Nowe coraz bliżej

Wprawdzie pierwszym jachtem z nowej serii IMOCA 2015 jest Spirit of Hungary, który na razie nie jest zagrożeniem nawet dla 14 lat młodszego jachtu (One Planet One Ocean Pharmaton to rocznik 2000, proj. Owen-Clarke, ex-Kingfisher Ellen MacArthur), są już wizualizacje kolejnej jednostki. To Banque Populaire budowany dla Armela le Cleac’h. Piękny, prawda? Wodowanie w marcu. Na filmie widać też, że jednostką testową dla wielu rozwiązań było Mini 6.50. Te dwie klasy, tak bardzo różne, mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego. I super by było, gdyby w obydwóch klasach w tym sezonie udało się zobaczyć polskie barwy, czego sobie i Państwu życzę :)

Jacht: IMOCA 60 Banque Populaire

Projekt: VPLP-Verdier

Stocznia: CDK, Port la Forêt, Francja

 

IMOCA: idzie nowe

 

Można powiedzieć, że klasa IMOCA, po pewnym zastoju, przeżywa renesans. A będzie jeszcze lepiej. Nowe jachty w budowie, ruch na rynku używanych aż furczy. Po regatach BCN 2014 kolejne jednostki zapewne zmienią właścicieli. Tym bardziej, że rozpoczynają się przygotowania do Vendée Globe 2016. To niby jeszcze dużo czasu, ale jedynie pozornie. Kupno jachtu, przygotowania, dobór „drobnego” sprzętu – zarówno bardzo poważne zespoły, jak i „nowicjusze” coraz liczniej deklarują start w tych najtrudniejszych na świecie regatach oceanicznych.

Ile jednostek finalnie znajdzie się w Les Sables d’Olonne w 2016 – zobaczymy. Moim zdaniem ożywienie klasy jest niewątpliwie związane z aktywnością OSM oraz cyklem Ocean Masters. Bez nowych pomysłów – oraz, nie oszukujmy się, pieniędzy na promocję klasy i regat – sytuacja na oceanach wyglądałaby zupełnie inaczej. Fajnie, bo będzie co oglądać.

Nowo budowane jednostki będą musiały spełniać nowe wymogi klasowe. Starsze jachty, z generacji 2010-11 i 2006-07 również można będzie dostosować do nowych przepisów, co jednak wymaga większych przeróbek i czasu.

„Nówki” zobaczymy prawdopodobnie już w przyszłorocznych TJV oraz regatach powrotnych, B2B. Obecnie budowane są – oczywiście z myślą startu w VG:

  1. Banque Populaire dla Armela Le Cléac’h (VPLP – Verdier)
  2. Safran dla Morgana Lagravière (VPLP – Verdier). Marc Guillemot pozostaje w zespole jako trener i mentor.
  3. Edmond de Rothschild dla Sébastiena Josse (VPLP – Verdier)
  4. Hugo Boss dla AlexaThomsona (VPLP Verdier)
  5. Saint-Michel-Virbac dla Jean-Pierre’a Dicka (VPLP – Verdier)
  6. Vento di Sardegna dla Andrea Mura (VPLP Verdier)
  7. Spirit of Hungary dla Nandor Fa (N. Fa & A. Dery). O tym, że Węgier planuje nowy okręt nie wiedziałam.

