NADCHODZI SILNY PODWÓJNY NIŻ – KRZYSZTOF DUMARA

Cała wielka trójka w efekcie jechała po północnej podwójnego niżu i dała się mu wyprzedzić. Znowu zaszedł efekt harmonijkowy, Brad mający dłużej silny wiatr odjechał rozciągając harmonię. Ale teraz to on jest pod wpływem następnego już z serii klinów wyżowych (mniej wyrazistego tym razem), a więc płynie wolniej, harmonia powinna się ściągnąć, dwójka pościgowa zaczyna odczuwać wpływ podchodzącego z zachodu głębokiego niżu i przyspiesza. Gutek utrzymuje ciężko wywalczoną drugą pozycję idąc z prędkością równą z Derekiem. Przy tej odległości być może widzą się na radarach.

Do jutra wszyscy powinni się utrzymać w strefie przedfrontowej niżu w wiatrach N umiarkowanych dla Brada i silnych, a potem sztormowych dla Gutka i Dereka.

Niż doganiający zawodników niesie potężną porcję energii na ogromnym obszarze, a jego jądro jest tak wielkie, że mogą w nim się wytworzyć dwa ośrodki najniższego ciśnienia obiegające się nawzajem prawoskrętnie (zgodnie z zegarem – patrz druga i trzecia mapka). Dla żeglarzy niesie to ważne konsekwencje – wiatry o przeciwnych kierunkach w takim podwójnym centrum bedą się wygaszać (mapka trzecia) i głównym czynnikiem będzie tutaj dokładnie wzburzone morze. Prawdopodobnie wszyscy odchylą więc swoje kursy ku północy, by zejść nieco z drogi centrum niżu, akurat przypadkowo zgodnie z położeniem bramki bezpieczeństwa, i wszyscy bedą zmagać się ze sztormowymi wiatrami z kierunku NNE.

2 komentarze do “NADCHODZI SILNY PODWÓJNY NIŻ – KRZYSZTOF DUMARA

  1. To jest front z wiatrami 25 – 35 w. Operon jest na 44 równoleżniku i przez najbliższą dobę będzie w strefie wiatrów słabych i zmiennych. Przód frontu to 25 w. Następnie przejdzie przez centrum ze słabymi wiatrami i za dwa dni dojdzie do niego tył niżu o sile do 35 w. Na tym ostatnim może bardzo daleko pojechać… prawy baksztag! A za tym niżem rozciąga się rozległe pole ze stabilnymi i dość silnymi wiatrami, stopniowo słabnącymi.
    Jeśli ktoś z nich odważy się podciągnąć do góry na 42 równoleżnik i ujarzmić wiatr, to po prostu odjedzie w siną dal aż do Nowej Zelandii. Tam natomiast regaty rozegrają się jakby od nowa… Podejście do portu za osłoniętymi wyspami jest mieszanką polotu z koszmarem. Wiatry kręcące ze wszystkich kierunków o radykalnie zmiennej sile. To będzie prawdziwe widowisko, jeśli podpłyną w grupie.
    My wirtualni żeglarze już cumujemy na wirtualnej redzie Wellington. Dopłynąłem tam godzinę temu na 6021 miejscu… i czuję się jakbym płynął naprawdę.

  2. Tak jak Brad pisze musza sie przygotowac na b.ciezkie warunki.co prawda bedzie to w przewidywaniach kilka godzin wczesnego wtorku,ale taniec wiatru zakloci taktyke,bo zdazyc uciec sie juz nie da.przed poludniem wiatr powinien/ skrecajac /pozwolic pokonac trawersem bramki bezpieczenstwa.Oby Gutek nie chcial isc za wysoko,bo u gory szykuje sie wyz i przeciwne wiatry.Smiem twierdzic,ze ze wzgledu na brak zaufania do autopilota,Gutek najblizsza dobe spedzi sterujac recznie,szczegolnie ,ze wiatry beda zmienne tak w predkosci jak i kierunku.

Możliwość komentowania jest wyłączona.