A na poniedziałek – pierwszy odcinek nowego serialu ;)
Archiwa miesięczne: Październik 2013
Jak wywraca się trimaran
Wczoraj po południu trimaran MOD 70, Virbac-Paprec, prowadzony przez Jean-Pierre’a Dicka i Rolanda Jourdaina wywrócił się w trakcie treningowego rejsu w pobliżu Belle Ile. Warunki były umiarkowane, 15-20 węzłów wiatru. Trzymamy kciuki, żeby ekipie Virbac-Paprec udało się bez problemów stanąć 3 listopada na linii startu regat Transat Jacques Vabre razem z Gutkiem i Maćkiem.
Podczas wywrotki pod pokładem były 4 osoby – Jean-Yves Gau, Guillaume Lebrec, Hugo Lefur i dzienikarz. Hugo sfilmował wywrotkę.
Oficjalna strona J.P. Dicka podaje, że maszt jest złamany w trzech miejscach. Przyczyną wywrotki był nagły, silny szkwał. Jean-Pierre jest w szpitalu, gdzie pozostanie na obserwacji przez 2 dni. Roland Jourdain czuje się dobrze. http://www.jpdick.com/fr/actualites/les-explications-du-chavirage-de-virbac-paprec-70.html
Do startu w TJV 22 dni. Nie wiem, czy mają drugi maszt. Bo masztu do MOD 70 nie da się kupić w sklepie, a produkcja na zamówienie do konkretnej łódki – nawet, jeżeli to monotyp – trwa dobrych kilka tygodni…
A tutaj film z helikoptera. Ewidentnie była to sesja foto/video przed regatami.
TJV i bohaterowie Vendée Globe

Konferencja rozpoczynająca ostatni etap przygotowań do regat TJV, zarówno dla orgaizatorów jak i dla zawodników. / fot. R. Hajduk – Shuttersail.com
/Tekst jest wolnym tłumaczeniem informacji ze strony VG: http://www.vendeeglobe.org/fr/actualites/article/14071/les-heros-du-vendee-globe-en-double-pour-une-transat.html z moim komentarzem/
Na starcie Transat Jacques Vabre będzie 10 jachtów IMOCA.
Na ich pokładach – bohaterowie znani z Vendée Globe.
W dwudziestolecie istnienia TJV odkrywa nowy port docelowy: Itajai w Brazylii. Pod względem meteorologicznym trasa będzie bardzo podobna do pierwszego „etapu” Vendée Globe. Itajai leży dość daleko na południu, co wymusza konieczność przejścia równika w odpowiednim miejscu. Walka o zwycięstwo najprawdopodobniej rozegra się na półkuli południowej. Pośród 20 zawodników na pokładach 10 jachtów klasy IMOCA, 13 już brało udział w samotnych regatach dookoła świata non-stop. Czyli nie ma jachtu, na którym nie płynąłby ktoś z przeszłością związaną z tym wyścigiem.
Faworyci (w tej klasie – MJ) to niewątpliwie Gabart i Desjoyeaux (Macif) – zwycięzca ostatniej edycji oraz jedyny człowiek, który wygrał ten morderczy wyścig dwukrotnie. Czy możliwa jest w ogóle walka z tym duetem?
Co najmniej połowa floty może przynajmniej udawać, że próbuje. (Ha ha ha – to zdanie bardzo mi się podoba – MJ). Na pokładach zobaczymy Bernarda Stamma i Philippe’a Legrosa (Cheminées Poujoulat). Vincent Riou i Jean Le Cam na PRB. Marc Guillemot i Pascal Bidégorry –Safran. Jérémie Beyou i Christopher Pratt – Maître Coq. Bertrand de Broc i Arnaud Boissières – Votre Nom Autour du Monde. Louis Burton i Guillaume Le Brec – Bureau Vallée. Tanguy de Lamotte i François Damiens – Initiatives-Coeur. No i Polacy na Enerdze – Zbigniew «Gutek» Gutkowski i Maciej Marczewski. Oraz Alessandro Di Benedetto i Alberto Monaco – Team Plastique.
