ZNOWU NA WODZIE

OPERON RACING znowu na wodzie. Wszystkie prace „podwodne” czyli poniżej linii wodnej zakończone sukcesem. Do zrobienia pozostaje wciąż kalibracja, Raymarine założony, NKE od Brada już prawie też.  Silnik działa super, śruba też, wszystko OK. Jeszcze zostaje przegląd instalacji elektrycznej.

Na zdjęciach  generator wodny – ktoś chciał obejrzeć :)

SUSZENIE I LAMINOWANIE

Od wczoraj część kila przeznaczona do laminowania była suszona specjalną maszyną (na zdjęciu), dziś laminowanie. Autopiloty zostały podłączone i działają, została kalibracja, silnik nie dymi po tym, jak śruba została właściwie poskładana i założona.

Ktoś pytał o internet na jachcie. Wg moich informacji jest to jeden z najlepszych systemów jaki można założyć w tej chwili na łódce. Szybkość przesyłu nie zależy od pieniędzy,  jest stała, ale w ramach wykupionego limitu ilości danych. Kiedy limit się wyczerpuje, trzeba „doładować” kolejny pakiet.  Szybkość przesyłu danych: do 258 kbps.

Urządzenie: „Thrane and Thrane Fleet Broadband 250”
Waga anteny zewnętrznej: 4.2kg, waga urządzenia pod pokładem 2.5 kg.
Maksymalne zużycie mocy: 150 Wat @ 10-32V
Global Service, Voice 4kbps, 3.1 Khz
Standard IP data rate 284Kbps, Streaming IP data rate 128Kbps

OPERON RACING W GÓRZE

Dzisiaj rano Gutek z załogą przestawili łódkę do drugiej mariny żeby ją podnieść na dźwigu i finalnie sprawdzić, czy problem z silnikiem jest problemem ze śrubą oraz obejrzeć ją od dołu. Dyrektor regat David Adams zgodził się na taką operację (teoretycznie nie jest to dozwolone) ze względów bezpieczeństwa – przed następnym etapem trzeba mieć stuprocentową pewność, że wszystko zostało sprawdzone, zarówno na dole jak i na górze. Okazało się, że mocowanie śruby wymaga poprawek, w tej chwili zajmuje się tym mechanik z lokalnej stoczni. Oprócz tego ekipa zauważyła delaminację w okolicy kilka i będzie ona naprawiana – ta decyzja została również podjęta w porozumieniu z komisją regatową. Nie są dozwolone „kosmetyczne” naprawy, czyli np. tylko malowanie, ale w tym wypadku uszkodzenie zostało uznane za „konstrukcyjne” i wymagające naprawy ze względów bezpieczeństwa. Przy okazji ekipa techniczna będzie czyścić dno oraz płetwy (kil i sterowe). Prace przy kilu będzie prowadził specjalista – człowiek który zbudował jacht Ecover oraz kilka innych niezłych łódek.

CSM: BOHATER DNIA

CSM dopłynął dziś rano. Wstaliśmy o 4.00 żeby popłynąć go przywitać, ale wtedy był jeszcze za daleko. W końcu wypłynęliśmy o 6.15 dużym RIB-em. Miałam nadzieję na wschód słońca na morzu, ale wzeszło jeszcze w porcie. Też ładnie :) Tak więc zdjęcia na wodzie i do portu. Teraz Spartan już zacumowany obok innych łódek. Wiem, że czekacie na wieści z Operonu, ale to po południu – póki co bohaterem poranka jest CSM. Zdjęcia i szczegóły techniczne Gutkowej łódki – już niebawem.

PRZESTAŁO PADAĆ …

Na razie przestało padać – to ciekawe, bo rano nic nie zapowiadało, łącznie z prognozami, że jest szansa na jakiekolwiek przejaśnienie. No ale jest. Świeci słońce, Chris Stanmore-Major wciąż płynie, humor mu chyba dopisuje pomimo średnio przyjemnych warunków (zobaczcie koniecznie nowy film) – powinien być tu jutro, choć różnie to bywa jak wiadomo. Kilka zdjęć z portu i z łódki – proszę bardzo. Mam nagrany spory wywiad z Gutkiem, ale jeszcze nie zdążyłam go spisać, powinno się udać. Dziś jak przestało padać i obeschło ekipa na Operon Racing demontuje system NKE i zakłada ten drugi od Brada – lepiej położyć całość niż wymieniać poszczególne elementy.

Tutaj urządzenie „Yellowbrick” – ono umożliwia śledzenie łódki. Sygnał z yellowbricka jest przekazywany przez satelitę i dzięki temu na przykład możemy oglądać mapę – czyli nasz ulubiony Raceviewer.

A tutaj wiatraczek – w tym etapie nie było kłopotów, ale przypomnijmy jak wygląda w nowym montażu :)