"Sam nie wiem jak to zrobiłem" – Gutek już na lądzie


Nagranie dzisiejszej rozmowy z Panem Gutkiem:

KLIKAJCIE TU: GUTEK_PUNTA_DEL_ESTE _03.03.2011

Raz jeszcze gratulacje!!!

A ponieważ w tle słychać Elizę Gutkowską (pozdrawiamy) –  to na zdjęciu ucieszona  Eliza (pozdrawiamy ponownie). Foto: Ainhoa Sanchez (gracias).
Zdjęcia z mety – w galerii.

67 thoughts on “"Sam nie wiem jak to zrobiłem" – Gutek już na lądzie

  1. Istotnie , wtorek jest dzisiaj czyli we wtorek . W Stanach rowniez ! Sprawdzilem. A Kasie bardzo przepraszam za klamczuche . W La Rochelle masz u mnie kawe . Ale telewizji i tak nie wierze. Jezeli Operon myli im sie z Opera ,to wszystko mozliwe. Pozdrowienia

    • Kasiu, może w Stanach wtorki są w poniedziałki :) Janek tylko nie czekaj na relację w środę :) Wszyscy jacyś nieprzytomni po piątkowym sukcesie Gutka! Łącznie z „Szefową” (A może to było w czwartek?) :)

  2. Kasia jest klamczucha. Nic o Gutku nie bylo we wtorek po dzienniku wieczorowa pora ! Niepotrzebnie tylko ten dziennik ogladalem . Po dzienniku puscili denny film (ktorego nie obejzalem), Nadal ani sladu Pana Gutka na ekranie.

  3. Wszyscy o tym Kiekrzu ! I same dobre wspomnienia. Tam sie wszystkiego nauczylem- najpierw JKW, a potem Wagabunda. A znacie okreslenie:” Marynarz z Kiekrza ” ? Podobno jest z przed Wojny !!! PS . Ciekawe czy Pan Gutek zaliczyl to Jezioro !

    • Kiekrz jest Coooool. Jest wielu super żeglarzy i marynarzy, którzy zaczynali w Kiekrzu, więc nie dziwi fakt, że już przed wojną mówiło się „marynarz z Kiekrza” (skąd o tym wiesz, Janek?).
      Moja „L-ka” z 1936 jeszcze po Kiekrzu pływa, ale już nie regatowo, bo wiek nie pozwala;

      Pozdrowienia,

      Paweł

  4. Zastanawiam się jaki jest sens jedzenia liofilizy przez żeglarzy… ja żadnego nie widzę, zdecydowanie lepsze byłyby zwykłe obiadki z puszki lub ze słoika. Liofiliza jest dobra ale dla alpinistów którzy niosą to na plecach , a wodę biorą ze śniegu.

  5. Zastanawiam się jaki jest sens jedzenia liofilizy przez żeglarzy… ja żadnego nie widzę, zdecydowanie lepsze byłyby zwykłe obiadki z puszki lub ze słoika. Liofiliza jest dobra ale dla alpinistów którzy niosą to na plecach , a wodę biorą ze śniegu.

  6. Kiekrz jest OK.
    A zdjęcie z cygarami i w kapeluszach odsłoniło pewien sekret: Pan Gutek jest większy od Pana Brada! O 0,7 mm w cieniu. Być może dlatego Pan Brad ma taką minę…

  7. Też byłem na tragach w Wawie, ale w niedzielę i niestety nie mam autografu tłumaczki – gdybym wiedział wcześniej… . Ale za to byłem na stoisku firmy LYO, która dostracza żywność dla Gutka. Dostłem jedna porcję – coś meksykańskiego. Faktycznie nieżle zliofilizowane, nawet dobre, w smaku też. Ale przez parę tygodni można mieć tego dość. Jestem jednak pod wrażeniem, że polska firma, jak sądzę, jest dobrze zarządzana i ma całkiem niezły marketing. Polecam wszsytkim na wyprawy – i zaznaczam nie mam z nimi nic wspólnego – poza zjedzemiem ich produktu.
    Chociaż przez chwilę poczułem się jak Gutek!
    Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich znad Kiekrza, mieszkałem jeszcze nie dawno w okolicznym mieście.