***
Filmik z konferencji poniżej (tylko po francusku, ale zawsze coś). Z tego co zwróciło moją uwagę – Jeremie Beyou mówi, że ceni te regaty, bo trasa się zmienia, przez co nie jest nudno, a nowa lokalizacja mety zmusza do opracowania nowej strategii.
Dodajmy jeszcze, że w klasie MOD 70 bardzo uzasadnione jest obstawiane duetu J.P. Dick (3 razy wygrał TJV w klasie IMOCA, 2003, 2005, 2011) /R. Jourdain (zwycięzca 1995 i 2001). Dla nich IMOCA nie ma już tajemnic, więc jadą trimaranem – Virbac-Paprec 70.
Klasa Open 40 również w doborowej obsadzie. (We Francji to dość popularna klasa, nie wymagająca tak dużych budżetów jak Open 60, a dla przyjemności ściga się tam wielu znanych zawodników. Tym razem na starcie będzie m.in. Yannick Bestawen, znany żeglarz oraz konstruktor pierwszych hydrogeneratorów, a także preparator jachtu Brada Van Liewa z regat V50 – nasz dobry znajomy J.C. Casso.
We wszystkich klasach zresztą obsada znakomita. Aha, organizatory twierdzą, że strona regat będzie po angielsku, na pewno do dnia startu. Na razie po angielsku dostępne są tylko informacje prasowe w dystrybucji dla dziennikarzy. Trwają prace nad trackerem (będzie ten sam co na VG)).
Z powrotem na wodzie – 29 dni do startu

„Wstaję rano, patrzę, a tu dwie” – fot. M. Marczewski (Świstak)
Wczoraj, po zakończeniu prac na lądzie, jacht ENERGA został ponownie zwodowany. Do startu transatlantyckich regat załóg dwuosobowych, Transat Jacques Vabre, pozostało 29 dni.
„Jacht wrócił już na wodę, z czego bardzo się cieszę” – mówi Zbigniew Gutek Gutkowski, który wraz z Maćkiem Marczewskim 3 listopada wystartuje z francuskiego Hawru do Brazylijskiego Itajai w towarzystwie 43 innych jachtów zgłoszonych do tych prestiżowych regat.
“Teraz zaczniemy prace nad takielunkiem. Czeka nas sprawdzenie masztu i całego takielunku, stałego i ruchomego oraz różne regulacje i kalibracje. Mam nadzieję, że 10 października wypłyniemy już na testy, na pełne morze, nie na Zatokę Gdańską. Trwają jeszcze prace nad elektroniką. Dzięki współpracy z firmą Parker Poland zmieniliśmy radar na nowy, B&G 4G” – dodaje żeglarz.
Na pokładzie jachtu ENERGA zagości też technologia znana do tej pory jedynie z samolotów. “Nowością i ciekawostką jest to, że na maszcie pojawią się specjalne “antenki”, neutralizujące ładunki elektryczne” – wyjaśnia Gutkowski. “Te ładunki mogą wpływać na pracę urządzeń elektronicznych i kompasu, bo powstaje pole magnetyczne i elektromagnetyczne, mające wpływ na sygnał elektroniczny. Nie ma to znaczenia na jachcie, który ma np. metalowy kil, ale w przypadku całkowicie węglowej jednostki, jaką jest jacht ENERGA, trzeba to brać pod uwagę. Jest to technologia używana w samolotach, która dzięki naszej współpracy z Bogusławem Grudnikiem, kontrolerem instalacji samolotowych odpowiedzialnym za bezpieczeństwo statków powietrznych, trafia właśnie na pokład jachtu.”
Regaty Transat Jacques Vabre odbywają się na trasie łączącej od wieków Francję i Amerykę Południową. Od roku 1993, co dwa lata, pomiędzy Hawrem i jednym z południowoamerykańskich portów, najlepsi z najlepszych sprawdzają siebie i swoje jachty wypływając jesienią na „szlak kawy”. W tym roku regaty odbędą się po raz 11, w 4 klasach: IMOCA Open 60, Open 40, Multi 50, MOD 70. Trasa liczy 5450 mil morskich (Le Havre – Itajai), a prestiżowy wyścig obchodzi dwudziestolecie istnienia.