Szymon na trasie

Przez jakieś regaty dookoła Gotlandii, co je wymyślili Krystian z Jackiem i Radkiem, nie było jak napisać o tym, że Szymon, znany tu jako Ozi, na Atlantic Puffin, zapakował manatki i tak jak zaplanował, 30 sierpnia wyruszył z Dziwnowa na taki rejsik co go sobie wymyślił, dookoła globusa. Trochę pisałam o tym w ostatnim wpisie z sierpnia,, ale ponieważ akcja w trakcie, czas na aktualizację sytuacji.

Szymon na pokładzie Puffina / fot. Maxus Solo Around

Szymon na pokładzie Puffina / fot. Maxus Solo Around

Szczegóły wypłynięcia są tu: http://www.zewoceanu.pl/Aktualna-pozycja/Szymon-na-Puffinie-wyruszyl-z-Polski. Dzisiaj Szymon opuścił już port w La Coruna, dokąd dotarł po niezbyt długich postojach w Cowes (a dokładnie Foley Inn), Cherbourgu i La Rochelle. Szczegóły opisane przez samego żeglarza w miarę możliwości publikowane są przez Brożkę na bieżąco na stronie Zewu Oceanu. Polecam lekturę, nie będę tu robić streszczenia, bo Szymonowe opisy są ważne z żeglarskiego punktu widzenia i mają w całości znaczenie praktyczne – czytajcie sami.

Właściwy start samotnego rejsu dookoła świata rozpocznie się z Wysp Kanaryjskich. Na etapy doprowadzenia jachtu na miejsce są jeszcze wolne miejsca, gdyby ktoś miał chęć proszę pisać. Na razie pozycję Atlantic Puffin można śledzić przez Marine Traffic / Vessel Finder czy inne strony wpisując numer MMSI 261027540. Jacht widoczny jest wtedy, kiedy znajduje się w zasięgu stacji brzegowych i ma włączony nadajnik AIS. Tracking za pomocą SMS wysyłanych z telefonu Inmarsat będzie możliwy po oficjalnym starcie rejsu zaplanowanym na 10 listopada. 

6 thoughts on “Szymon na trasie

  1. Fajnie pisze o wejściu do LR. Kurcze, chyba już za stary jestem na taką fantazję. Rozumiem, że w ramach projektu 360, locji się nie używa? Trzymam kciuki.

    • Pisze fajnie. Locja jest, ale numer polegał na tym, że w międzyczasie powstał nowy falochron a świateł wejściowych nie było … Dzisiaj Szymon wpływa do Porto.

  2. Bez silnika ,bardzo ambitnie,prawie jak Teliga ,dobrze,że są znowu tak ambitni żeglarze to napawa optymizmem,szkoda,że znowu w mediach tylko tragedie i nic nie ma na ten temat,tylko o Paszke,że mu się nie udało.Trzymajmy za Niego kciuki.Cichocki tez ciągnie ,już po cichu,ale uzbrojony we wszystkie zdobycze techniki,może się spotkają po drodze?

  3. Czy o Volvo też coś Nasza gospodyni napisze,bo już pierwsze koty za płoty,chyba będą ciekawe choćby ze względu na damską załogę!

    • Napisze napisze. Dla mnie wprawdzie te in-port race to takie pływanie dla kibiców – chociaż punktowane, ale nie mam do tego serca. Prawdziwy wyścig zacznie się za kilka dni, a na pokładach kilka znajomych twarzy. Na pewno będziemy śledzić tu VOR, oczywiście. Nie mam wprawdzie nagród „firmowych” ale mam pomysł na konkurs :) Więcej już niedługo!

Możliwość komentowania jest wyłączona.