  8. Taktyka: „walczyć do końca i liczyć na cud” sprawdza sie jak widać tak samo na Optymiście jak i w regatach wokół globu. Wielkie gratulacje!!!

  9. Pisz Mikst, pisz bo ladnie piszesz, no i zapewne dobrze filmujesz. Jak sie uporasz i umiescisz filmik w sieci to Cie poprosze o pomoc. Mam z tym trudnosci. Mam nakrecone regaty ” Rolex- Swan Nautor ” w Newport ,w roku 1995 ! Bralem w nich udzial. Stare dzieje. W porownaniu do obecnego „Rolexa”, to byla turystyka . Co do wyjazdu do La Rochelle to mimo odleglosci jest realny, a koszty zmaleja wraz z iloscia chetnych. Pozdrawiam Wszystkich. PS: Mi tez Kierskie sie podoba !

  10. ciekaw jestem, czy przy niedzieli powiedzą o Gutku? właśnie śledzę sport w wiadomościach.

  11. Andy – weekend mamy i dotlenić się trzeba po takim dopingu. Ja wypaliłem do Kiekrza na Mistrzostwa Floty Zachodniej w Bojerach. I uwieczniłem to wydarzenie moją kamerką! Jestem pod wrażeniem imprezy, bo powiało, słońce świeciło non-stop przy niemal błękitnym niebie.
    Bojery latały chwilami dosłownie, gdzieś w oddali słychać było ryk startującego Boeninga, a nad głowami frunął duży klucz „gęgawek”. Wiosna ani chybi dużymi krokami bierzy, lód już pęka (14-18 cm) i napiera na brzeg, który na dzikiej plaży spychany jest jak spychaczem…

    Cud natury choć to nie Mazury. :)) Dam cynk jak się pozbieram z montażem obrazu. Wow!
    Mnóstwo dziur na drogach i pęknięć poprzecznych asfaltu…

    Co do autobusu… świetny pomysł, ale daleko trochę. Niemniej przypłynięcie Gutka do kraju oglądać będą tłumy. Byłoby fajnie gdyby zawijał do każdego portu po kolei. Całe polskie wybrzeże, Operon Racing, kpt. Gutek Pan i wiwaty, kwiaty, girlandy, sikawki i fajerwerki. A i bębny jak na Geronimo!!! Oraz orkiestra dęta Marynarki Wojennej. Tak to widzę, inaczej nie da rady.

    Sundey’owe pozdrowienia dla wszystkich!

    • Też byłem dzisiaj na Kierskim.
      Faktycznie cudownie :) Jak w bajce.
      Warunki do ślizgania idealne.

    • Mikst Ty piszesz jak Chris kiedy nie zajmuje się walką z Gutkiem. :-)
      Ja byłem z wnukiem w ZOO, na poranku w kinie i przez cały weekend dopingowałem siatkarki Pałacu Bydgoszcz w 1/2 finału MP juniorek. Wygrały wszystkie trzy mecze turnieju, będą grały w finale,

  12. Wielkie GRATULACJE i podziw TAK TRZYMAĆ – Trzymam kciuki za następny etap.
    Pozdrowienia

  13. Oto nowy wpis ! A ja myslalem ze poprawa taktyki zeglowania Chrisa wynikla z obecnosci Brada ukrytego na jachcie 300 SPARTAN, na ktory dostal sie helikopterem po kryjomu nocna pora .!!!

  14. Panie Gutku, ma Pan wspaniala Mame ! Czytalem Jej wpis ze wzruszeniem ogromnym . Na targi WiW -przyjade z kwiatkiem ! Tylko czy sie dopcham ? A w Telewizji nadal nic ! To juz zakrawa na swinstwo ! Jak zamowic i gdzie album z V5O ? Ciekaw jestem jaka byla ogladalnosc ,a raczej ilosc wejsc w czasie slawnego finiszu w Punta . Ten autobus do La rochelle to dobry pomysl, ale najpierw jest Charleston ! ?

