Po dwóch stronach rzeki

zdj?cie-51_safran marina

Safran przy Ground Zero. / Fot. M. Świstak Marczewski

Jacht ENERGA, na którym w Nowym Jorku Zbigniew Gutek Gutkowski czeka na dobrą pogodę, aby wystartować do próby bicia rekordu Północnego Atlantyku, to nie jedyna jednostka IMOCA Open 60 w okolicy. W tym samym celu do Nowego Jorku w ubiegłym tygodniu przypłynął znany francuski żeglarz Marc Guillemot na jachcie Safran… Guillemot, który podobnie jak Gutkowski wystartował w ubiegłorocznych regatach Vendée Globe, miał jeszcze większego pecha niż Gutek – wkrótce po starcie nastąpiła awaria kila, co zmusiło żeglarza do wycofania się i natychmiastowego powrotu do portu.

„Widzimy maszty Safrana z mariny, w której stoimy” – mówi Świstak. „Oni z pewnością widzą nasze, nie ma zbyt wiele tak wysokich i charakterystycznych masztów w okolicy” – dodaje. „Cumujemy dokładnie po przeciwnych stronach rzeki (Hudson – MJ). Z naszej mariny jest bardzo dobre wyjście na morze. Miejsce, które wybrała załoga Safrana, jest może bardziej reprezentacyjne – w bezpośrednim sąsiedztwie strefy Ground Zero – ale tam manewrowanie na wejściu i wyjściu jest trochę bardziej skomplikowane.”

Safran na tle Manhattanu. / Fot. M. Marczewski

Safran na tle Manhattanu. / Fot. M. Marczewski

Załoga ENERGI pojechała obejrzeć z bliska „konkurencję”, niestety Gutek i Maciek nikogo na miejscu nie spotkali. Wiadomo, że Francuzi również obserwują polski jacht. Opublikowali nawet na swoim facebookowym profilu zdjęcia Safrana wykonane przez Maćka, które bardzo im się spodobały.

Powstaje naturalne pytanie – czy możliwe jest, aby obie jednostki Open 60 wystartowały jednocześnie, ścigając się nie tylko z czasem w próbie pobicia rekordu Północnego Atlantyku, ale również ze sobą nawzajem? Na razie trudno udzielać jednoznacznej odpowiedzi – jachty nie są identyczne i dla każdego z nich idealne warunki startowe są trochę inne – ale nie można takiej opcji wykluczyć. Specjaliści od pogody szukają optymalnego okna – być może uformuje się ono w tym tygodniu.

Natomiast wczoraj, w niedzielę 16 czerwca dopłynął do mety Francis Joyon, który na trimaranie IDEC pobił rekord trasy, na którą niebawem wyruszą Gutek i Marc Guillemot. Joyon wystartował z Nowego Jorku w ubiegłym tygodniu – do mety dopłynął po 5 dniach, 2 godzinach, 56 minutach i 10 sekundach – poprawiając poprzedni rekord o 16 godzin 34 minuty i 30 sekund (ustanowiony w roku 2008 przez Thomasa Coville’a). Nieprawdopodobny Francuz ma na swoim koncie obecnie żeglarskiego Wielkiego Szlema – zestaw czterech solowych rekordów: rekord przebiegu dobowego 24h, rekord Atlantyku, rekord Szlaku Odkrywców (Kadyks – San Salwador) oraz rekord non-stop dookoła świata. Trimaran Joyona to jednostka większa i szybsza niż Open 60 jak ENERGA czy Safran – 93 stopy długości, przebiegi dobowe sięgające 666 mil a średnie prędkości 23-26 węzłów. MOC !

IDEC - najszybszy na oceanach. / Fot. JM Liot / DPPI dla IDEC

IDEC – najszybszy na oceanach. / Fot. JM Liot / DPPI dla IDEC

16 thoughts on “Po dwóch stronach rzeki

  1. Wiem że trochę Was zaniedbuję, bo sporo się dzieje w żeglarstwie, ale nie miałam czasu na bieżące aktualizacje. Nasi na mecie Ostar, Lila My już wróciła z Karaibów, skończyło się Solitaire du Figaro a Marc Guillemot leci do Nowego Jorku – może wyruszy z Gutkiem. Postaram się to jutro jakoś pozbierać

    • Spoko, spoko. Czuwamy. Jednak od jutra prosimy o nasilenie aktywności tutaj, bo jedne wydarzenia żeglarskie się skończyły lub są na ukończeniu a pewne są dopiero przed nami.

  2. Możliwy start już we czwartek!

    Oto najnowsze wieści od Gutka ( ze strony Energii):

    „Obserwuję bardzo szczegółowe prognozy” – mówił dziś Gutek w rozmowie telefonicznej. „Pliki GRIB od kilku dni właściwie się nie zmieniają, co jest dobrym znakiem, prognoza powinna się sprawdzić. Na 99% wystartuję z Nowego Jorku we czwartek, około godziny 12.00 lokalnego czasu, wypływając z portu razem z wysoką wodą. Około dwóch godzin później powinienem być przy latarni Ambrose Light będącej punktem startu do rekordu północnego Atlantyku.”

