Vendée Globe – dzień 60 oraz inne sprawy

Co dzieje się na scenie Vendée Globe? Dziś mija 60 doba od startu dwudziestu żeglarzy z Les Sables d’Olonne. Rejs kontynuuje trzynastu, z czego jeden poza klasyfikacją. Wciąż prowadzi Francis Gabart (Macif), który nieustannie w rozmowach z biurem regat mówi, że dobrze mu się płynie, jest zadowolony i za kilka dni powinien „złapać” południowo-wschodni pasat. Do mety zostało mu 5200 mil…

Pierwszy jacht już minął szerokość Buenos Aires, ostatni znajduje się jeszcze 2600 Mm przed Hornem. / www.vendeeglobe.org

Pierwszy jacht już minął szerokość Buenos Aires, ostatni znajduje się jeszcze 2600 Mm przed Hornem. / http://www.vendeeglobe.org

Za nim wciąż płynie Armel Le Cleac’h (Banque Populaire), choć różnica między liderami urosła do ok. 100 Mm. (Dzisiaj Le Cleac’h zgolił brodę hodowaną od początku regat. Czy oznacza to już symboliczny początek powrotu do domu? Na pewno przygotowanie do przejścia w cieplejsze strefy klimatyczne.)

Przed i po. / Fot. A. Le Cleac’h / Banque Populaire / Vendee Globe

Przed i po. / Fot. A. Le Cleac’h / Banque Populaire / Vendee Globe

Trzeci w kolejności J.P. Dick (Virbac-Paprec,450 Mm do lidera) musiał naprawiać zerwane mocowanie sztagu – czynność tak samo trudna na pełnym morzu i przy dużej fali, jak i ryzykowna, ze względu na możliwą awarię masztu. Cały czas musiał płynąć fordewindem, czyli „tyłem” do wiatru, żeby zminimalizować ryzyko związane z masztem. Dzisiaj żeglarz potwierdził, że naprawa zakończona została sukcesem.

Czwarty płynie Alex Thomson (Hugo Boss, 625 mil straty), który wprawdzie wciąż cierpi z powodu ograniczeń energetycznych, ale już dokonał sporej części niezbędnych napraw hydrogeneratora i czeka na dogodne warunki żeby to dokończyć. Powoli robi się cieplej, więc i humor lepszy.

Na piątym miejscu Jean „Król” Le Cam (SynerCiel, 1000 mil dalej) – dziś wcześnie rano minął Horn po raz czwarty w swojej karierze. Ponieważ mijał w odległości około 1 Mm i przy dobrych warunkach, udało mu się wszystko nagrać. Wspomina wszystkie poprzednie przejścia – dla „króla” to moment wielkich emocji, bo w poprzedniej edycji regat Vendée Globe jego jacht stracił kil i się wywrócił, a Jeana uratował Vincent Riou i Horn mijali razem. W akcji ratunkowej jacht Vincenta został uszkodzony i Riou również musiał wycofać się z regat.

http://www.dailymotion.com/video/xwl1ii_jean-le-cam-franchit-le-cap-horn_sport#from=embediframe

Jean Le Cam franchit le cap Horn przez VendeeGlobeTV

Na szóstym miejscu Mike Golding (Gamesa, 200 mil dalej). Powinien minąć Horn w trakcie najbliższych godzin. Twierdzi, że będzie to ostatni raz w jego karierze… Niecałe 100 mil za nim – Dominik Wavre (Mirabaud).

Bernard Stamm (Cheminées Poujoulat), prześladowany przez niefortunne zbiegi okoliczności i prawie pozbawiony prądu, zajmuje ósmą pozycję. Żeglarz wciąż jest oficjalnie zdyskwalifikowany, jego odwołanie od decyzji jury podlega w dalszym ciągu rozpatrzeniu. W niedzielę jego jacht uderzył w jakiś obiekt pływający, czego skutkiem było uszkodzenie z takim poświęceniem i trudem naprawionych hydrogeneratorów oraz utrata źródeł zasilania. Ponieważ rezerwy paliwa są na ukończeniu, sytuacja Stamma jest dramatyczna – znajduje się blisko Hornu, ale nie może włączyć radaru ani żadnych urządzeń elektronicznych. Musi maksymalnie oszczędzać prąd, aby przynajmniej od czasu do czasu móc użyć autopilota i odejść od steru. Wspólnie ze swoim zespołem brzegowym zdecydował, że minie słynny przylądek, a później uzupełni zapasy paliwa, które pozwolą mu na ukończenie rejsu. Ponieważ jakiekolwiek uzupełnianie zapasów jest niedozwolone w przepisach regat VG, można przyjąć, że Szwajcar dopływając do mety ukończy je poza oficjalną klasyfikacją.

