Testy żagli

Do startu 6 dni. Wczoraj po południu ENERGA wyszła z portu na testy żagli. Jak chłopcy postawili „kajta”, to ponton z dwoma wielkimi silnikami nie mógł nadążyć. Foto – Robert Hajduk. Więcej fotosów tu: http://energasailing.pl/zdjecia/testy-zagli-03-11-2012/

Po zrobieniu tego zdjęcia Robert powiedział do Marka sterującego pontonem: „Goły, możemy wracać. Mam już wszystko.” / Fot. R.Hajduk-Shuttersail.com

Na dziobie. Zakładanie rolera. / Fot. Robert Hajduk – Shuttersail.com

A tak łódeczka wygląda w nocy. / Fot. Robert Hajduk – Shuttersail.com

18 thoughts on “Testy żagli

  1. Czy do Velux-a było tyle samo przygotowań(administracyjnych) ?
    Jeszcze tylko jedno –ile wazy grot?

      • Na Operonie też 10-ciu wnosiło,tutaj też to widziałem,i w trójkę bez kabestanu nam się nie udało go wciągnąć ,tylko do 2/3 masztu,reszta tylko kabestanem(a fał aż płakał).Chyba też co najmniej ze 200 kg. Gutek silny chłop.Zresztą teraz ma młynek,to chyba trochę lżej ?

    • Było znacznie mniej. Biurokracja angielska w porównaniu z francuską to naprawdę przysłowiowy pikuś. A grot, o ile pamiętam, waży 130 kg, więc dużo mniej niż na poprzedniej jednostce. Przypomnijcie mi, że jest zapotrzebowanie na tekst dot. żagli, to na pewno taki powstanie.

      • Aha, Świstak powiedział, że mam jeszcze dopisać, że te 130 kg to jest razem z listwami, a kosmiczny materiał z którego jest uszyty nosi kryptonim D4 :)

      • Przypominam: jest zapotrzebowanie na tekst o żaglach, kadłubie, generatorach, komunikacji i na każdy inny temat. pisz, pisz, pisz

        • Ejże Panowie, conieco jest na filmie ogólniedostepnym:

          Wnetrze powiedziałbym… ekskluzywne a samo zainteresowanie przez „SA” po prostu nie pozostawia złudzeń. Pre-ten-dent.
          ps. ale linie kadłuba chętnie bym obejrzał, hmm.

        • Tak tak – ale jest strona energasailing.pl i ja tam codziennie, a teraz dwa razy dziennie pakuję filmy i zdjęcia i teksty; zaglądajcie, klikajcie; są np trzy super filmy zrobione przez Sailing Anarchy na ten przykład …

        • Widziałem wywiad z Gutkiem na nabrzeżu – jest kapitalny. :)
          Czy mógłby go kto przetłumaczyć…

        • Tłumaczenie, mam nadzieję, że się spodoba:

