Plan prac na pokładzie Operon Racing
Dzisiaj dzień trochę w zwolnionym tempie po nocy którą przepracowaliśmy do 6 rano, jako że Gutek dojechał do linii mety o wpół do drugiej, a w marinie był ok. dwóch godzin później. Niektórzy, czyli niestrudzona ekipa TV siedzieli nawet do 10 rano, czyli 36-48 godzin na nogach tudzież przy komputerach. Dzisiaj wszyscy łącznie z Gutkiem już trochę odespaliśmy.
Do naprawy jest bukszpryt – rano będzie decyzja, czy lepiej aluminium czy laminować z wpuszczeniem mocowania w kadłub. Oprócz tego Raymarine oraz stery wymagają kalibracji – co spowodowane jest koniecznością resetu systemu autopilota mówiąc najogólniej. Dzisiaj kolega Świstak uszczelnił skrzynię kila, która trochę przeciekała. Konieczna jest też wymiana rury doprowadzającej wodę chłodzącą do silnika oraz wymiana jednej z rur pompy zęzowej. Ostatnią rzeczą na liście jest sprawdzenie całego masztu, okuć itp ze szczególnym uwzględnieniem szyny grota oraz wymiana jednego z wózków grota. Tak więc od jutra rana – do dzieła!
Aha – dziś Gutek udzielał wywiadu lokalnej gazecie, która jako zaprzyjaźniona z Bradem od początku relacjonuje regaty. Jak dostaniemy egzemplarz, damy skan na stronę:)




