Po dwóch stronach ortodromy

Jacek pisze: „Ciekawy pojedynek Gutkowskiego i Guillemot’a. na godzinę 1700 UTC, obaj żeglarze płyną po dwóch stronach linii ortodromicznaej w odległości 26 mil od siebie. Na tym etapie trudno ocenić kto wygrywa. Jeśli liczyć odległość do mety po ortodromie z pozycji jachtów… wygrywa SAFRAN o 4 mile morskie. O tyle właśnie ma bliżej do Lizard Point. To żadna różnica, zważywszy, że do wybrzeża Anglii mają jeszcze 2570 mil.”

rys. J. Pietraszkiewicz / NavSim

rys. J. Pietraszkiewicz / NavSim

 

A tekst z dzisiaj tu: http://energasailing.pl/12-godzin-i-203-mile-za-rufa/

 

Gutek i Marco razem na start!

ENERGA w NYC / fot. Bjoern Kils

ENERGA w NYC / fot. Bjoern Kils

Będziemy mieć okazję oglądania rzeczy wyjątkowej – ENERGA i SAFRAN razem startują po rekord! Panowie się porozumieli (definitywnie wczoraj na kolacji) i uznali, że lepiej płynąć we dwóch. Pogoda dobra, choć gęsta mgła po drodze. (Komunikat meteo Jacka jest na stronach Energa Sailing i Polish Ocean Racing.)

Ponieważ Gutek stał w innej marinie, musiał wypłynąć pierwszy, korzystając z wysokiej wody i jest już w drodze. Start zaplanowany jest na godzinę 21.00 czasu nowojorskiego, czyli 24.00 UTC i  naszą … drugą nad ranem.

Filmik, jak przepływa na tle Statuy Wolności jest tu:

A pozdrowienia prosto z pokładu tu:

Bezpośredni link do trackingu jest tu: http://energa.navsim.pl/index.php – zostanie uruchomiony za chwilę. (Już działa!)

Strona Safrana jest tu: http://www.safran-sailingteam.com/ – również po angielsku. Trackingu jeszcze nie widać, ale wiem, że będzie na stronie.

Zdjęcia ze startu będą u Bjoerna: https://www.facebook.com/NewYorkMediaBoat.

A jak już wystartują, to jutro mam nadzieję opiszę historię jak się poznali Gutek i Marc. A może ktoś wie? :D

Setka, OSTAR, Gutek, migracja wielorybów itp.

Lista długa, ale do ogarnięcia. Na zdjęciu Loick Lingois na pokładzie Safrana, który jak donosi Świstak jest normalnym jachtem a nie do końca cudem kosmicznej technologii. / fot. Świstak

Lista długa, ale do ogarnięcia. Na zdjęciu Loick Lingois w kabinie Safrana, który jak donosi Świstak jest normalnym jachtem a nie do końca cudem kosmicznej technologii. / fot. Świstak

Dużo ostatnio się dzieje na wodzie, więc należy się ogólne podsumowanie według subiektywnej kolejności. Długie, ale dacie radę:

1.

Brożka i Ozi (i pięciometrowa “setka” Lila My) przepłynęli Atlantyk i dotarli do Cherbourga. W “tamtą” stronę Ozi, czyli Szymon Kuczyński, płynął sam w ramach regat “Setką przez Atlantyk”. Na rejs powrotny dołączyła do niego Brożka (Dobrochna Nowak), a po licznych przygodach dotarli z powrotem do Europy. “Lila My” to najmniejszy polski jacht, jaki pokonał Atlantyk w obie strony. Bardzo gratuluję wyczynu jego bohaterom. Znaczy się, można nawet na łupince mniejszej od Sportiny (tak tak) – jeżeli się bardzo, ale to bardzo chce. Więcej informacji oraz relacje z rejsu można znaleźć tu: http://www.zewoceanu.pl/ oraz na profilu na Fb Zew Oceanu.

2.

