OPERON RACING JUŻ W PORCIE


Gutek dzwonił z Fortalezy, zacumował bezpiecznie, wszystko w porządku i pod kontrolą, tam na razie jest blady ranek, no i niedziela tak jak u nas, więc jeszcze nie wiadomo co się uda dziś załatwić. Grunt, że udało się bezpiecznie dotrzeć na miejsce. Jak już wiecie od Andrzeja Piotrowskiego (dzięki za wpisy i za pomoc! bardzo!) organizacja wsparcia jest wielotorowa, co zwiększa szanse na sukces! Trzymajcie kciuki!

19 komentarzy do “OPERON RACING JUŻ W PORCIE

  1. Gutek – z drowie , zdrowie , zdrowie. A reszta z Twoim telentem i chęcią walki sama przyjdzie. Jesteśmy z Ciebie dumni!!!

  2. Moi Drodzy ; wszyscy martwia sie o OPERONA a jakos nikt nie zastanawia sie nad zdrowiem Gutka – najwazniejsza jest teraz wizyta u lekarza (w szpitalu ) co z tymi ” zebrami” – czy bedzie w kondycji kontynuowac rejs ??? bez skipera jacht nie ruszy?. Bezpieczenstwo , zdrowie i zycie w takich regatach jest najwazniejsze. Mysle ze w najblizszym czasie wszystko sie wyjasni , oczywiscie, ze przezywamy razem z Gutkiem Jego problemy – zycze szybkiego powrotu na wode aby serdecznie powitac Gutka w Charleston …

  3. To bardzo budujace jak Polonia w Amerykach chce pomoc Gutkowi .Brawo! Tylko mam taka mysl ze oprocz checi ,znajomosci w porcie i pelnej mobilizacji, potrzebne sa pieniadze,money, geld itd. Mysle ze brygada ladowa Operon’u ma jakies „siano” i nie ma zamiaru robic remontu za frico. Wolalbym po prostu zeby nowy sztag lezal juz na kei, gdy Gutek do niej przybijal. Nic lepszego w tej materii jeszcze nie wymyslono. Posiadanie funduszu na takie okolicznosci ,bardzo by przyspieszylo powrot Gutka na kurs do charlestonu. Powodzenia- Janek.

  4. Gutek ten etap jeszcze się nie skończył.
    Oni mają jeszcze ponad 2 tyś mil.
    Ja nikomu nic nie życzę tylko Tobie .
    Szybkiego powrotu na wodę.

  5. Panie Gutku – pokazałeś że trzeba walczyć do końca :) więc nie masz wyjścia :) trzeba się wyspać, a potem do pracy i prędziutko z powrotem na morze :) Trzymamy kciuki to oczywista oczywistość :-D !

  6. Wiadomo jak to w Brazylii – „manana”. Do tego niedziela. Ostatnie przygody Aleksandra Doby dały dobry obraz, że trzeba mieć cierpliwość i upór. A on przecież był kajakiem a nie 60-cio stopowym jachtem! ;-)
    Trzymam kciuki za sprawne remonty i całe żebra.

    • sztag mocowany jest do okucia, okucie do masztu; samo okucie do wymiany – nie wiem czy to się daje naprawić czy trzeba robić / kupić nowe, ale jutro już Gutek pewnie będzie wiedział, damy znać

  7. Przed chwilą rozmawiałem z Gutkiem. Stoi w porcie handlowym. Między dużymi – jak się wyraził- statkami. Dopiero co wstał odreagowując ostatnie nerwowe dni. Dzisiaj niedziela to niewiele można zrobić w Brazylii. Jutro zacznie się akcja aczkolwiek zespół brzegowy już przybył (akurat członek zespołu podszedł do kei podczas mojej rozmowy). Jutro też włącza się do pomocy wspomniana już przeze mnie p. Hanna Zborowska Neves z mężem. Myślę, że wspólnymi siłami Operon z Gutkiem znajdzie się wkrótce na trasie do Charleston.
    Andrzej W. Piotrowski
    Chicago

  8. Zastanawiam sie, czy przy okazji bedzie naprawa kilu?
    Czy tylko szybki postoj – sztag, bukszpryt, alternator?
    W zasadzie pospiechu nie ma, bo wszyscy poplyneli.
    Mysle, ze do 2 dni to trzeba liczyc (tyle chyba trzeba poswiecic na bukszpryt, schniecie zywic itd)

    pozdr.

    • Raczej sztag-bukszpryt-alternator-szpital; na kil nie ma czasu a poza tym wszystko było ustawiane – też przy pomocy Brada – żeby robić to już w US. Prawdopodobnie usłyszymy się z Gutkiem w poniedziałek wieczorem lub w nocy naszego czasu – wtedy już powinno być wiadomo, jak sprawy wyglądają i ile to może potrwać. Idealnie by było, gdyby w środę udało się ruszyć w dalszą trasę i takie są założenia wstępne.

      • Do tych planów proponuję dołożyć „trochę odespać” po nadmiarze stresu i trudów ostatniego tygodnia. Człowiek wyspany może więcej. :)
        Pozdrawiam i życzę udanego powrotu na wodę!

        (A tak na marginesie – naprawdę trzeba przyznać, że z Brada jest równy gość.)

  9. co z organizacja? po doplyniciu do Fortalezy /3 milionowe miasto/ juz powinno wrzec przy Operonie… kazda minuta jest na wage zlota. trzmam Gutek kciuki zeby wszystko sie udalo!

Możliwość komentowania jest wyłączona.