pierwszym od bardzo długiego czasu który zrobił to dwa razy pod rząd. (Poprzednio był to Guy Cornu w 1975 i 76). Elies dołącza do elitarnego klubu dwukrotnych zwycięzców, gdzie są tacy jak Armel le Cleac’h, Jeremie Beyou i Gilles le Baud, a kiedyś byli Cornu, Troussel, Vidal i Gahinet. Jedynie trzech żeglarzy – Jean le Cam, Michel Desjoyeaux i Philippe Poupon należy do superelity która wygrała te regaty trzy razy. Jak widać nie ma tu nazwisk przypadkowych – regaty Figaro to była – i jest – przepustka do żeglarskiej kariery, tak samo jak Mini Transat. Poniżej pierwsza dziesiątka – warto zapamiętać nowe nazwiska. Więcej na: www.lasolitaire.com

1. Groupe Queguiner – Leucemie Espoir, Yann Elies
 2. Skipper Herault, Xavier Macaire
 3. Vendee, Morgan Lagraviere
 4. DLBC, Yoann Richomme
 5. Maitre Coq, Jeremie Beyou 
6. Sepalumic, Frederic Duthil
 7. TBS, Michel Desjoyeaux
 8. Banque Populaire, Armel Le Cleac’h
 9. Groupe Fiva, Alexis Loison
 10. Generali, Nicolas Lunven

5.

Nie milkną echa tragedii w Pucharze Ameryki. Paul Cayard, szef zespołu Artemis Racing do którego należał zmarły Andrew Simpson, nie przebiera w słowach i mówi, że 72-stopowe trimarany na których już za kilka dni rozpoczną się wyścigi, są za duże i zbyt niebezpieczne. “San Francisco to jedno z najbardziej wietrznych miejsc na świecie. Jeżeli masz dobry sprzęt, to w porządku. Ale strasznie, jeżeli masz zły” – mówi pochodzący z SF Cayard. “Wiedzieliśmy to (jako organizacja AC – przyp. MJ) od długiego czasu, ale prawdopodobnie nie dotarło to do nas wystarczająco, aby coś z tym zrobić” – dodaje. (Informacja za: Scuttlebutt Europe # 2863 z 24.06.2013 http://www.scuttlebutteurope.com/)

6.

Bernard Stamm (Cheminées Poujoulat) pobił rekord SNSM wyprzedzając na trasie Françoisa Gabarta (Macif) o 23 minuty. Dwa jachty Open 60 – z załogami – ścigały się z Saint Nazaire do Saint Malo (230 Mm). Czas Stamma będacy nowym rekordem to 25 godzin 38 minut 43 sekundy. Więcej o imprezie tu: http://www.recordsnsm.com/

7.

Trwają regaty Route des Princes, warte uwagi http://www.routedesprinces.fr/en/ ale to już na inny raz zostawię.

Gutek: na 99% start we czwartek!

Mapa prognozy pogody – czerwone kropki oznaczają prawdopodobną pozycję jachtu co 12 godzin od startu do mety. Zielony obszar to rejon wiatru stałego o prędkości od 19 do 28 węzłów./ Rys. NavSi

Mapa prognozy pogody – czerwone kropki oznaczają prawdopodobną pozycję jachtu co 12 godzin od startu do mety. Zielony obszar to rejon wiatru stałego o prędkości od 19 do 28 węzłów./ Rys. NavSi

„Obserwuję bardzo szczegółowe prognozy” – mówił dziś Gutek w rozmowie telefonicznej. „Pliki GRIB od kilku dni właściwie się nie zmieniają, co jest dobrym znakiem, prognoza powinna się sprawdzić. Na 99% wystartuję z Nowego Jorku we czwartek, około godziny 12.00 lokalnego czasu, wypływając z portu razem z wysoką wodą. Około dwóch godzin później powinienem być przy latarni Ambrose Light będącej punktem startu do rekordu północnego Atlantyku.”

Pytany o warunki, jakich może spodziewać się po drodze, Gutek dodał: „Na początek trasy pogoda zapowiada się idealnie, to najlepsza z prognoz, jakie były do tej pory. Jednak pierwsza część trasy będzie dosyć trudna – będę płynął równolegle do brzegów Ameryki Północnej, w odległości około 30-40 mil. Tam czeka gęsta mgła, którą widać na prognozie, od razu robi się też bardzo zimno, w granicach 5 stopni. Trzeba uważać na sieci rybackie. Z przeciwka płyną jeszcze dwa jachty biorące udział w regatach OSTAR, trzeba też uważać na normalny ruch statków kursujących pomiędzy Europą a USA i Kanadą, przynajmniej do minięcia St. John’s. Od zawodników, którzy dopłynęli już do mety OSTAR dowiedziałem się, że widzieli po drodze dużo wielorybów, tak więc również na nie będę musiał bardzo uważać. Będę potrzebował dużo szczęścia, żeby zrealizować swój plan, ale szczęście jest potrzebne zawsze.”

Tort urodzinowy Gutka przygotowany przez Jolę i Bogdana Siedleckich.

Tort urodzinowy Gutka przygotowany przez Jolę i Bogdana Siedleckich.

Gutek wczoraj obchodził czterdzieste urodziny. Tak się złożyło, że został zaproszony na urodzinowe przyjęcie siedmioletniego syna mieszkających w Nowym Jorku znajomych. „Kiedy dzieci już poszły spać, dostałem tort urodzinowy, który był dla mnie wielką niespodzianką” – wspomina Gutek. „Bardzo dziękuję raz jeszcze za wszystkie życzenia, a gospodarzom za pamięć. Podobno życie zaczyna się po czterdziestce!”

Dwóch „kapitanów technicznych” czyli bosmanów od wszystkiego – Loick Lingois z Safran Sailing Team i Maciek Marczewski z ENERGA Sailing Team – na pokładzie IMOCA Open 60 Safran w Nowym Jorku.

Dwóch „kapitanów technicznych” czyli bosmanów od wszystkiego – Loick Lingois z Safran Sailing Team i Maciek Marczewski z ENERGA Sailing Team – na pokładzie IMOCA Open 60 Safran w Nowym Jorku.

Również wczoraj Maciek Marczewski udał się z wizytą na pokład Safrana. Obejrzał jacht, a jego przewodnikiem był kapitan techniczny francuskiej jednostki, Loick Lingois. Marca Guillemota, który tak jak Zbigniew Gutkowski chce pobić rekord północnego Atlantyku, nie było na pokładzie, ale dziś jest już w drodze z Francji do USA. Prawdopodobnie jest to związane z prognozą pogody – we czwartek otwiera się korzystne okno, a prognozowany wiatr powinien umożliwić szybkie przepłynięcie z Nowego Jorku do Europy po możliwie najkrótszej trasie. Na razie nie udało nam się uzyskać potwierdzenia, czy Safran wystartuje w tym samym czasie co ENERGA i czy kibice w Polsce i we Francji mogą liczyć na pojedynek w wyścigu po rekord.