Otwarcie wioski i Virtual Regatta

Rano przemowy, przecinania wstążek i takie tam inne oficjalne. Francuskie przemowy są szczególne, bo kwiecistość języka pozwala na mówienie przez 20 minut o tym, o czym można by powiedzieć w dwie, ale że zgromadzonym (licznie) to nie przeszkadza, więc przemawiający się rozkręca. Generalnie mer miasta bardzo zadowolony, bo w Hawrze nie ma miejsc w hotelach, a w mediach (lokalnie) o regatach też głośno.

Zdjęcia z otwarcia – fot. R.Hajduk / Shuttersail.com

Dzisiaj oprócz otwarcia wioski były też regaty na jachtach Beneteau 6.5. Pod hasłem „Virtual Regatta” które widniały w „harmonogramie zajęć” wszyscy spodziewali się symulatorów, a tu okazało się, że jachty jak najbardziej realne, wiatr spory i zapraszamy na wodę. Załoga ENERGA Sailing zakwalifikowała się do półfinałów razem z Edmond de Rothschild, Cheminées Poujoulat, Maitre Coq, Actual i Macif. Wygrała ekipa Edmond de Rothschild – Sébastien Josse i Charles Caudrelier.

Zdjęcia z Virtual Regatta – fot. R.Hajduk / Shuttersail.com

Zdjęcia i krótkie relacje są na bieżąco na Fb: https://www.facebook.com/EnergaSailing

Była dzisiaj jeszcze jedna akcja, ale najpierw porozmawiam z Gutkiem i Świstakiem zanim coś napiszę.

Transat Jacques Vabre odc. 2

Tutaj drugi odcinek – produkcja: Dzida.com. Chłopaki już w trasie – prognoza zachęcająca nie była, ale płyną w kilku, więc dadzą radę bez problemu.

Galeria zdjęć z wczorajszej konferencji (fot. R. Hajduk – Shuttersail.com)

Z powrotem na wodzie – 29 dni do startu

mmm

„Wstaję rano, patrzę, a tu dwie” – fot. M. Marczewski (Świstak)

Wczoraj, po zakończeniu prac na lądzie, jacht ENERGA został ponownie zwodowany. Do startu transatlantyckich regat załóg dwuosobowych, Transat Jacques Vabre, pozostało 29 dni.

„Jacht wrócił już na wodę, z czego bardzo się cieszę” – mówi Zbigniew Gutek Gutkowski, który wraz z Maćkiem Marczewskim 3 listopada wystartuje z francuskiego Hawru do Brazylijskiego Itajai w towarzystwie 43 innych jachtów zgłoszonych do tych prestiżowych regat.

“Teraz zaczniemy prace nad takielunkiem. Czeka nas sprawdzenie masztu i całego takielunku, stałego i ruchomego oraz różne regulacje i kalibracje. Mam nadzieję, że 10 października wypłyniemy już na testy, na pełne morze, nie na Zatokę Gdańską. Trwają jeszcze prace nad elektroniką. Dzięki współpracy z firmą Parker Poland zmieniliśmy radar na nowy, B&G 4G” – dodaje żeglarz.

Na pokładzie jachtu ENERGA zagości też technologia znana do tej pory jedynie z samolotów. “Nowością i ciekawostką jest to, że na maszcie pojawią się specjalne “antenki”, neutralizujące ładunki elektryczne” – wyjaśnia Gutkowski. “Te ładunki mogą wpływać na pracę urządzeń elektronicznych i kompasu, bo powstaje pole magnetyczne i elektromagnetyczne, mające wpływ na sygnał elektroniczny. Nie ma to znaczenia na jachcie, który ma np. metalowy kil, ale w przypadku całkowicie węglowej jednostki, jaką jest jacht ENERGA, trzeba to brać pod uwagę. Jest to technologia używana w samolotach, która dzięki naszej współpracy z Bogusławem Grudnikiem, kontrolerem instalacji samolotowych odpowiedzialnym za bezpieczeństwo statków powietrznych, trafia właśnie na pokład jachtu.”

Regaty Transat Jacques Vabre odbywają się na trasie łączącej od wieków Francję i Amerykę Południową. Od roku 1993, co dwa lata, pomiędzy Hawrem i jednym z południowoamerykańskich portów, najlepsi z najlepszych sprawdzają siebie i swoje jachty wypływając jesienią na „szlak kawy”. W tym roku regaty odbędą się po raz 11, w 4 klasach: IMOCA Open 60, Open 40, Multi 50, MOD 70. Trasa liczy 5450 mil morskich (Le Havre – Itajai), a prestiżowy wyścig obchodzi dwudziestolecie istnienia.