Alessandro goni, Gutek wraca, Vincent ma kłopoty

Fot. R.Hajduk / Shuttersail.com

15 doba regat Vendée Globe. Alessandro di Benedetto nadrabia straty na pokładzie najstarszego jachtu w stawce. ENERGA posprzątana i umyta, Zbigniew Gutkowski w poniedziałek wraca do kraju. PRB uderza w metalową boję.

Dzisiaj na Teneryfie Gutek i Maciek posprzątali i umyli jacht. Sprawdzili również olinowanie oraz część podwodną – są to działania standardowe po każdym rejsie. Trwają analizy instalacji elektrycznej i jachtowej elektroniki. Gutek najprawdopodobniej przyleci do Polski w poniedziałek 26 listopada. Wcześniej tego samego dnia Gutkowski będzie w Paryżu w centrum medialnym regat Vendée Globe. Relację na żywo ze studia regatowego będzie można oglądać  w godzinach 12.30 – 13.15 na stronie organizatora regat http://www.vendeeglobe.org.

Tymczasem na Atlantyku czternastu pozostałych żeglarzy stara się wszystkie siły skoncentrować na tym, żeby płynąć jak najszybciej. Bohaterem ostatniej doby stał się Alessandro di Benedetto, pół-Włoch, pół-Francuz. Jego Team Plastique to najstarsza jednostka we flocie uczestnicząca po raz czwarty w regatach VG (rok budowy 1998; 2000-01 szóste miejsce T. Coville’a, 2004-05 piąte miejsce S. Josse, 2008-09 siódme A. Boissieres; jedyny jacht ze stałym kilem). Benedetto nikt nie traktował do końca poważnie w tej rywalizacji, a on się do tej pory nigdzie nie spieszył. Zapakował jedzenia na 130 dni, przysyłał filmy o tym, jak hoduje kiełki na jachcie i płynął swoje, sprawiając wrażenie, że jest na wakacjach. Ale nie wolno zapominać, że ten facet opłynął świat dookoła na Mini – jachciku o długości 6,5 metra. Przez ostatnie 3 dni nadrobił 300 mil do czołówki oraz 500 do Akena Verandas. Nadal płynie z tyłu, ale ostatniej doby miał największy przebieg (320Mm).

(W roku 2002 Alessandro przepłynął Atlantyk na 20-stopowym katamaranie. W 2006 na identycznej jednostce przepłynął Pacyfik z Jokohamy do San Francisco – 62 z 68 dni spędził wtedy w kombinezonie ratunkowym- a w 2009-10 okrążył świat dookoła na najmniejszej jednostce 6,5 Mini Hakuna Matata. Horn okrążał na takielunku awaryjnym. Wszystko to były rejsy solo, non-stop i bez pomocy z zewnątrz.)

Gość na pokładzie Team Plastique… Jak ktoś znajdzie film z kiełkami to proszę dokleić w komentarzach. / Fot. A. di Benedetto / Team Plastique

Co więcej? Bernard Stamm (Cheminees Poujoulat) podarł genuę, kiedy jeden ze stateczników bocznych wyskoczył do góry. Przez to Szwajcar musiał popłynąć dłuższą trasą. Miał również problemy z autopilotem, które jednak udało mu się przezwyciężyć. Ale z tego powodu nie spał od dłuższego czasu. Alex Thomson (Hugo Boss) naprawił dzisiaj hydrogenerator. Ciekawe, że zawodnicy zaczynają ujawniać awarie. W zachodnim świecie z reguły ukrywa się wszelkie kłopoty na jachcie tak długo jak to możliwe, chyba że zmiany w ruchu jachtu są tak wyraźne, że trudno już dłużej udawać, że nic się nie dzieje. Dlatego obrazek, jaki widzimy na stronach organizatorów przeróżnych regat z reguły jest dużo bardziej sielankowy niż w rzeczywistości….

Dzisiaj rano V.Riou uderzył w metalową boję. Kadłub PRB jest uszkodzony na prawo od dziobu. Na razie żadnych dalszych szczegółów nie podano…

5 thoughts on “Alessandro goni, Gutek wraca, Vincent ma kłopoty

Możliwość komentowania jest wyłączona.