    Pytany o warunki, jakich może spodziewać się po drodze, Gutek dodał: „Na początek trasy pogoda zapowiada się idealnie, to najlepsza z prognoz, jakie były do tej pory. Jednak pierwsza część trasy będzie dosyć trudna – będę płynął równolegle do brzegów Ameryki Północnej, w odległości około 30-40 mil. Tam czeka gęsta mgła, którą widać na prognozie, od razu robi się też bardzo zimno, w granicach 5 stopni. Trzeba uważać na sieci rybackie. Z przeciwka płyną jeszcze dwa jachty biorące udział w regatach OSTAR, trzeba też uważać na normalny ruch statków kursujących pomiędzy Europą a USA i Kanadą, przynajmniej do minięcia St. John’s. Od zawodników, którzy dopłynęli już do mety OSTAR dowiedziałem się, że widzieli po drodze dużo wielorybów, tak więc również na nie będę musiał bardzo uważać. Będę potrzebował dużo szczęścia, żeby zrealizować swój plan, ale szczęście jest potrzebne zawsze.”
    Mapa prognozy pogody – czerwone kropki oznaczają prawdopodobna pozycję jachtu co 12 godzin od startu do mety. / Rys. NavSim

    Mapa prognozy pogody – czerwone kropki oznaczają prawdopodobną pozycję jachtu co 12 godzin od startu do mety. Zielony obszar to rejon wiatru stałego o prędkości od 19 do 28 węzłów./ Rys. NavSim

    Gutek wczoraj obchodził czterdzieste urodziny. Tak się złożyło, że został zaproszony na urodzinowe przyjęcie siedmioletniego syna mieszkających w Nowym Jorku znajomych. „Kiedy dzieci już poszły spać, dostałem tort urodzinowy, który był dla mnie wielką niespodzianką” – wspomina Gutek. „Bardzo dziękuję raz jeszcze za wszystkie życzenia, a gospodarzom za pamięć. Podobno życie zaczyna się po czterdziestce!”.
    Tort urodzinowy Gutka przygotowany przez Jolę i Bogdana Siedleckich.

    Tort urodzinowy Gutka przygotowany przez Jolę i Bogdana Siedleckich.

    Również wczoraj Maciek Marczewski udał się z wizytą na pokład Safrana. Obejrzał jacht, a jego przewodnikiem był kapitan techniczny francuskiej jednostki, Loick Lingois. Marca Guillemota, który tak jak Zbigniew Gutkowski chce pobić rekord północnego Atlantyku, nie było na pokładzie, ale dziś jest już w drodze z Francji do USA. Prawdopodobnie jest to związane z prognozą pogody – we czwartek otwiera się korzystne okno, a prognozowany wiatr powinien umożliwić szybkie przepłynięcie z Nowego Jorku do Europy po możliwie najkrótszej trasie. Na razie nie udało nam się uzyskać potwierdzenia, czy Safran wystartuje w tym samym czasie co ENERGA i czy kibice w Polsce i we Francji mogą liczyć na pojedynek w wyścigu po rekord.
    Dwóch „kapitanów technicznych” czyli bosmanów od wszystkiego – Loick Lingois z Safran Sailing Team i Maciek Marczewski z ENERGA Sailing Team.

    Dwóch „kapitanów technicznych” czyli bosmanów od wszystkiego – Loick Lingois z Safran Sailing Team i Maciek Marczewski z ENERGA Sailing Team – na pokładzie IMOCA Open 60 Safran w Nowym Jorku.

    Gutek,

    Wszelkiej pomyślności, bo życie faktycznie zaczyna się po czterdziestce.

    Paweł

    • Dzięki Paweł ! Dla świeżo upieczonego „Czterdziestolatka” właściwym prezentem byłby North Atlantic Record, mocno trzymam kciuki za powodzenie próby. Mocnego stabilnego wiatru,
      omijania przeszkód, widoku przylądka Lizard po siedmiu dniach rejsu !!!
      HEJ !!!

    • Krystianowi zostało mniej niż 100nm i robi aktualnie prawie 8 knotów. Powinien świętować na mecie za kilkanaście godzin.
      Czy ktoś zna jakieś dobre prognozy dla Gutka?

  3. Tak się zastanawiam, czy owe „okno pogodowe” nie powinno być „ścieżką pogodową”.

    • Sprzyjające warunki pogodowe to; niż przemieszczający się z wschodniego wybrzeża USA w stronę północnej Europy z wiatrami 6-7 B, czas trwania takich warunków ok. 7 dni. Potrzeba tak niewiele, a jednak tak dużo, do tego nieograniczona ilość żeglarskiego szczęścia i powinno być dobrze. Północny Atlantyku bądź łaskawy dla Gutka… !

      • Takie prywatne regaty podniosły by rangę(oczywiście wygraną) tego rekordu.Ciekaw jestem czy sternik z Safrana się pojawił,czy nadal uważają,że tylko Francja to żeglarze?Nasza Asia za to z olbrzymią prędkością(3,2 węzła) zbliża się do mety ,mimo katamarana ,pogoda nie rozpieszcza,dlatego Gutek jeszcze sporo chyba poczeka,a my z nim.

  4. Po przeciwnej stronie rzeki Hudson – to znaczy ze Gutek zacumowal w New Jersey ! Z Nowym Yorkiem lacza ich mosty lub tunele (Holland i Lincoln ). Maja wiec piekny widok na Manhattan i w dzien i w nocy. Pewnie dlatego tak zwlekaja ! Pozdrawiam !

      • Mam nadzieję, że Gutek już się stęsknił za regatami i z przyjemnością stanie w szranki z Safranem. Byłoby super, gdyby udało im się płynąć razem.

        Gutek, powodzenia

Możliwość komentowania jest wyłączona.