Przy dotychczasowym jachcie pozostaje Vincent Riou, który deklaruje 4 start w VG (na tym samym PRB, którym płynął ostatnio). Jérémie Beyou kupił ex-Banque Populaire – jacht, który przypłynął drugi w ostatnim VG prowadzony przez Armela le Cléac’ha – teraz nazywa się Maître CoQ. Tanguy de Lamotte nie pływa już “archiwalnym” okrętem – obecny Initiatives-Cœur to ex-Akena Vérandas Arnauda Boissières i ex-PRB (2008). Aranud szuka nowego jachtu – widziałam zdjęcia jak oglądał wystawioną na sprzedaż Gamesę Mike’a Goldinga:). Armel Tripon kupił Groupe Bel (teraz: For Humble Heroes) poprzednio prowadzony Kito de Pavant, a Kito również zapowiada start w VG i deklaruje, że przed zakończeniem BWR musi mieć już jacht (czyli nie kupi żadnego z tych, które będą się ścigać). Więcej: http://www.vendeeglobe.org/en/news/article/14609/kito-de-pavant-to-take-part-in-the-2016-vendee-globe.html. Yann Elies kupił Safrana, którym pływał Marc Guillemot. Jacht z roku 2007 był pieczołowicie remontowany, a Marco pobił na nim rekord północnego Atlantyku. Jednostkę, którą chciał kupić Roman Paszke (ex-DCNS, 2007), kupił Eric Bellion, również z zamiarem startu w VG jako team “As a one man”. Z kolei Macif Francisa Gabarta (który przesiada się na trimaran i po spektakularnym sukcesie zmienia klasę) został kupiony przez Paula Meilhata i będzie pływał jako SMA – również w VG. Projekt rozpisany jest do 2018 roku (!!!). To nowy zawodnik w klasie IMOCA (poprzednio pływał w Figaro) i nowy sponsor na tej scenie. Więcej: http://www.vendeeglobe.org/en/news/article/14602/paul-meilhat-will-be-at-the-start-aboard-the-former-macif.html.

Czyli mamy kolejnych 9 żeglarzy, którzy już mają jachty albo przynajmniej część budżetu. To niesamowite, że na 2 lata przed regatami 16 zespołów deklaruje start! Kolejne nazwiska zawodników deklarujących start w VG mogą pojawić się już wkrótce: http://www.vendeeglobe.org/en/news/newswire/14606/delahaye-and-lunven-due-to-take-a-decision-shortly.html. Mam nadzieję, że polskie nazwiska też się pojawią na tej liście.

Tymczasem – jachty do kupienia można oglądać tu: http://www.imoca.org/fr/annonces/. A gdyby ktoś chciał śledzić metamorfozy poszczególnych jednostek, polecam zajrzeć tu: http://www.histoiredeshalfs.com/Histoire%20des%2060%27/Liste%20des%2060%27.htm. I lojalnie uprzedzam, że można tam utknąć na długie godziny:).

Tekst na podstawie: http://www.imocaoceanmasters.com/news/imoca-change-of-owners

Nowej Zelandii się opłaciło, Macif sponsorem roku we Francji

fot. A. Courcoux / Macif - materiały prasowe organizatorów

fot. A. Courcoux / Macif – materiały prasowe TJV 2013

Ostatnio pojawiło się kilka tekstów dotyczących skuteczności inwestycji w żeglarstwo.Po pierwsze,minister rozwoju gospodarczego Nowej Zelandii poinformował, że rządowa inwestycja w Puchar Ameryki – zespół Emirates Team New Zealand wynosząca 36 mln dolarów, dała zysk w postaci 87 mln. (Raczej nowozelandzkich, ale tak czy inaczej, jest to wyraźny zysk. Może nie kolosalny, bo jak wiadomo w naszym kraju dobry interes oznacza przebitkę razy sto a nie razy dwa i pół, ale pokażcie mi bank, który da taki procent.) Dokładnie można sobie poczytać tu:

 http://etnzblog.com/#!2014/03/reports-show-benefits-of-americas-cup-to-nz

albo tu: http://www.nzherald.co.nz/nz/news/article.cfm?c_id=1&objectid=11227807

Po drugie, firma Macif została uhonorowana we Francji tytułem sponsora roku 2013. Francuzi robią narodowy ranking sponsoringu sportowego (opracowuje go Sporlabor Institute, szukałam samego raportu ale na razie nie znalazłam – gdyby ktoś się dokopał proszę o link w komentarzu). Tytuł dostaje się za wyniki. A więc zwycięstwo Francoisa Gabarta w Vendée Globe) dało firmie go sponsorującej więcej, niż zarobili francuscy sponsorzy kolarstwa (La Francaise des Jeux), piłki nożnej (Coca Cola) i tenisa (Perrier). A Francuzi mają przecież i Tour de France i Roland Garros, że o reprezentacji piłkarskiej nie wspomnę.

