Gutek z pokładu: Slalom między chmurami

Dzisiejsze nagranie z pokładu. Jakość kiepska (iridium), więc na wszelki przypadek z transkrypcją.

„Tak naprawdę próbujemy robić slalom między dużymi chmurami, najlepiej pod nie się nie dostawać, ale teraz w tej chwili się dostaliśmy, pod taką jedną duża i ona nas strasznie tutaj ogranicza jeżeli chodzi o prędkość. Plan jest prosty – jak najszybciej przebić się na południe, a później jak już będzie wiatr pasatowy, na półkuli południowej, to będziemy już płynąć właściwie do celu, natomiast teraz – aby się przebić przez strefę Doldrums (okołorównikową, strefę konwergencji międzyzwrotnikowej – przyp.red.) – to jest główny cel na chwilę obecną.

Strasznie nam brakuje jakichś słabowiatrowych żagli, czuć jak jest mało wiatru to nie mamy kompletnie prędkości. Trzeba to na przyszłośc zmienić. Ale przesuwamy się do przodu, sporo żeśmy nadrobili do rywali, także mam nadzieję, że to utrzymamy. Jeszcze raz wszystkim chciałbym podziękować za trzymanie kciuków, pozdrawiamy z równika, Gutek i Świstak. Pozdrawiamy!”

/ fot. R. Hajduk – Shuttersail.com

23 thoughts on “Gutek z pokładu: Slalom między chmurami

  1. To się porobiło tej nocy. Macif stracił maszt i tym samym szanse na zwycięstwo. Nie tak miało być. Wolałbym żeby PRB wygrał z nimi w regularny sposób. No cóż oby bezpiecznie dotarli gdzie trzeba.

    Tymczasem nie pokazują na trackingu wszystkich danych Tanguy’a, pisząc NL. Czy wiemy o co kaman?
    Gutek i SwissTak coraz bliżej Bertranda -ok 30nm.

    Go, go gooooo

    • Od wczorajszej ostatniej pozycji do pierwszej z dzisiaj Energa do Bertranda zarobiła 6 nm i ma 39 nm, do Plastika 18 nm i mają 60 nm przewagi a w stosunku do Tanquy odpowiednio nadrobili 12 nm a mają przewagi 72 nm. W ciągu 24 h przepłynęli największy dystans z końcowej piątki.
      Macif szedł na maksa no i maszt nie wytrzymał. Musi boleć kiedy byli blisko mety i powiększali (co prawda delikatnie) przewagę nad PRB

      • Na maksa jechali cały czas. Interesujące jest to że wg dawnych żeglarskich zasad najpierw powinien pójść żagiel, a następnie maszt i tak dalej….. Tak w pewnym sensie na szczęście było w przypadku Gutkowego Genakera.

        Widać, że skrzętnie skrywane, tajemnicze żagle są mocniejsze nić maszt jest w stanie unieść. Może tym razem zawodnicy powinni zaprojektować również maszt?

        Czy ktoś wie jaka jest głębokość w miejscu utraty masztu Macifa?

  2. Bardzo ładnie wyglądał Neptun ,tak nowocześnie jakby Prozerpinka ,do chrztu Świstaka,miejmy nadzieję,że po nosie Go nie głaskał,Neptun póki co więc łaskawy.
    Go Go „Energiczni”gogogogo!

  3. to się zapowiada piękny finisz. Coraz ciaśniej, ale chłopaki póki co na korzystnej wysokości w tym halsie. Dobrze że wypracowali sobie tyle miejsca.
    Ściskam kciuki z całej epy!!!

  4. to się zapowiada piękny finisz. Coraz ciaśniej, ale chłopaki póki co na korzystnej wysokości w tym halsie. Dobrze że zrobili sobie tyle miejsca.
    Ściskam kciuki z całej epy!!!

  5. Halo, halo! Tu Itajai – Basen Brazylijski pokonany.
    Po lekkim zachwianiu pogodowym w okolicach równika i żeglowaniu na foku, znów powiało z baksztagu i wzdłuż brzegu Ameryki Południowej „Open 13” mknął pod spinakerem. Prędkości 20-25 w. i przyzwoite przebiegi dobowe pozwoliły nadgonić stracony czas i wpłynąć na metę w czasie krótszym niż dwa tygodnie! Na finiszu udało się wyprzedzić Demouvillaisa I oraz Aixfrienda (a wcześniej Pasata). Wczoraj na mecie zameldował się Old Bastard_zegluj (188), a dziś – Wojtek64 (341) i Energetykus (625). Zwyciężył Francuz Canourgue One, za nim dwójka jego rodaków i Szwajcar. Każdy z uczestników otrzymał piękny dyplom z gratulacjami: http://forum.zegluj.net/download/file.php?id=22878&mode=view.

    Kapitan Mikst został na Fernando de Noronha, by nadzorować ruchy wiatru dla jachtów IMOCA i jak widać udało się. Flota IMOCA 40 będzie miała za to więcej czasu na refleksje we rozległej flaucie, co im się niejako należy za sztorm biskajski.
    Udział w VR na trimaranie pozwolił mi na utrwalenie charakterystyki halsowej tych wehikułów. Realnie halsują pod kątem 60 stopni do wiatru, a pod spinakerem (już od 89 TWA) największe prędkości dochodzą do podwójnej prędkosci wiatru. Baksztagi optymalnie na 130 TWA (wiatr względem osi jachtu). No i taka ciekawostka, że nie da się żeglować tym bolidem z wiatrem w rufę. Tak więc, obok halsówki sztagowej pojawiła się halsówka rufowa. Intrygujące jachty…

    Zajrzałem na mapę regat i wygląda na to, ze Gutek i Świstak ubrali czerwone spodnie! Gonią, to dobrze, idą po nawietrznej – to też dobrze. Nie mają dużego pola do manewrów, bo kula jest okrągła („a bramki są dwie”), ale widać, że mają chęci żeby rywali objechać i to się staje całkiem możliwe…

    GO! CHŁOPAKI GO!

  6. Wyszło na to, że jazda wschodnią stroną ortodromy była lepszym rozwiązaniem.
    Goooooooooooooooo!!!

  7. Dużo więcej harówki przy żaglach,ale efekt jest, w oczach ich dochodzą.
    Go chłopcy „Energiczni” Go gogogogo!

  8. Kurs bardziej na południe od ortodromy daje Gutkowi i Świstakowi mocniejszy passat i korzystniejszy kąt podejścia do wysp Fernando de Noronha, rośnie szansa na wyprzedzenie płynącego na siódmej pozycji VNOdeM, czego serdecznie życze załodze Energa Team !!!

    • I ja i ja też – Plastik ładnie pociągnął na zachód, bliżej orto, przez chwilę szybciej, ale ciekawe jak teraz z tego wybrnie zanim jezioro mu się skończy ?

    • Opłaca się opłaca, chłopaki dziś od rana na 8 i cisną, do równika jakieś 50 Mm (było o 0630 UTC) i wygląda na to, że zaraz im lepiej powieje !

  9. Jednego kciuka trzymam, bo pracę mam przy komputerze i strasznie mi to komplikuje. Ale trzymam ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.