Kończą się regaty OSTAR. Na trackingu widać jeszcze dwa jachty na wodzie (http://ostar.rwyc.org/?page_id=3222). Zarówno Asia Pajkowska jak i Krystian Szypka dopłynęli bezpiecznie do Newport. Asia 23 czerwca, Krystian 24. Gratulacje! Zdjęcia można oglądać tu: http://ostar.rwyc.org/.

Gutek mówił, że rozmawiał z zawodnikami kończącymi regaty (nie wiem, czy akurat z Polakami) i wszyscy mówili o dużej liczbie widzianych wielorybów. Więc migracja trwa.

(Czy może wśród szanownych Czytelników znajduje się ktoś, kto zna się na kwestii migracji wielorybów? Mi udało się ustalić, że różne gatunki migrują różnymi trasami i trochę w innym czasie, niemniej mniej więcej teraz jest pora wzmożonego ruchu na szeroko rozumianym Atlantyku pomiędzy Ameryką Północną a Europą. Gutkowi z pewnością przydałaby się wiedza na ten temat.)

3.

Gutek gotowy do startu, najprawdopodobniej we czwartek około 12.00 lokalnego czasu ruszy z mariny, po ok. 2 godzinach powinien być przy Ambrose Light. Zarówno symulacje Gutka, jak i współpracującego z nim Jacka Piertaszkiewicza z NavSim są podobne – okno pogodowe powinno umozliwić szybkie dopłynięcie do mety po ortodromie. Prosimy o trzymanie kciuków, będę informować na bieżąco co i jak. (Bardzo ciekawe, czy Safran też ruszy, póki co wciąż cisza z ich strony.) Aha, informuję, że będzie tracking dostępny dla kibiców, co może być przyczyną bezsenności, zawałów serca itp, więc wyśpijcie się na zapas, zróbcie kanapki, kawę w termos i uprzedźcie rodziny ewentualnie zaplanujcie urlopy :) Wszystko będzie na http://energasailing.pl/ oraz http://polishoceanracing.com.pl/ no i jak starczy mi siły to również równolegle tutaj.

4.

Zakończyły się regaty Solitaire du Figaro. Wygrał Yann Elies (Groupe Queguiner-Leucemie Espoir). Ten sam żeglarz zwyciężył w roku ubiegłym i jest pierwszym od bardzo długiego czasu który zrobił to dwa razy pod rząd. (Poprzednio był to Guy Cornu w 1975 i 76). Elies dołącza do elitarnego klubu dwukrotnych zwycięzców, gdzie są tacy jak Armel le Cleac’h, Jeremie Beyou i Gilles le Baud, a kiedyś byli Cornu, Troussel, Vidal i Gahinet. Jedynie trzech żeglarzy – Jean le Cam, Michel Desjoyeaux i Philippe Poupon należy do superelity która wygrała te regaty trzy razy. Jak widać nie ma tu nazwisk przypadkowych – regaty Figaro to była – i jest – przepustka do żeglarskiej kariery, tak samo jak Mini Transat. Poniżej pierwsza dziesiątka – warto zapamiętać nowe nazwiska. Więcej na: www.lasolitaire.com

1. Groupe Queguiner – Leucemie Espoir, Yann Elies
 2. Skipper Herault, Xavier Macaire
 3. Vendee, Morgan Lagraviere
 4. DLBC, Yoann Richomme
 5. Maitre Coq, Jeremie Beyou 
6. Sepalumic, Frederic Duthil
 7. TBS, Michel Desjoyeaux
 8. Banque Populaire, Armel Le Cleac’h
 9. Groupe Fiva, Alexis Loison
 10. Generali, Nicolas Lunven

5.

Nie milkną echa tragedii w Pucharze Ameryki. Paul Cayard, szef zespołu Artemis Racing do którego należał zmarły Andrew Simpson, nie przebiera w słowach i mówi, że 72-stopowe trimarany na których już za kilka dni rozpoczną się wyścigi, są za duże i zbyt niebezpieczne. “San Francisco to jedno z najbardziej wietrznych miejsc na świecie. Jeżeli masz dobry sprzęt, to w porządku. Ale strasznie, jeżeli masz zły” – mówi pochodzący z SF Cayard. “Wiedzieliśmy to (jako organizacja AC – przyp. MJ) od długiego czasu, ale prawdopodobnie nie dotarło to do nas wystarczająco, aby coś z tym zrobić” – dodaje. (Informacja za: Scuttlebutt Europe # 2863 z 24.06.2013 http://www.scuttlebutteurope.com/)

6.

