W poniedziałek w Gdańsku

Operon Racing tuż przed metą - samotny biały żagiel. Fot. MJ / V5O

autografy ... trzeba trenować :) MJ / V5O

Otrzymałam informację od Operon Racing, że GUTEK wraca do Polski w poniedziałek – na razie samolotem na kilka dni. Pierwsza konferencja prasowa odbędzie się w Gdańsku, w poniedziałek 6 czerwca o 12.25, w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy, ul. Słowackiego 200 :)

Mnie tam nie będzie, ale postaram się dowiedzieć wszystkiego. Prawdopodobnie będzie też w przyszłym tygodniu konferencja w Warszawie, terminu jeszcze nie znam, jak się dowiem to powiem. No i pojadę na pewno. Na razie bardzo się cieszę, że jestem w domu.

Chciałam też bardzo, bardzo, bardzo podziękować Gutkowi za cierpliwość względem mojej osoby i za długie godziny rozmów telefonicznych w trakcie regat. Za tłumaczenie zawiłości technicznych i meteo  oraz za szczerość. Za to, że jest jaki jest i że praca z nim była wyjątkowym doświadczeniem. Chyba z nikim tyle przez telefon w życiu nie rozmawiałam …

Dziękuję też mojemu mężowi, bez którego wsparcia w rzeczach małych i dużych, tolerancji dla moich wyjazdów i pracy 24/7 oraz  zrozumienia dla faktu, że realizuję zawodowe marzenie życia nie mogłabym się tego podjąć.

Trochę cyferek – 29 110,84

Kochani, bardzo mi miło czytać to wszystko – ładunek pozytywnej energii jaki się z tym wiąże jest niesamowity. Na razie króciutka statystyka, szerzej rozwinę się niebawem, ale póki co zaraz Operon Racing i Active House wpłyną do portu więc trzeba pisać i szykować aparaty. Przy okazji – jeszcze raz ogromne dzięki dla Pawła Banaszczyka, który wczoraj zastępował mnie w biurze kiedy ja byłam na pontonie i na Operonie (ale się zrymowało).

Mamy pierwsze statystyki – z których niezbicie wynika, że Gutek popłynął dookoła świata najkrótszą możliwą drogą. Całkowity „przebieg” Operon Racing wyniósł 29 110, 84 . Przebieg Pingwina to 31 924,01, Active House 32 216,32 a Spartan 33 924,01. Ha!

P.S. A na deser fotos z kei :)

Ostatnia noc na wodzie

MJ/ V5O

Według raportu pozycji na godzinę 20.00 Gutek ma jeszcze 149 mil do mety. Spodziewamy się go jutro około 08.00 rano na mecie, w porcie ok. 4 godziny później (to zależy od pływu, nie od nas). Na razie jak widać na zdjęciu port jeszcze pustawy, Brad już z załogą zmierza do portu. Tymczasem dotarli do nas pierwsi kibice w postaci kolegi Pawła B. Czekamy na pozostałych – proszę się ujawniać. Pozdrawiamy tymczasem z La Rochelle :)

No i oczywiście – Wielkie Gratulacje dla Brada! Brad – congrats! Well done!

Jeszcze 500 mil …

Generalnie wszystko jest tu:

http://www.velux5oceans.com/?L=2#/etap-5/guteknaprawiaawarieiplyniedalej/2058

Niewiele więcej  można dodać.

Trzymajcie kciuki żeby wytrzymało.

Do samej mety.

Ja teraz transfer do stolicy a rano na lotnisko.