KIEDY CISZA U BRADA … KRZYSZTOF DUMARA

Brad bardzo umiejętnie trzyma się wiatru po wschodniej stronie wyżu na krawędzi strefy słabszych wiatrów.

Gutek ciągle w dobrym przeciągu między niżem a wyżem na prawym halsie idzie na razie na wschód, w stronę silniejszego wiatru. Derek jak było do przewidzenia obchodzi wyż od południa.

Do wieczora (naszego, ich ranka) Brad powinien w końcu wjechać w bardzo słabe wiatry, u Gutka nadal dobrze, skręt wiatru z SW na W będzie faworyzował jazdę na prawym halsie z wyraźnym odchyleniem na wschód.

Do rana – (naszego, kiedy planuję się znów odezwać)  Brad powinien wojować ze zmiennymi słabymi wiatrami centrum wyżu , gdzie mogą pojawić się impulsy od brzegowej termiki o charakterze cyklonalnym (z cyrkulacją zgodną z zegarem – mikro niże) – dając lokalne cisze lub wzmocnienie wiatru.

U Gutka bez zmian, tylko zmiana kierunku wiatru pod wyspą będzie jeszcze wyraźniej zniechęcać od jazdy po zachodniej stronie.

16 thoughts on “KIEDY CISZA U BRADA … KRZYSZTOF DUMARA

  1. TO będzie dopiero emocjonujący weekend! Gdyby można było by mieć relację na żywo z mety … :D

  2. Przebiegi od poprzedniej pozycji precyzyjniej o ile zmniejszyli dystans do mety:
    Brad 24 godz 4:44
    Gutek 70 godz 5:30
    Derek 59 godz 5:00
    Zauważyłem w ostatniej chwili z dane nie pochodzą z tej samej godziny.

  3. Dzisiaj (czwartek godz. 22.00 czasu chicagowskiego) wykonałem kolejna symulację odnosnie kursu który obrał Gutek.. Oczywiście trzeba pamiętać, że jest to symulacja – realna pogoda może znacznie odbiegać od virtualnej. Na razie symulacja wskazuje, że dla Operona kurs południową stroną wyspy South Island jest racjonalny. Wygląda to jak poniżej:
    – piątek godzina 00.00 UTC poz. 48* 33‘ 166*19’ wiatr W około 20 w.
    – piątek 06.00 poz. 48* 30’ 168* 05’ W 25 w.
    – piątek 12.00 poz. 47* 30’ 169* 51’ W 20 w.
    – piątek 18.00 poz. 47* 00’ 171*37’ NW 18 w.
    – sobota 00.00 poz. 46* 00’ 173* 23’ N 12 w.
    – sobota 06.00 poz. 43* 00’ 174* 25’ NW 25 w.
    Od ostatniej pozycji do mety jest około 101 Mm. Namiar rzeczywisty na metę czyli de facto kurs rzeczywisty to 010*. Wygląda na to, że wiatr będzie kręcił z kierunków NW do NWW osiągając siłe do 30 węzłów (może więcej w szkwałach ponieważ w miarę zbliżania się do mety w Wellington Cook Strait się zwęża, a to znacznie przyspiesza wiatr. Operon powinien przebyć tę trasę jednym halsem (lewym)pełnym bejdewindem (jak wspominałem jacht dobrze spisuje się na tym kursie). Problemem mogą być fale niemniej jednak w miarę zbliżania się do mety (również do lądu) powinny one (fale) również być mniejsze. Zwracam uwagę, że wczorajsza symulacja okazała się bardzo bliska prawdy jako, że ja obliczałem pozycję na piątek godzinę 00.00 166* 12’ E (podaję tylko długość bo to było istotne) natomiast prawdziwa pozycja Operona (wzięta ze strony internetowej) na ten dzień i godzinę wyniosła 166* 19’ E. czyli różnica wyniosła niecałe 4.5 Mm na plus (po prostu Gutek płynął trochę szybciej). Do symulacji zastosowałem szybkość jachtu 11 węzłów przez piątek i 10 węzłów przez sobotę. Oczyw iście jak każdorazowo podkreślam jest to tylko symulacja. Rzeczywistość może się różnić od symulacji. Pozostaje jeszcze końcowe 101 mil ( i trochę więcej mil bo nie wiem gdzie dokładnie jest meta). Jeżeli Gutek będzie płynął bejdewindem lewego halsu i uda mu się tym halsem osiągnąć wejście na wody Wellington harbour utrzymując szybkość 10 węzłów to powinien zameldować się na wodach portowych w niedzielę o godzinie 16.00 UTC ( w poniedziałek 02.00 czasu Wellington). Pytanie czy Brad już będzie w porcie? Raczej tak bowiem nie przypuszczam aby pozostałe 265 Mm (Friday 00.00 UTC) płynął ponad dwa dni aczkolwiek zwolnił zdecydowanie (ostatni pomiar wskazywał prędkość 4 w.) będąc prawie blisko centrum wyżu zalegającym na północną Nową Zelandią. Jak będzie zobaczymy. Myślę, że Gutek nadrobi sporo nad Bradem. A to już jest dużą sprawa i na pewno spowoduje pozytywne reakcje żeglarzy obserwujących wyścig. O dużym wrażeniu w komisji regatowej nie wspominam bo ono sądząc po reakcjach już jest. Brawo Gutek!!!
    Andrzej W. Piotrowski
    Chicago
    P.S. Swoje analizy opieram na (jak wspominałem) mapach pogodowych z GribUS i mapach elekronicznych, nawigacyjnych MaxSea.

