VOR: etap drugi za nami

Team Brunel wygrywa w Abu Dhabi. / fot. Ainhoa Sanchez

Team Brunel wygrywa w Abu Dhabi. / Fot. Ainhoa Sanchez – Volvo Ocean Race

Jak by nie patrzeć, drugi etap VOR 2014-15 będzie już zawsze kojarzony z wypadkiem Team Vestas. I tak sobie niedawno rozmawialiśmy z Radkiem Kowalczykiem, że z tego wypadku większość żeglarzy marzących o międzynarodowych karierach powinna się uczyć postępowania w warunkach sytuacji kryzysowej. Niezależnie od tego, co tam się naprawdę na pokładzie zdarzyło, warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób wyglądały informacje po wypadku i jakie reakcje wyzwalały. Po początkowej fali niedowierzania – „Jak to możliwe?” przyszło ogromne wsparcie kibiców oraz jednomyślna, spójnie przekazywana zarówno przez członków załogi jak i przez organizatorów oraz sponsorów informacja – błąd ludzki, wszyscy bezpieczni, chcemy wrócić do gry. Potem, stopniowo, informacje bardziej szczegółowe.

Mam niejasne przeczucie, że gdyby to była polska załoga, to moglibyśmy doświadczyć jedynie „życzliwości inaczej”. Mam też nadzieję, że zanim do polskiego startu dojdzie, czego oczywiście sobie i Państwu życzę, to internetowa rzeczywistość w naszym kraju znormalnieje. A lekcję z działania w kryzysie, na tym przykładzie, zdążymy odrobić.

Wierzę, że niebieski jacht jeszcze znajdzie się na trasie tych regat, a jego start, pomimo wypadku, będzie dla sponsora przykładem bardzo udanej kampanii reklamowej, pomimo kryzysu po drodze. Kryzysu, który ma szansę stać się sukcesem.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w takich sytuacjach sprawdzają się procedury kryzysowe, których autorzy mają nadzieję, że nigdy nie będzie trzeba ich stosować. Każdy zespół startujący w okołoziemskich regatach musi taką procedurę kryzysową napisać i skonsultować z organizatorami. To znacznie ułatwia późniejsze działania, kiedy w środku nocy dzwoni telefon i ktoś mówi np.: „Kod pomarańczowy”. Wtedy każdy wie, co ma robić i co w tym czasie robią pozostali.

Poniżej wywiad z Knutem Frostadem mówiącym o wypadku w imieniu organizatora regat. Również o procedurach: „Trenujemy takie sytuacje, ale z myślą, że nigdy się nie wydarzą”. Warta podkreślenia jest jedna rzecz – nigdy do tej pory nie udało się nagrać tyle materiałów z wypadku. Dzięki temu, jak zachowała się załoga i jak zachował się reporter – po raz pierwszy mogliśmy podejść najbliżej jak można jednej z najbardziej ekstremalnych sytuacji.

W najbliższym tygodniu Sailing Anarchy wyemituje godzinny wywiad z Chrisem Nicholsonem. Mr Clean zapowiada, że zapyta o wszystko i nie mamy powodów, żeby sądzić, iż będzie inaczej. Oczywiście krytycy SA mówią, że czas pomiędzy zapowiedzią a emisją wywiadu (7 dni) jest oczywiście po to, żeby wprowadzić ewentualne zmiany na życzenie sponsora. Tego wykluczyć nie można. Chcę jednak zwrócić uwagę na coś jeszcze – organizatorzy już od samego początku współpracują z Sailing Anarchy. Znacznie lepiej jest mieć opiniotwórczy serwis po własnej stronie i dać mu dostęp do materiałów na wyłączność niż pisać sprostowania, prawda? Śledźcie ich stronę, gdyby ktoś znalazł wywiad wcześniej niż ja, proszę wrzucić w komentarze.

Dla porządku podaję kolejność na mecie (Abu Dhabi) w 2 etapie. Między pierwszym a drugim jachtem 16 minut różnicy!

Oraz dwie ciekawostki:

Volvo Ocean Race 2014-2015 - Leg 2

No i powiedzcie, czy Ian Walker ma „pełnowymiarową”, czy obciętą szczoteczkę? / Fot. Matt Knighton / Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

 

A tak wygląda gabinet dentystyczny na pokładzie Abu Dhabi Ocean Racing.

Fot. Matt Knighton

Doktor: Wendy Harmer. Pacjent: Justin Slattery / fot. Matt Knighton/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

One thought on “VOR: etap drugi za nami

Możliwość komentowania jest wyłączona.