  15. Żadnych nowych wpisów od wczoraj. Kolejny raz przeczytałem wszystkie komentarze z momentu zakończenia etapu. Emocje mniejsze ale przyjemnie się czyta.
    Co u Gutka. Jaki stan jachtu, jak postępują prace przygotowawcze do następnego etapu?
    Czy Gutek jest zadowolony z zainstalowanego w Wellington samosteru?

  16. Wielkie dzięki za wszystkie i tę relację.
    Nieprawdopodobne to jest, że na taki kawał drogi 40 sekund. Nieprawdopodobne, ale się zdarzyło. Ten finisz przejdzie do historii.

    Pozdrawiam z Wrocławia

  17. Gdyby ktoś bardzo, ale to bardzo chciał się ze mną spotkać, będę na targach Wiatr i Woda w Warszawie w niedzielę od 12 do 14 na stoisku wydawnictwa Alampress, gdzie będę podpisywać przetłumaczone przez siebie książki. Zapraszam :)

    • Teraz dopiero to mówisz!!!
      Niestety w niedzielę musze być po południu w domku. Nie obrócę 350km w 2 godziny choćbym bardzo chciał. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja.
      Pozdrawiam z zachmurzonego dzisiaj Tolkmicka.
      Tomek
      melon

    • a może spróbujemy się zorganizować z jakimś autokarem na powitanie Gutka w La Roche
      skoro już chcemy coś planować?
      Co wy na to?

    • Wróciłem właśnie z targów jako szczęśliwy nabywca jednej z Twoich przetłumaczonych książek. Ciesze się ogromnie, że w końcu światowe żeglarskie bestsellery pojawiają się w naszym rodzimym języku i tutaj ogromny ukłon oraz podziękowania w Twoim kierunku. Niestety mam zbyt daleko by dotrzeć do Warszawy jutro, ale mam również nadzieję, że będzie jeszcze taka okazja…

      Pozdrowienia z Częstochowy

      P.S.
      Masz może w planach przetłumaczenie Jimi Cornell’a?

  18. Gratulacje dla Gutka kolejne i dla Szefowej wielkie dzieki za relacje na zywo ;) Super robota i oby tak dalej :)
    Male pytanko czy moze bylaby jakas szansa zorganizowac ktoregos dnia maly czat z Gutkiem, napewno zebraloby sie kilku gadajacych?
    Pozdrowienia z Chicago :)

  19. Jak to Krzyś płynął wzdłuż mety? czy on jest z Warsawy? U nas też jest tunel wzdłuż rzeki – tak oryginalnie!
    Gutek prawda jest taka, że szczęście sprzyja lepszym.
    GRATULACJE!!!!

  20. Milka, czy możesz się zorientować, czy to ma sens, czy jest tylko wytworem mojej wyobraźni:

    1. Fakt nr1: w ostatnich dniach przed metą Krzyś niesamowicie poprawił taktykę.
    2. Fakt nr2: Brad wpływał do portu razem z Krzysiem na Spartanie.

    Jeżeli to o czym myślę, by się potwierdziło, to Gutka zwycięstwo nabiera jeszcze większego wymiaru.

    Czy już możesz podpytać, co z kilem – jakie są plany działań?

    POzdrawiam,

    Paweł

    • Ha ha ha
      Fakt nr 1- poprawne rozumowanie, moim zdaniem tak było :)
      Nr 2 – Brad był na łódce, wsiadł po tym jak Krzyś przekroczył linię mety (wtedy wsiadają załogi, a ponieważ zespoły brzegowe liczą po 2 osoby, wsiadają też inni).
      Na razie jeszcze o nic nie pytam, niech mają weekend, ja też bym chciała :)

  21. Oglądam na rv „Klasyfikację” – czy na tym etapie nie ma punktów za bramkę czasową?

    • Są, kolejność na bramce taka jaką kiedyś podawałam jako nieoficjalną bo oficjalnej wciąż nie ogłosili. Jak znam życie będą czekać do rozdania nagród.

