NY-BCN: dzień 10

Wczoraj postanowiłam obserwować, zamiast pisać, bo nic ciekawego się nie działo. No, z rzeczy regatowych (jachty zwalniały, o czym było wiadomo wcześniej, w nocy nawet Safran stracił prędkość do poziomu ok. 5 węzłów.) Ale za to Alexowi Thomsonowi można już gratulować narodzin córki – Georgii. A Nandor Fa poinformował, że pakuje jacht na statek i płynie do domu, bo nie da rady – z powodu braku czasu i funduszy – dokonać koniecznych napraw w USA. Moim zdaniem stawia to pod znakiem zapytania jego udział w BWR. Zobaczymy.

Flota przepływała wczoraj przez obszar słabego wiatru, więc odległość pomiędzy Safranem a resztą poważnie się zredukowała, ale teraz znowu rośnie. Marco płynie z prędkością 15 węzłów, a reszta „stoi” z prędkością od 5 do 3. HB traci do lidera 47 mil. (Dane na 0900 UTC / 1100 PL.)

Sytuacja z dn. 11.06.2014 na godz. 0900 UTC / 1100 PL

Sytuacja z dn. 11.06.2014 na godz. 0900 UTC / 1100 PL

Z pokładu HB dotarły również wieści od korespondenta:

“Neutrogena jest 10 mil od nas, a dwóch skiperów nie ma jeszcze obycia z jachtem, więc próbuja różnych konfiguracji żagli. Wczoraj kiedy wiatr wiał jeszcze z prędkością ok. 20 Mm, postawili mniejszego, półwiatrowego foka (Top Reacher). Nie tylko stracili przez to sporo czasu, ale okazało się, że żagiel jest wolny, a Neutrogena się zbliża. Dopiero po zmianie na Code Zero, ostatnią z opcji w tamtych warunkach, szybkość zaczęła rosnąć i osiągać wartości wyższe niż u rywali. Lekcja została odrobiona, chociaż kosztem kilku cennych mil.

Można by pomyśleć, że problemy na jachcie są raczej skomplikowane i natury emocjonalnej, ale nic z tego. Chwilowo głównym tematem dyskusji jest higiena – a raczej jej brak. Po 10 dobie skiperzy przypomnieli sobie, że ostatni raz myli ręce w hotelu przed startem! Możecie się krzywić, macie prawo. Zapachy na pokładzie są takie, jak można się spodziewać – wydaje się, że oblepiają karbonowe ściany jachtu. Ale to jest życie na morzu, a ponieważ wszystko dookoła jest słone, raczej nie ma niebezpieczeństwa zakażenia w przypadku niewielkich skaleczeń.

Pepe zabrał dwie pary długich kalesonów i dziś właśnie założył świeże (ogłaszając to wszem i wobec). Niestety, Ryan ma tylko jedną parę, i uważa, że to dużo, ale wiele osób mogłoby się z tym nie zgodzić. Ponieważ nie ma umywalki, tylko odsalarka, codzienne czynności higieniczno-osobiste są dość ograniczone … higiena jamy ustnej ustąpiła przed żeglarstwem, tym bardziej, że jeden ze skiperów uważa, że fluor jest przereklamowany.

Jak na razie nikt nie narzeka, że inni śmierdzą, wszyscy są zadowoleni, choć ręce mają odmoczone, czego nie da się uniknąć. Problemów zdrowotnych brak, choć w wielu przypadkach działań podejmowanych na pokładzie Pepe mówi: „Nie próbowałbym tego robić w domu”.

/na podstawie: https://www.facebook.com/AlexThomsonRacing?fref=ts

© Alex Thomson Racing / Hugo Boss

© Alex Thomson Racing / Hugo Boss

One thought on “NY-BCN: dzień 10

  1. Na zegarze samo południe, centrum wyżu, 0 wiatru, to musi być frustrujące, w tej chwili szczególnie dla mieszanej załogi Gaes. Trzy jachty z przodu najgorsze maja za sobą, Safran włączył nawet piąty bieg (ponad 17 węzłów na logu). Dalej Gaes ! Wszystkie żagle w górę !!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.