          SA: Nigdy nie byłem w stanie wypowiedzieć twojego nazwiska, powiem po prostu ‘Gutek’. Możecie przeczytać jego nazwsko gdzieś tam (wskazując na stojącą w tle Energę), zajrzyjcie na stronę, jeżeli chcecie. Śmiało, powiedz swoje nazwisko.
          ZG: Nazywam się Zbigniew Gutkowski. Wiem, trudne. Wszyscy mówia do mnie Gutek.
          SA: Gutek, to niesamowite spotkać cie tutaj. Oczywiście znamy cię z regat Velux5Oceans. Ale najbardziej niesamowite w twojej obecności tu jest to, że masz naprawdę szybki jacht. Jak zdobyłeś tego ‘starego’ Hugo Bossa. Nawet nie tak starego, z 2007 roku. Przez jakiś czas był najszybszym jednokadłubowcem na świecie. Alex ustanowił na nim 500milowy (dobowy) rekord na Oceanie Południowym. Ta łódź jest niesamowita. A tu nagle bang, bang, pojawia się Gutek na tym jachcie.
          ZG: Tak, mieliśmy szczęście. Wszystko wydarzyło sie bardzo szybko. Podjeliśmy decyzję o zakupie tego jachtu półtora miesiąca temu i przygotowaliśmy wszystko odpowiednio do VG. Ale zanim podjęlismy tą decyzję, przygowywaliśmy stary jacht.
          SA: Przygotowywaliście Operona, przez ile, 8 miesięcy?
          ZG: Tak. Mieliśmy przeiceż czas, ale teraz wszystko idzie tak szybko. Przyjaciele pracują bardzo ciężko, żeby przygotować jacht do startu.
          SA: To gdzie teraz jest stary jacht?
          ZG: Niedaleko, w Lorient.
          SA: To oczywiście inny sposób przygotowywania się do rejsu z jachtem jakim był Operon, o którym wiedziałeś, że jest wolniejszy od innych jachtów, niż z tym jachtem, o którym wiesz, że może równać się z innymi jachtami. To zmienia sposób w jaki myślisz o wyścigu?
          ZG: Tak. Po raz pierwszy zaczynam myśleć, że mogę więcej. Ale musimy pamiętać o tym, że każdy z tych jachtów, można łatwo uszkodzić, zniszczyc. Bo jachty przekraczaja granicę pomiedzy maksymalną prędkością a bezpieczeństwem. To wg mnie jest klucz, żeby płynąc na tej diabelnie szybkiej łódce, używając rozumu. I wyczuwać jacht, słychać dźwięków jachtu. To wg mnie jest klucz.
          SA: Wielu zawodników opływało swój jacht 20-30 tys Mm, a ty przepłynąłeś na swojej jakeś 1500Mm. Jak myślisz, ile czasu ci zajmie poznanie, ile z niej wycisnąć a kiedy odpuścić?
          ZG: To jest ta sama sytuacja jak w V5O. Nabyłem jacht miesciąc przed wyścigiem. Ta sama sytuacja. Ale ja zacząłem pływać jako nastolatek. Pływałem na klasach olimpijskich, opytmistach, kadetach, 420-ach, 470-ach, 490-ach, trimaram ORMA 60, Tornado
          SA: Wyścig dookoła globu RACE
          ZG: Dokładnie. Mam doświadczenie, które pokaże mi ile można z jachtu wyciągnąć. Poza tym pierwsze 48 godzin jesteś we flocie, późńiej są pasaty. Wtedy przychodzi czas aby nauczyć się jachtu.
          SA: Właśnie dlatego tak wiele jachtów ma awarię podczas pierwszych dwóch dób, bo każdy wyciska ile można, masz pogode jak na Biskajach i może być ciężko.
          ZG: Dlatego myślę, że wiekość zawodników myśli o maksymalnej prędkości od początku. A ja uważam, że nie powinienem stracić kontaktu z pierwszymi trzema, pięcioma jachtami. A potem zobaczymy co będzie. Najważniejsze, to nie byc zbyt daleko od lidera pod Hornem. Potem wszystko jest możliwe.
          SA: Cieszy cię myśl ponownego opłynięcia Hornu?
          ZG: Jasne. Trzeci raz. Fajne miejsce, ostatnio widziałem tam pingwiny.
          SA: Velux to wyścig sprintów. Szybki etap, a później naprawiamy jacht. Teraz będzie inaczej. Ile dodatkowej pracy włożyliście, aby jacht był mocniejszy. A może był juz wystarczająco mocny?
          ZG: Co do wytrzymałości, jest taki sam. Ale musisz zmienić tryb myslenia z jedno na trzy miesięczny. Pamiętam jak płynąłem do Cape Town, to było złe, musiałem płynąć pod wiatr, 300 mil. Dlateczego mam płynąć do Cape Town? Powinienem płynąć do Nowej Zelandii (śmiech). Więc myśle, że trzeba zmienić tryb myślenia, że to są trzy miesiące, że trzeba patrzeć co się dzieje dookoła. Ale nie można myśleć o trzech miesiącach, tylko dzien po dniu i byś sprytnym.
          SA: Energa, która jest Twoim nowym sponsorem, oni nie tylko zakupili ten jacht. Mają pomysł co robić z klasą Open 60. Możesz nam to opowiedzieć?
          ZG: Energa jest przedsiębiorstwem, które dostarcza prąd do domów. Jest jedną z większych w Polsce.
          SA: Czyli co, dostarcza prąd na potrzeby codzienne, generowane z węgla, wiatraków?
          ZG: Tak, jedna z większych. Czwarta. Jest to firma państwowa.
          SA: To jaki jest cel ich w sposorowaniu ciebie, będzie trwała kilka lat, czy tylko rok?
          ZG: Nie, podpisaliśmy kontrakt na przyszłość, nie tylko na jeden wyścig Vendee. Będziemy skupiać się na edukacji dzieci, wychowanie nad wodą. Bo przecież żeglowanie, to kontakt z natura, falami, pięknymi miejscami na świecie. A nie siedzenie przed komputerem lub palenie papierosów pod blokiem. Przedsiebiorstwa enegretyczne szukają czystej enegii, a żeglowanie to najczystszy sport. Dlatego to dobra reklama dla firmy dostarczającej energię.
          SA: Chciałbym aby każdy sprawdził ich program na energa.pl i energasailing.pl. Gutek, życzmy ci wszystkiego dobrego, jesteś najbardziej roześmianym uczestnikiem tych regat. To co chciałbym zobaczyć, to 500 milowy przebieg dobowy i żebyś nie popsuł jachtu.
          ZG: Wielkie dzięki. Będe tego potrzebował.

Możliwość komentowania jest wyłączona.