(Przypomnijmy, że VG było drugim wyrażeniem najczęściej wyszukiwanym we francuskich Googlach w 2013 roku przed Roland Garros, konkursem Eurowizji, regatami Transat Jacques Vabre i Rajdem Dakar; pierwszym szukanym tematem była tragiczna śmierć amerykańskiego aktora Paula Walkera. http://www.vendeeglobe.org/en/news/newswire/14154/the-vendee-globe-top-event-on-google-france.html)

Wisienką na torcie jest fakt, że w pierwszej dziesiątce sponsorów sportu są trzy firmy sponsorujące żeglarstwo  – oprócz zajmującego pierwsze miejsce Macifa szósty jest Banque Popularie a dziewiąta Groupama.

(Więcej tu: http://www.vendeeglobe.org/en/news/newswire/14262/macif-french-sponsor-of-the-year-2013.html)

A na koniec można poczytać tekst z Magazynu Mateusza Kusznierewicza – wywiad z Tomaszem Redwanem, specjalistą marketingu sportowego. Brakuje mi w tej rozmowie przykładów i trochę mnie przytłacza gładkość zdań, jakby wywiad został poddany maksymalnej obróbce, przez co język obu panów traci na autentyczności. Niemniej stwierdzenie, że wizerunek sportowca wart jest tyle, ile ktoś będzie skłonny za niego zapłacić, jest jak najbardziej słuszne. A także fakt, że na wyniki – takie jak u Gabarta (przyp. MJ) – pracować muszą obie strony w sposób spójny i dobrze zaplanowany, a w Polsce niewiele osób to rozumie, zarówno po stronie firm, jak i sportowców. Choć są wyjątki (przyp. MJ). Tekst na s. 46.

Kliknij, aby uzyskać dostęp MMK2014.pdf

Vendée Globe 2012-2013 – podsumowanie medialne

lll

Cyferki nie kłamią – warto inwestować w żeglarstwo … / fot. Robert Hajduk / Shuttersail.com

W miarę jak zbliża się ceremonia zakończenia regat i wręczenia nagród (11 maja w in Les Sables d’Olonne w obecności wszystkich zawodników), spływają dane statystyczne. Miniona, 7 edycja regat VG wygenerowała “korzyści medialne” na niespotykaną wcześniej skalę.

Rekordy na morzu i lądzie

Po 78 dniach, 2 godzinach i 16 minutach rejsu, François Gabart przekroczył mityczną barierę 80 dni samotnego rejsu non – stop dookoła świata. Armel Le Cléac’h który przypłynął 3 godziny po nim, pobił rekord najmniejszego dystansu pomiędzy pierwszym a drugim zawodnikiem. Padł również rekord prędkości dobowej – 534 mile. Przypływając na jedenastym miejscu, 26 dni po zwycięzcy, Alessandro Di Benedetto również poprawił wynik pomiędzy pierwszym a ostatnim zawodnikiem (najmniejsza różnica z roku 1997 wynosiła 34 dni).

Na lądzie entuzjazm kibiców nigdy nie był jeszcze tak silny. W trakcie trzech tygodni przed startem miasteczko regatowe odwiedziło ponad milion osób, a ponad 300 000 zgromadziło się 10 listopada w porcie i na brzegach kanału aby oglądać start wyścigu.

W trakcie regat 25 000 osób odwiedziło biuro regat w Paryżu na Montparnasse. W dniu wpłynięcia na metę pierwszych dwóch zawodników, 27 stycznia, 150 000 ludzi odwiedziło Port Olona. W sumie 300 000 ludzi przyszło powitać żeglarzy wracających z morza. Dodając do tego 175 000 tych, którzy odwiedzili miasteczko regatowe pomiędzy 25 stycznia a 10 lutego, łączna liczba kibiców którzy “fizycznie” mieli kontakt z regatami to 1,8 mln osób.