"A mówi się, że na południu jest ładna pogoda …” / Fot. B. de Broc / Votre Nom Autour du Monde / Vendee Globe

„A mówi się, że na południu jest ładna pogoda …” / Fot. B. de Broc / Votre Nom Autour du Monde / Vendee Globe

Dziewiąty jest Arnaud Boissieres (Akena Verandas), około 30 mil za nim Javier Sanso (Acciona). Ponad tysiąc mil za nimi Bertrand de Broc (VNOM), trzysta mil za nim Tanguy de Lamotte (Initatives Coeur, dziś zerwał mu się jeden fał i żagiel wylądował w wodzie, ale sytuacja jest pod kontrolą i nie ma większych strat) a osiemset mil dalej Alessandro di Benedetto (Team Plastique).

Z kategorii „inne sprawy” – Gutek na Teneryfie, mam nadzieję, że niebawem uda nam się zdzwonić i będą informacje z pokładu ENERGI, a może nawet przybliżona data oddania cum.

Roman Paszke wystartował ponownie wczoraj, 7 stycznia, o godzinie 18.14 UTC. Wszelkie informacje na stronie http://paszke360.com/.

Natomiast Jan Kulczyk nie tylko (jak się właśnie okazało) był tajemniczym osobnikiem, który wylicytował brązowy medal Zośki Klepackiej z Londynu w klasie RS:X, ale także … oddał go jej do rąk własnych. Więcej np. tu: http://sport.wp.pl/martykul.html?cat=42436&wid=15231613&ticaid=1fd96&_ticrsn=3 albo tu: http://sport.tvp.pl/inne/rozmaitosci/wideo/medal-wraca-do-klepackiej-wzruszajaca-chwila-na-gali-pkolu/9670722  oraz tu: http://youtu.be/HvfqALeCIb4. Brawo dla organizatora całej aukcji medalu – Pawła Dejmka, który dotrzymał tajemnicy do samego końca :)

 

12 thoughts on “Vendée Globe – dzień 60 oraz inne sprawy

  1. A tym czasem Alessandro ma największy przebieg i zmniejsza ciągle przewagę,też płynie swoje,a przy tym jego pogoda ducha?!Szkoda Bernarda,ale czasami trzeba odpuścić.

    • Właśnie zameldował o kłopotach z mocowaniem płetwy sterowej – tej aktualnie pracującej … ma zapasowe części ale warunków do wymiany na razie nie ma :/ póki co – naprawa na srebrną taśmę :)

  2. Z planowanym tankowaniem jachtu Bernarda Stamma wiąże się jeszcze jedna ciekawa moim zdaniem historia. Kto i jak wypłynie żeby pomóc Szwajcarowi?
    W Puerto Williams, niedaleko Ushuaia, czyli tuż za Hornem, do wczoraj stacjonował jacht Pakea Bizkaia należący do Baska, Unai Basurko.
    Basurko zaoferował swoją pomoc zespołowi Cheminées Poujoulat zaraz po tym, jak podano informację o zderzeniu Bernarda z niezidentyfikowanym obiektem pływającym. Pakea Bizkaia wczoraj wypłynęła z portu na planowane spotkanie z Bernardem.

    Cztery lata temu Bask startował też w Vendée Globe ale musiał się wycofać z powodu kłopotów ze sterem. Od tamtej pory bierze udział w licznych projektach edukacyjnych i badawczych związanych z morzem.

    O pomocy dla Stamma jest tu (niestety po hiszpańsku, więc mogę się jedynie domyślać o co chodzi):

    http://www.pakeabizkaia.com/en/noticias/el-pakea-bizkaia-al-auxilio-del-patron-bernard-stamm-en-la-vendee-globe/

    O wycofaniu wtedy jest tu:
    http://www.sail-world.com/index.cfm?nid=51627

    • Wspaniały przykład koleżeńskiej pomocy !!! Brawo Unai ! A swoją drogą , Hiszpanie realizują fajny projekt badawczy, połączenie przyjemnego z pożytecznym. :)

      • faktycznie fajni goście. dzięki Jarek za link.
        Szkoda Bernarda,. W tej sytuacji wszystko jasne, ale mam wrażenie że mimo to facet skupia więcej uwagi niż liderzy:)
        Wiele osób komentowało, i zastanawiało się nad tym jak można śledzić losy Bernarda? Może jego zespół , albo organizatorzy V-G znajdą jakieś rozwiązanie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.