ZNOWU NA WODZIE

OPERON RACING znowu na wodzie. Wszystkie prace „podwodne” czyli poniżej linii wodnej zakończone sukcesem. Do zrobienia pozostaje wciąż kalibracja, Raymarine założony, NKE od Brada już prawie też.  Silnik działa super, śruba też, wszystko OK. Jeszcze zostaje przegląd instalacji elektrycznej.

Na zdjęciach  generator wodny – ktoś chciał obejrzeć :)

11 komentarzy do “ZNOWU NA WODZIE

  1. Jak idzie to powtórzę chociaż częściowo pytanie. czy możemy dowiedzieć się jaki model samosteru Raymarine zainstalowany został na Operonie. Na stronie producenta jest dużo informacji ,manuale,broszury itp. Będzie co czytać w przerwach między kolejnymi pozycjami na raceviwerze. katalogi mają nawet po polsku.

  2. A moje znów ugrzęzło, piszę żeby zobaczyć czy teraz przejdzie.
    Trochę to zniechęcające. Takie pisanie na Berdyczów.

    • u mnie utknie korespondencja,jak piszac przerwe na dluzej/jak dlugo nie sprawdzalem/i potem ponownie powracam konczyc.Czyli trzeba pisac za jednym „miechem”i wysylac! ;)

      • U mnie wygląda jakby zależało to od dostawcy internetu. Ostatnio grzęźnie po wysłaniu z Orange. Nie zawsze mogę wybrać przez dostawcę internetu..

  3. Dzięki za fajne zdjęcia, co słychać w Operon Rancing? Czy Gutek chodzi jeszcze „wężowym” krokiem ? Na oceanach pełnia sezonu wyczynowego, V5O, BWR, Jules Verne Trophy , a dzisiaj wystartował Thomas Coville na Sodebo aby pobić rekord Ideca 2 z 2008 r. W Welington pewnie zaczyna się gorączka przedstartowa? Interesuje mnie ile trwa adaptacja żeglarza po starcie do przebywania na wodzie? [Czy dokucza im „choroba morska”?] Za dużo pytań?! Już kończę i gorąco pozdrawiam!!!

    • śledzimy tutaj też BWR i Jules Verne Trophy – trochę to niesamowite jak szybko jadą te nowe wynalazki. Przed nami tydzień przedstartowy, przyjeżdża jutro TVP, zacznie się młyn jak sądzę. Adaptacja wg Gutka trwa kilka dni, zależy oczywiście od warunków w jakie się wjedzie; o chorobę mogę zapytać wszystkich, to dobry pomysł; swoją droga te przystanki są tak długie, że OK – można łódkę naprawić, ale z drugiej strony zatraca się kompletnie rytm życia na morzu i potem trzeba wszystko zaczynać od początku… Jutro będzie więcej zdjęć i newsów. Pzdr,MJ

    • Korek dobry, nikt nie narzeka, chodzi się wygodnie, dobrze trzyma i takie jest jego przeznaczenie, nigdzie nie odłazi – dobrze położony, chociaż we Francji:) Generalnie to bardzo dobry wynalazek…

  4. Powodzenia w dalszych przygotowaniach do następnego etapu.
    Można prosić o typ autopilota Raymarine, jakieś bliższe oznaczenia?
    Dzięki Gospodyni za świetne relacje i zdjęcia oraz wszelkie szczegóły techniczne.
    Może zapytać organizatorów strony o możliwość powiadamiania mailem o nowym wpisie na blogu.

    • RAYMARINE STP 60 (mast unit); całość dzięki sponsorowi – firmie Eljacht. Co do powiadamiania – jest RSS, od do tego służy, ale ja nie umiem powiedzieć jak to zrobić żeby zadziałał…

Możliwość komentowania jest wyłączona.