NY-BCN: dzień 2

Dziś wiatr zdecydowanie silniejszy, co umożliwia bardziej stabilną, szybszą żeglugę i pewniejszą taktykę. Trzy prowadzące stawkę jachty (odległość pomiędzy nimi nie przekracza 5 mil) wybrały objechanie niżu od północno-zachodniej strony, minięcie jego centrum i po zmianie kierunku wiatru wyjście na północny wschód. (Na mapie widać, że nie jest to wcale „po prostej” do celu.)

Hiszpańska załoga GAES (Anna Corbella / Gerard Marin) wciąż na prowadzeniu (licząc wg dystansu do mety) – to chyba wcale nie było oczywiste. Ich jacht to IMOCA starszej generacji (najpierw jako Gitana Eighty startował w Vendée Globe 2008/09, potem pod nazwą Renault Z.E. był trzeci w BWR 2010-11, a jego ostatnim znanym nam wcieleniem jest SynerCiel Jeana Le Cama – piąta lokata ostatniego VG). Hiszpański duet jako pierwszy oficjalnie zgłosił się do BWR 2014. Oboje, zarówno Anna jak i Gerard, mają już za sobą udział w tych regatach – Anna płynęła z Dee Caffari (szósta lokata) a Gerard z Ludovicem Aglaorem (miejsce ósme). Od zakończenia tamtych regat trenują wspólnie – głównie w klasie Figaro – ale jak widać, bardzo skutecznie.

Z pewnością Safran (prowadzony przez posiadacza rekordu północnego Atlantyku Marca Guillemota) jeszcze pokaże pazurki – to naprawdę bardzo szybki jacht (i ma największą prędkość, powinien też najszybciej wejść w najsilniejszy wiatr i „odpalić wrotki” a tym samym wyjść na prowadzenie). Chłopcy z Hugo Bossa również nie odpuszczą. Zapowiada się bardzo ciekawie.

Neutrogena ok. 70 mil z tyłu, Spirit of Hungary wciąż w porcie. Mapa na godzinę 1145 PL.

 

Zdjęcia z pokładów można oglądać tu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10153205213180961.1073741916.50369695960&type=1

6 thoughts on “NY-BCN: dzień 2

  1. Szkoda Nandora, na kwalifikace do BWR, Spirit of Hungary będzie musiał poczekać. Route du Rhum w pażdzierniku, trochę mało czasu na spokojne przygotowania do grudniowego startu z Barcelony. Węgrzy mają problem.

    • Wydaje mi się – ale zaznaczam, wydaje, trzeba by sprawdzić w instrukcji regatowej – że jako kwalifikacje zaliczą mu rejs z Europy do NYC, dla niego, łódki i załoganta. Ale gdyby ktoś z Was miał chwilę pogrzebać na stronie i znaleźć tę instrukcję, to będziemy wiedzieć na pewno. Bo nigdy nie jest tak, że kwalifikacją są wyłącznie regaty. Najczęściej jest to dystans ok. 2500 mil. W regatach bezpieczniej, bo jest obstawa ratownicza.

  2. Rozwiązała się też zagadka dotycząca załogantów medialnych – jak wynika z informacji od ekipy Hugo Bossa wszyscy mają mediowców. Niemniej na razie szału informacyjnego nie ma – obawiałam się, że zostanę zarzucona (przynajmniej na Fb i Tw) relacjami oraz zdjęciami i filmami, ale na razie nie za bardzo. Więc albo mediowcy dłużej adaptują się do warunków morskich – albo uczą się obsługi sprzętu (przy 20 kn trafienie w klawiaturę i obróbka zdjęcia, nie mówiąc o filmie, może stanowić pewne wyzwanie :D ) Natomiast na stronie organizatorów niby można pobierać zdjęcia przez FTP (jest podany login i hasło) ale coś nie teges. Więc gdyby komuś z Was udało się tam zalogować, proszę o wiadomość. Normalnie jak się człowiek zalogował to pobierał co wybrał. A tu jakoś nie robi … http://www.imocaoceanmasters.com/nybcn/media

    • Ponad tydzień temu nagrałem około 50 ujęć nad wodą (gdy wiało) i dopiero dzisiaj przegrałem to na pendriva (Energa Sailing). Montaż dopiero przede mną… też potrwa tydzień. Oni tam na fali o montażu mogą raczej zapomnieć, zwłaszcza tym dwu-sekundowym. :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.