22 thoughts on “Tolkmicko

  1. Bardzo mi zle z tym nie moglem przyjechac do Tolmicka.
    Widzialem na zdjeciach, ze super sie bawiliscie – i oto chodzilo!
    pozdrowionka
    PawelB

  2. Bardzo chciałbym, aby nastąpiła reaktywacja serii „Sławni żeglarze”, którą kiedyś wydawało Wydawnictwo Morskie z Gdańska ,
    trochę się w tym świecie super żeglarzy dzieje, może trzeba powrócić do sprawdzonych pomysłów.
    Milko, może zdradzisz rąbek tajemnicy i tak na ” ucho” powiesz, za czym będziemy się uganiać po księgarniach na wiosnę?
    Mikst , w zimie w czasie pobytu Operona na Oceanie Południowym , proponowałeś fajne utwory muzyczne ( Hej żegluj że żeglarzu itp.) Czego teraz słuchasz ?
    Jarek

    • Ha, dobre pytanie. Akurat radio mam teraz wyłączone, co u mnie niespotykane jest… dobra muzyczka gra nawet w nocy. Ale, ale – w minioną tolkmicką sobotę poniosło mnie nad Kiekrz, gdzie nakręciłem moją „superprodukcję” żeglarską. Zdjęcia jakich nigdy wcześniej nie zrobiłem, a teraz zastanawiam się nad odpowiednią muzą do tego, co przez dwie noce montowałem… prawie 17 minut pasjonujących ujęć regatowych! Zna ktoś coś odpowiedniego?

  3. Zobaczymy jak się przełoży to na rynek wydawniczy :) ale oczywiście też o tym myślę; Po prostu wydawcy boją się żeglarstwa – ale może powoli będzie lepiej; Co do albumu zapytam mojego byłego szefa i zasugeruję, że w Polsce by się sprzedał (oczywiście po przetłumaczeniu – ha ha) na pewno, a Gutkowi by to na pewno pomogło promocyjnie w kontekście dalszych projektów;

    • Czy Gutek napisze książkę o V5O? Zdaje się, że miał taki zamiar na początku, a teksty z trasy potwierdzały jego talent literacki. Takie dzieło mogłabyś przełożyć na angielski i podbić świat. :) Wyobrażam sobie Gutka jeżdżącego na spotkania z bagażnikiem pełnym swoich książek, a za granicą wersja „export”. Na początek może być wersja elektroniczna, w której można załączyć i obraz, i dźwięk. I błyskawiczna dystrybucja…

  4. Szefowa żałuje że nie była – naprawdę. Cieszy się za to, że wszyscy się dobrze bawili a przy okazji skolonizowali stronę Polish Ocean Racing :) Tymczasem powróciła z wakacji, ale wciąż jest jeszcze na urlopie (czyli bez pracy – ha ha) i pozdrawia wszystkich wakacyjnie :)

    • A co na to dziesiątki wspaniałych książek żeglarskich czekających na przetłumaczenie ? :)

      • Podpatrzyłem ,co czytał Gutek w czasie wokołoziemskiego rejsu: Żeglowanie w trudnych warunkach , Utracone Jachty, Pozostawiony Śmierci, Wyprawa Szaleńców, Zaginiony Symbol i jeszcze kilka, których tytułu niepamiętam. Wydawnictwa powinny nieco bardziej wykorzystyać sukces Gutka do promowania książek , które wydają , szczególnie żeglarskich. Pozostaje jeszcze sprawa okolicznościowego albumu z regat , to ważne pozostawić ślad po tych niesamowitych emocjach.
        Pozdrawiam,
        Jarek

  5. Szkoda tylko że „Szefowej” nie było. My żałujemy ale „Szefowa” powinna bardziej!!!!!!
    Relacja Kasi i zdjęcia są na http://polishoceanracing.com.pl/?p=2433
    Jeszce raz dziękuję dla wszystkich którzy pomogli mi w przygotowaniu tej imprezki oraz dla wszystkich przybyłych. Atmosfera jaką stworzyliście była rewelacyjna.
    Za wszystkie niedociągnięcia z mojej strony bardzo przepraszam. Przy dziesiątej imprezie jaką zorganizuje wyeliminuję wszystkie.

    • Tomek nie bądź taki skromny. Organizacja była wyśmienita. Zresztą widziałeś że nie mogłem wyjechać. Gdyby nie to że w drodze powrotnej jechałem odwiedzić wnuka , siedziałbym z Wami do wieczora.
      Pozdrawiam Andrzej.

  6. Na pytanie co robisz jak wieje ok 35 węzłów odpowiedział- jadę dalej, dopiero na pełnym zestawie -jak myślicie kto to powiedział?
    Trzeba było być w Tolkmicku!
    Jeszcze raz dzięki „Melon”

  7. A Tomek Cichocki „złamał” kurs południowy i idzie już w stronę Cape Town.
    Deja vu? :)

  8. Z ostatniej chwili : Wywrotka! Idec 2 i jego sternik ulegli silnemu szkwałowi ok. 90 mil morskich od Nowego Jorku. Idec 2 przewrócił się! Francis Joyon jest cały i zdrowy, ale będzie musiał powrócić do USA naprawić swój super trimaran.
    Pozdrowienia dla Imprezowiczów i
    Tych co nie mogli … :)

  9. Hej tam w Tolkmicku !!! Wstawać , nowy tydzień się zaczyna :)
    A tym czasem w Nowym Jorku , Francis Joyon na Idecu 2 przekroczył linię startu , aby poprawić rekord przejścia północnego Atlantyku należący do Thomasa Covilla 5 dni 19 godz. 30min. ustanowiony w 2008 roku . Stopy wody pod kilem !!!

  10. Moje wrażenia są w rozdziale „A jednak się da – akcja Tolkmicko :)”.
    Mariusz(O) obiecał podać namiary na zdjęcia które robił, ale dopiero po powrocie do domu.
    Ja w Tolkmicku nie zrobiłem ani jednego zdjęcia, bo miałem przyjemniejsze zajęcia. Liczę na Mariusza.

    • Kiedy wstałem w niedzielę rano, zastanawiałem się co ty, Handy robisz z kompem o świcie, w tak pięknych okolicznościach przyrody. A ty nic nie mówiąc, praktycznie na gorąco wstawiłeś pierwszą relację. SUPER.
      Moje fotki będą pod koniec tygodnia, ale podobnie jak ty, tak dobrze się bawiłem, że wiele ich nie zrobiłem. Cała nadzieja w Mariuszu i Kasi.

      Pozdrowienia,
      Pawelnvg

    • Witam poimprezowo ;-)
      czytałam relacje na stronce Polish Ocean Racing
      i naprawdę Wam zazdroszczę i bardzo żałuje, że nie mogłam być z Wami :-(
      ….może następnym razem ;-)
      czekam na fotki i więcej relacji ……
      pozdrowienia dla wszystkich

Możliwość komentowania jest wyłączona.