Dzień drugi

Północ Gotlandii,  Quick Livener na tle klifów / fot. Krystian Szypka

Północ Gotlandii, Quick Livener na tle klifów / fot. Krystian Szypka

 

Jachty walczące w BITWIE O GOTLAND mozolnie pną się w górę wyspy. Liderzy, czyli Polska Miedź i Quick Livener pozostają bardzo blisko siebie, wzajemnie się pilnując. Prowadzący je Krystian Szypka i Jacek Zieliński nie zasnęli ani na chwilę, mijając się po zwrotach dosłownie na centymetry. Zbliżają się już do północnego krańca Gotlandii i za kilka godzin będą mogli zmienić kurs i pożeglować z wiatrem i falą w stronę Gdańska. Tymczasem reszta floty halsuje w większości jak najbliżej brzegów, gdzie jest najmniejsza fala, a wiatr o sile 4°B zapewnia stabilną prędkość niezbyt dużym jednostkom zawodników. Intensywny ruch statków zmusza do stałej obserwacji i bardzo ogranicza samotnym żeglarzom możliwość snu.

W nocy organizatorzy sprawdzili również skuteczność zastosowanych procedur bezpieczeństwa – nie było łączności radiowej z jachtem Wanda, a tracking satelitarny pokazywał stały kurs znacznie różniący się od optymalnego. Asystujący jacht Fujimo cumujący w Visby wypłynął, aby skontaktować się z Wandą. Po dwóch godzinach udało się nawiązać komunikację. Dziś rano przed godziną 0700 Michał Weselak na pokładzie Wandy podjął decyzję o powrocie do Gdańska z przyczyn technicznych.

 

Poniżej wypowiedzi zawodników z którymi biuro regat nawiązało dłuższą łączność:

Radek Kowalczyk (Sunrise): „To już drugi dzień?!  Do Rozewia było super – później musiałem zacząć się refować, a chłopaki jeszcze nie i mi odjechali… Mam drobne problemy z autopilotem – daje mi tylko 15-20 min odpoczynku, później wymaga korekty, bo wywozi do wiatru. Do tego rozszczelnił się luk na dziobie, a pod nim były 2 torby moich rzeczy, więc wszystko przemoknięte, a do tego 10 litrów Bałtyku na zapas. Ale to trochę jak na Mini;) Suche mam tylko to, w czym wypłynąłem.”

Maciej Ziemba (Janeczka 2): „Na pokładzie wszystko w porządku, żadnych problemów sprzętowych. Wciąż ciężka fala, dziób wychodzi z wody, musiałem włączyć silnik na luzie, żeby doładować akumulatory.”

Krystian Szypka (Polska Miedź): „Coś niesamowitego. Całą noc łeb w łeb z Jackiem, mijaliśmy się po zwrotach na styk, zero spania … A miałem nadzieję, że go sen zmorzy i popłynie na Sztokholm!”

Komunikat meteorologiczny na dziś przygotowany przez Kazika Sawczuka i Juliusza Orlikowskiego jest następujący: „Wyż odpowiadający za pogodę dla zawodników regat utrzyma się przez kolejne dni. Bedzie się jednak obracał, stąd zmiana kierunku wiatru najpierw na ENE, a od środy na SE. Siła wiatru bliżej lądu 4, generalnie 5. Wieczorem (1800-2000) po wschodniej stronie Gotlandii, na wysokości wyspy Östergarnsholm zacznie się strefa 6°B.”

Norweskie mapy pogody - polecam. Po pewnym czasie nawet udaje się domyślić znaczenia poszczególnych zakładek. / http://www.yr.no

Norweskie mapy pogody – polecam. Po pewnym czasie nawet udaje się domyślić znaczenia poszczególnych zakładek. / http://www.yr.no

7 thoughts on “Dzień drugi

  1. Wanda z całą pewnością jest slupem, to Vega. Nie wystartowały dwumasztowce. Quick 36 stóp, Miedziak 40 to daje ponad 1,2m po pokładzie i jeszcze więcej w linii wodnej bo Sigma 361 (Quick) ma większe nawisy.

  2. Dwumasztowiec. Zawrócił dwumasztowiec, choć wydawało się, że popłynie stabilniej niż slupy. Czołówka bardzo równo, mogą decydować szczegóły np. pochylenie dziobnicy… A ta u lidera chyba bardziej pionowo. Quick Levener daje radę przy 7-ce:

Możliwość komentowania jest wyłączona.