CSM: BOHATER DNIA

CSM dopłynął dziś rano. Wstaliśmy o 4.00 żeby popłynąć go przywitać, ale wtedy był jeszcze za daleko. W końcu wypłynęliśmy o 6.15 dużym RIB-em. Miałam nadzieję na wschód słońca na morzu, ale wzeszło jeszcze w porcie. Też ładnie :) Tak więc zdjęcia na wodzie i do portu. Teraz Spartan już zacumowany obok innych łódek. Wiem, że czekacie na wieści z Operonu, ale to po południu – póki co bohaterem poranka jest CSM. Zdjęcia i szczegóły techniczne Gutkowej łódki – już niebawem.

6 thoughts on “CSM: BOHATER DNIA

  1. CSM miał sporo wolnych dni i mógł się wyspać do woli,więc chyba dlatego jest jak nowy.Natomiast Gutek niech się wyśpi na zapas,bo na tym etapie chyba wreszcie pokaże im gdzie raki zimują,co?.Jak myślicie?W każdym bądź razie na to mamy nadzieję.

  2. Piękne zdjęcie.
    Gratulacje dla CSM!!! Mnie zdumiewa jego kondycja. Miałem wrażenie że Gutek dostał ostro na 2 etapie i moim zdaniem było to po nim widać kiedy przypłynął do NZ. Chris też miał „grubo” zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a wrócił „świeży” i uśmiechnięty. Zastanawiam się jaki jest prawdziwy Chris?, bo trochę to wygląda na dobrą minę…

  3. Piękny kadłub, zdumiewające salingi pokładowe, że też nimi nie zahaczył o falę… A może dlatego płynie ostrożniej? Czwarty Muszkieter w porcie – brawo! Witaj Spartanie na wyspie.

    • Oczywiście gratulacje dla CSM!!!
      Co do salingów pokładowych to przyglądam się im mocno i…. nie podobają mi się.
      Moim skromnym zdaniem bardziej przeszkadzają niż pomagają. Jednak coraz więcej jednostek posiada takie rozwiązanie więc może coś w tym jest.
      Pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.