Bernard Stamm (Cheminées Poujoulat) pobił rekord SNSM wyprzedzając na trasie Françoisa Gabarta (Macif) o 23 minuty. Dwa jachty Open 60 – z załogami – ścigały się z Saint Nazaire do Saint Malo (230 Mm). Czas Stamma będacy nowym rekordem to 25 godzin 38 minut 43 sekundy. Więcej o imprezie tu: http://www.recordsnsm.com/

7.

Trwają regaty Route des Princes, warte uwagi http://www.routedesprinces.fr/en/ ale to już na inny raz zostawię.

Po dwóch stronach rzeki

zdj?cie-51_safran marina

Safran przy Ground Zero. / Fot. M. Świstak Marczewski

Jacht ENERGA, na którym w Nowym Jorku Zbigniew Gutek Gutkowski czeka na dobrą pogodę, aby wystartować do próby bicia rekordu Północnego Atlantyku, to nie jedyna jednostka IMOCA Open 60 w okolicy. W tym samym celu do Nowego Jorku w ubiegłym tygodniu przypłynął znany francuski żeglarz Marc Guillemot na jachcie Safran… Guillemot, który podobnie jak Gutkowski wystartował w ubiegłorocznych regatach Vendée Globe, miał jeszcze większego pecha niż Gutek – wkrótce po starcie nastąpiła awaria kila, co zmusiło żeglarza do wycofania się i natychmiastowego powrotu do portu.

„Widzimy maszty Safrana z mariny, w której stoimy” – mówi Świstak. „Oni z pewnością widzą nasze, nie ma zbyt wiele tak wysokich i charakterystycznych masztów w okolicy” – dodaje. „Cumujemy dokładnie po przeciwnych stronach rzeki (Hudson – MJ). Z naszej mariny jest bardzo dobre wyjście na morze. Miejsce, które wybrała załoga Safrana, jest może bardziej reprezentacyjne – w bezpośrednim sąsiedztwie strefy Ground Zero – ale tam manewrowanie na wejściu i wyjściu jest trochę bardziej skomplikowane.”

Safran na tle Manhattanu. / Fot. M. Marczewski

Safran na tle Manhattanu. / Fot. M. Marczewski

Załoga ENERGI pojechała obejrzeć z bliska „konkurencję”, niestety Gutek i Maciek nikogo na miejscu nie spotkali. Wiadomo, że Francuzi również obserwują polski jacht. Opublikowali nawet na swoim facebookowym profilu zdjęcia Safrana wykonane przez Maćka, które bardzo im się spodobały.

Powstaje naturalne pytanie – czy możliwe jest, aby obie jednostki Open 60 wystartowały jednocześnie, ścigając się nie tylko z czasem w próbie pobicia rekordu Północnego Atlantyku, ale również ze sobą nawzajem? Na razie trudno udzielać jednoznacznej odpowiedzi – jachty nie są identyczne i dla każdego z nich idealne warunki startowe są trochę inne – ale nie można takiej opcji wykluczyć. Specjaliści od pogody szukają optymalnego okna – być może uformuje się ono w tym tygodniu.

Natomiast wczoraj, w niedzielę 16 czerwca dopłynął do mety Francis Joyon, który na trimaranie IDEC pobił rekord trasy, na którą niebawem wyruszą Gutek i Marc Guillemot. Joyon wystartował z Nowego Jorku w ubiegłym tygodniu – do mety dopłynął po 5 dniach, 2 godzinach, 56 minutach i 10 sekundach – poprawiając poprzedni rekord o 16 godzin 34 minuty i 30 sekund (ustanowiony w roku 2008 przez Thomasa Coville’a). Nieprawdopodobny Francuz ma na swoim koncie obecnie żeglarskiego Wielkiego Szlema – zestaw czterech solowych rekordów: rekord przebiegu dobowego 24h, rekord Atlantyku, rekord Szlaku Odkrywców (Kadyks – San Salwador) oraz rekord non-stop dookoła świata. Trimaran Joyona to jednostka większa i szybsza niż Open 60 jak ENERGA czy Safran – 93 stopy długości, przebiegi dobowe sięgające 666 mil a średnie prędkości 23-26 węzłów. MOC !