  4. Jak to możliwe żeby Gutek w ciągu 6 godz. nadrobił do Brada 122 Nm (musiałby płynąć o 22 kn szybciej niż Brad) a Derek tylko 34 Nm.
    Przy poprzedniej pozycji z raceviwera Gutek Do Brada tracił 414 a teraz 292, Derek 644 teraz 610. Błąd cz może zaczęli liczyć Gutkowi trasę przy obchodzeniu NZ od południa ?
    Chyba „Distance to leader” to jest różnica w drodze do mety między tym który jest najbliżej a odległością do mety konkretnego zawodnika ,a nie odległość do prowadzącego. W takim przypadku zmiana trasy jaką organizatorzy założyli dla Gutka tłumaczyłaby nagłą zmianę tego parametru.

    • pomijajac,ze ciagle jakies smiesznostki pokazuja sie na stronie /typu irracjonalne kursy ,predkosci…/strona jest coraz lepsza.Jesli chodzi o te roznice milowe nie zapominaj o tym,ze /tak jak w ostatnim przypadku/Ich kursy byly zbiezne.Zartobliwie bym powiedzial,ze Brad zapracowal na ta roznice.
      Chcialbym,aby teraz na koncowce w” ramach ladowania akumulatorow” -rowniez,Gutek myslac o Zonie,lodce i o tym co robi nucil to;http://www.youtube.com/watch?v=k7K4jH7NqUw
      przed meta 2 etapu tez cos znajde !
      ps.szkoda mi Derek’a /problem z zarciem ,woda/

  5. Brad wyraznie zwolnil natomiast Gutek przyspieszył. Odległość miedzy nimi wyraźnie zmalała. Wynika z tego, że taktyka Gutka zapracowała, a moje ostatnie symulacje to potwierdziły. Kolejne symulacje przedstawię jeszcze dzisiaj wieczorem (późnym) czasu chicagowskiego pluswnioski z tego wynikające.
    Andrzej W. Piotrowski
    Chicago

    • Od poprzedniej pozycji na raceviwerze do Brada stracił 10 Nm a do Dereka 4 albo 6 nie pamiętam dokładnie.

  6. Tak dziękujemy Panie Krzysztofie i czekam (Y) na jutrzejszy komentarz z niecierpliwością :) :) Zastanawiam się ile jeszcze razy dziś otworzę tę stronę żeby zaglądnąć do raceviewera i poczytać co tam Mądrzejsi mają do powiedzenia – zanim usłyszę stanowcze „- KIKA bo oszaleję ;) wyłączaj tego laptopa :) !!!”
    Te regaty sprawiły, że się przeprosiłam ze swoją książeczką żeglarską, wyciągnęłam ją gdzieś z zakamarków szafy, odkurzyłam patent żeglarza i zdecydowanie zapowiedziałam, że ruszam nie na Mazury (choć piękne i cudne). Ja chcę na morze. Zanim przeminę i zostanie po mnie podmuch wiatru i martwa cisza – ja chcę na morze. Uparłam się i już :)!
    A tymczasem znów nie mogę się odkleić od ekranu – Niezmiennie trzymam kciuki za OPERON! Fly fly with the wind!!!!! PS. I Pozdrawiam wszystkich „pozytywnie zakręconych” na punkcie żeglarstwa i tych regat oczywiście :) :)

  7. U wszystkich widać emocje. 7000 mil a końcówka jak na 100 m.
    Dzięki Panie Krzysztofie za mapki i komentarze.
    Wydawało mi się że Pana tak neutralnie to pisze a tu
    ” …Brad powinien w końcu wjechać w bardzo słabe wiatry, u Gutka nadal dobrze… „

Możliwość komentowania jest wyłączona.