  22. GUUUUUUUTTTTEEEEK!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Niesamowite co zrobiłeś na finiszu. Gratulacje. Czekam z niecierpilwością na kolejny etap, a teraz odpoczywaj. Pozdrawiam z Twojego Gdańska

  23. Gutek cieszy się jak dziecko,dał z siebie wszysko i spotkała go nagroda. Pewnie śpi teraz…
    A zespół brzegowy co? Kil już naprawił?

  24. W porównaniu z tym finiszem mecz na Wembley był jak ziołowa herbatka.

  25. Przeogromne podziękowania i uściski dla – jak ją nazwał Gutek – „Starej Babci Operonowej”.
    To jest naprawdę piękna łajba.
    Milka tobie też należą się gratulacje i ogromne podziękowania. Przecież taką presję jak wczoraj przy tym finiszu wywarliśmy na tobie – my spragnieni zwycięstwa Gutka – na tych ostatnich pięciu milach, to niejeden człowiek, by podziękował i wyrzucił wszystko za okno!
    Ogromne dzięki i byle tak dalej!!

  26. Jeszcze raz Wielkie gratulacje dla Gutka.
    Ja nie mogłem otworzyć relacji z polskiej strony, ale z angielskiej wchodzi bez problemu, więc jak ktoś jeszcze nie oglądał to bardzo polecam. Rewelacja!!!!
    A tak nawiasem to czy ja dobrze wypatrzyłem Brada na Spartanie??? Co on tam robi???
    I…. co to za dziewczyna prowadzi Operona do portu? Ja też tak chcę!!!!

    • Dziewczyna na pokładzie to była Kiny Parade, jechała kiedyś w damskiej załodze na Volvo Ocean Race. Na potrzeby V5O zajmuje się (na zmianę z Alanem Nabauerem) bieżącym monitoringiem pozycji jachtów, przeliczaniem czasów itp. Tak-że za kółkiem nie jest to osoba przypadkowa, sześćdziesiątką umie jechać :)

  27. W końcu mogłem posłuchać rozmowy z Gutkiem,niestety nagrania audio na oficjalnej stronie u mnie nie mają głosu,więc mogę tylko filmiki pooglądać.
    Jeszcze raz wielkie gratulacje,a Krzyś,po prostu się zagotował przed metą,myśl,że prowadzi i wygra sparaliżowała jego trzeźwe myślenie.SZCZĘŚCIE SPRZYJA LEPSZYM!!!!!
    Pozdrawiam z nad skutego lodami Kanału Bydgoskiego (-10*C)
    Leszek
    PS.Dzięki Milka za rozmowę i mam prośbę,czy możesz wszystkie relacje audio wstawiać tutaj w tym formacie? DZIĘKUJĘ Z GÓRY! :) :) :)

    • Format audio jest zawsze ten sam – MP3 – tylko na stronie głównej ładowany do flash-a, w blogu inny skrypt i pewnie dlatego tak się dzieje. Postaram się wrzucać i tutaj, choć czasem w ferworze się gubię :)

      • :) Będę wdzięczny,lepiej chociaż niektóre,niż wcale :)
        Pozdr Leszek

  28. Wielkie dzięki za nagranie,super sprawa usłyszeć tak szczęśliwego Gutka.A co do odgłosów w tle wywiadu to Eliza niezle rozrabiała ….,ale miała to tego pełne prawo.Pozdrowienia z Gdańska
    Darek

  29. Dzieki Milka za nagranie.Super bo na goraco i konkretnie.Pozdrowienia dla Ciebie ,Gutka i calej ekipy za swietna prace do konca etapu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.