IDEC - najszybszy na oceanach. / Fot. JM Liot / DPPI dla IDEC

IDEC – najszybszy na oceanach. / Fot. JM Liot / DPPI dla IDEC

Już prawie, ale nie tym razem

Jak wiadomo, w Nowym Jorku Gutek czeka na start. Razem z nim Francis Joyon (IDEC) i już niebawem również Marc Guillemot (Safran). W piątek pojawiło się bardzo obiecujące okno pogodowe, ale niestety do niedzieli, a właściwie do poniedziałku rano, było już jasne, że tym razem się nie uda. Prognoza uległa zmianie – więc znów czekanie i powrót do trybu stand-by.

Według wyliczeń samego Gutka oraz współpracującej ekipy NavSim – wiatr mógłby się skończyć pod Europą, odbierając szansę na pobicie rekordu i dając około 20 godzin spóźnienia w stosunku do czasu Alexa (8 dni 21h 8 min).

“Przy układzie barycznym, przewidywanym na najbliższy tydzień stałe wiatry o sile od 22 do 34w będą występować wzdłuż tzw. trasy „południowej”. Długość tej trasy to ok. 3300 Nm (trasa nieortodromiczna). Okno do wyjścia otworzy się już o godzinie 0100 UTC 11 czerwca (wtorek)” – mówi Jacek Pietraszkiewicz.

“Zakładając minimalną średnią prędkość jachtu potrzebną do rekordu – przy trasie południowej na poziomie 15,4w- należy przyjąć dobowe przebiegi na poziomie 371Mm, co jest “do zrobienia“ przy wietrze baksztagowym. Spora jednak część trasy będzie przebiegała w fordewindzie, co zmusza do halsowania baksztagami i dodatkowo wydłuża trasę o 5-10%.”

(Wykonywanie licznych ruf wymaga też sporo czasu i energii od prowadzącego jacht – jeden zwrot oraz przygotowanie do niego to ok. 30 minut – przyp. MJ)

“Według symulacji, po 120h (w 7 dniu) rejsu ENERGA wyszłaby ze strefy silnego wiatru niżowego i dostała się pod obszar słabnącego wiatru z N (związanego z wyżem z Centrum na NE od jachtu), którego centrum w 7 dniu będzie kierowało się na SE (czyli w stronę jachtu). Od 120 godziny ENERGA byłaby więc w strefie bajdewindowych wiatrów 17-20w z niekorzystnym dryfem. W tym samym czasie silny niż (986hPa) z centrum nad południowym cyplem Grenlandii oraz tworzący się niż z Centrum nad Madrytem, mogą utworzyć korytarz wiatru przeciwnego z NNE uniemożliwiając szybką żeglugę do mety. Według mnie, ENERGA wpłynęłaby na metę przy założeniach optymistycznych od 14 do 20 godzin po rekordzie.”

image001NavSim

Rys. Stan pogody na 17 czerwca 2013 godz 0600 UTC. Czerwonymi kropkami zaznaczono prawdopodobne pozycje po kolejnych 24 godzinach od startu. / NavSim

Aha – Francis Joyon jest zdecydowany ruszać dziś w nocy. Tracking jego trasy można oglądać tu:

http://www.trimaran-idec.com/multimedia_cartographie.asp

Jednak Open 60 – moim zdaniem – pomimo całego potencjału, to nie wielki trimaran. Joyon przy prognozowanych warunkach ma szansę na rekord w swojej kategorii (poprzedni rekord trimarana (T. Coville, SODEBO, 2008)  to 5d 19g 30m 40s.