Wyjątkowe efekty medialne

Dzięki 14.000 artykułów, 12.500 audycjach radiowych oraz 31.000 informacji TV (290 godzin) Vendée Globe wygenerowało prawdziwy “szum” medialny. Według agencji Kantar Sport impreza wygenerowała 6.000 jednostek wpływu medialnego (Media Impact Unit) pomiędzy listopadem 2012 a lutym 2013. Oznacza to, że każdy Francuz zetknął się przynajmniej z 60 wzmiankami w mediach na temat Vendée Globe. To więcej niż w przypadku Tour de France (4200 jedn.) i tenisowy turniej Roland Garros (2500 jedn.. Wartość reklamowa brutto tych przekazów wynosi około 180 mln euro – jedynie na terenie Francji. (Te jednostki to przeliczenie ilości i typu publikacji na wartość reklamową powierzchni – MJ)

Eksplozja mediów cyfrowych

Pomimo, iż regaty były krótsze, a 9 jachtów wycofało się z rywalizacji, strona internetowa imprezy pobiła wszelkie rekordy popularności: 56 mln wizyt, 286 mln odwiedzonych stron (w tym z aplikacji mobilnych), 9.3 mln odwiedzających, 30 mln odtworzeń materiałów wideo, 4.2 mln indywidualnych połączeń w przypadku wydarzeń transmitowanych online (start, konferencje, meta). Aplikacja mobilna (która przez długi czas była najpopularniejszą z darmowych aplikacji w Apple Store) została ściągnięta 300 000 razy i wygenerowała jedną czwartą z 286 mln wizyt na stronach.

77 000 kibiców śledziło regatowe zmagania na Facebooku, 19 000 na Twitterze, gdzie Vendée Globe było najpopularniejszym tematem tweetów we Francji w trakcie konferencji prasowej we wrześniu 2012 w Paryżu oraz podczas dni startu i powrotów. W grę Virtual Regatta grało 486,000 graczy, czyli 45% więcej niż w poprzedniej edycji.

Dystrybucja międzynarodowa

65 stacji oraz cztery agencje informacyjne rozpowszechniały zdjęcia i informacje o Vendée Globe w ponad 190 krajach, co dało dotarcie do 2.3 miliarda gospodarstw domowych. W sumie Vendée Globe wygenerowało 738 godzin emisji TV na całym świecie. (Danych zbiorczych z Polski niestety nie mam.)

Aby uczcić ten niezwykły wynik oraz raz jeszcze uhonorować głównych bohaterów – zawodników – a także publiczność, która tak wiernie kibicowała żeglarzom, już po raz czwarty w historii regat wręczenie nagród odbędzie się na plaży w Les Sables d’Olonne. Organizatorzy spodziewają się obecności ok. 100 000 osób. Na wielkich ekranach wyświetlane będą pokazy najlepszych zdjęć oraz 15-minutowy retrospektywny film o regatach. Po raz pierwszy pokazane będa też publicznie fragment filmu “En Solitaire” (Samotnie) który ukaże się na ekranach kin w listopadzie 2013. Wieczór zakończy dziesięciominutowy pokaz fajerwerków.

Ktoś się wybiera ?

Tekst na podstawie informacji organizatorów: http://www.vendeeglobe.org/en/news/article/13922/the-2012-2013-vendee-globe-benefits-never-reached-before.html

P.S. A pytanie, a właściwie tym razem zadanie w naszym konkursie brzmi: Poproszę o porównanie przedstawionej statystyki VG z VOR i V5O z uwzględnieniem różnic czasu trwania imprez w jakiejś ładnej formie … wiem, że umiecie. Do wygrania kolejny kalendarz Energa Sailing :)