Jellyfish or calamari?

Zrzut ekranu 2013-01-23 (godz. 09.55.56)

Gutek, który wystartował wczoraj o 10.14.49 UTC  płynie dość szybko, wiadomość jaką dostałam dziś rano z pokładu trochę mnie zadumała:

S/Y ENERGA
Latitude:25.43877
Longitude:-18.69974
GPS location Date/Time:01/23/2013 06:38:20 GMT
Message: Jellyfish
or calamari ? :-)

Nie wiem, czy chodziło o wybór potrawy na śniadanie, czy o coś innego. W każdym razie w nagłówku było też OK więc znaczy jadą i wszystko dobrze. Chłopaków można śledzić pod linkiem:

http://www.findmespot.com/mylocation/?id=Ay7Cn/25.43877N/18.69974W

Statystyki za pierwszą dobę powinny być niebawem (tzn. po godzinie 11.14 naszego czasu)

Virbac-Paprec / Fot. JM Liot / DPPI / Vendee Globe

Virbac-Paprec / Fot. JM Liot / DPPI / Vendee Globe

Tymczasem na scenie Vendee Globe bez zmian – Weterynarz płynie dalej. Oby do mety.

JP Dick nie wycofał się z rywalizacji, ale zastanawia się co dalej. “Zawodnik i żeglarz, którzy są we mnie obaj, nie mogą się dogadać, czy powinienem płynąc dalej z awarią czy chować się na Azorach” – mówił dziś weterynarz w rozmowie z biurem regat. “Maszt stoi dalej, żagle są, łódka płynie a ja zasięgnąłem porady specjalisty, Marca Guillemota. Jacht jest na tyle bezpieczny, żeby się nie wywrócić jeżeli mocniej powieje. To niesamowite, ale prawdziwe, płynie 11-12 węzłów.”

(Guillemot, który teraz stracił kil na samym początku, stracił go też w poprzedniej edycji na 1000 mil przed metą. Zawinął na Azory i wycofał się z regat.)

Utrata kila oczywiście wywołała dyskusje wśród skiperów – przede wszystkim dotyczące trwałości nowej generacji jachtów IMOCA Open 60. Mike Golding, który kiedyś był przewodniczącym komisji technicznej IMOCA, przypomniał, że było kiedyś głosowanie w sprawie zmiany przepisu dot. kilów i wprowadzenia stalowych, ale pomysł nie przeszedł 3 czy 4 głosami.

(Golding też ma spore doświadczenie – w edycji 2004-05 stracił kil na 50 mil przed metą i ukończył regaty jako trzeci.)

Problem Dicka polega na tym, że ma długą drogę przed sobą, a każda godzina to ryzyko. Alex Thomson który ma szansę wejść na podium, jeżeli Dick nie ukończy regat, przypomniał: “Myślałem, że IMOCA ma za sobą kwestie kłopotów z kilami. Byłoby ciekawe porównać awarie Virbaca i Safrana, obydwóch jachtów od tego samego projektanta (Verdier-VPLP) żeby poznac przyczyny. Kiedy dołączyłem do klasy w roku 2003 byłem zaskoczony, że muszę wymienić kiln a jachcie, bo jego przebieg jest za duży. Od tamtej pory buduje się kile, które wytrzymują jedynie jedno okrążenie świata – po to, żeby oszczędzić pare kilogramów. Tam skąd ja pochodzę kile trwały przez cały czas życia jachtu i tak powinno być. W roku 2009 IMOCA wprowadziła regulacje dot. bezpieczeństwa, ale najwyraźniej niewystarczające. Dosyć tego, kile powinny być ze stali i mieć taką samą żywotność jak jachty, zanim komuś z tego powodu stanie się krzywda.”

Roland Jourdain (były uczestnik VG) tak wspomina swoje doświadczenia: “4 lata temu byłem w takiej samej sytuacji. Można płynąć bez kila jeżeli warunki są dobre. W zbiornikach balastowych jest około 8 ton wody, więc można żeglować, dopóki warunki nie zrobią się trudniejsze. Ja przez cały czas miałem na sobie kombinezon ratunkowy i wszystko gotowe do ewakuacji – na wszelki wypadek.”

Spinaker Team Plastique :( / fot. A. di Benedetto / Team Plastique / Vendee Globe

Spinaker Team Plastique :( / fot. A. di Benedetto / Team Plastique / Vendee Globe

To nie koniec pechowych newsów z wczorajszej nocy: Tanguy de Lamotte stracił kolejny fał, drugi i ostatni, co poważnie ogranicza możliwości jachtu.

Alessandro di Benedetto płynie powoli, boi się stawiać genakera (chyba jeden mu został) bo to żagiel wymagający pracy i ruchu, a z połamanymi żebrami nie jest łatwo się gimnastykować.

10 thoughts on “Jellyfish or calamari?

    • Strasznie się zastanawiałem jak łódka zasuwa po wodzie. Wydaje mi się że Gutek powiedział Jet (odrzutowiec) i to by się zgadzało. Ładnie idzie

    • A wiadomo jak ‚Wnuczka’ reaguje na tyle stóp na pokładzie i czy udało się zdiagnozować problem z autopilotem? Nie wiem czy nie przegapiłem tej informacji w natłoku zdarzeń

  1. Przewidywane przybycie pierwszego żeglarza do Les Sables D`Olonne 26.01.2013 wieczorem, to będzie emocjonujący weekend, „Golden Boy” czy „Le Chacal” ?
    JP i jego uszkodzony Virbac zbliżają się do Azorów, prędkość ok. 10 w, wydaje się optymalną dla jachtu pozbawionego kila,płynącego na zredukowanych żaglach. Jean Pierre będzie testował możliwości jednostki przy silnym wietrze u wybrzeży archipelagu azorskiego. Najbardziej niebezpieczne dla Virbac`a-Paprec`a będą fale powyżej 5 metrów i silne szkwały, to pogoda zdecyduje czy ambitny żeglarz z Nicei ukończy tą edycję Vendee Globe. Alex Thomson dzielnie asystuje JP, wyraźnie widać, że nie tak wyobrażał sobie końcowy atak na miejsce w pierwszej trójce.
    Pomyślności dla Wszystkich !!!

  2. Pytanie do Kierowniczki ;)
    Czy sa moze dostepne odcinki „piekelnych regat” w serwisie youtube?
    Mam ograniczony dostep do telewizji polskojezycznej i niestey umknelo mi kilka odcinkow. Probowalem odszukac ale z marnym skutkiem
    Za wszelke info dzieki
    Piotrek

Możliwość komentowania jest wyłączona.