Okrągły Flexirub wygrywa pierwszy etap

David Beaudart zwycięzcą pierwszego etapu Mini Transat w kategorii Proto na trasie Douarnenez – Lanzarote. Pierwsze cztery jachty już na mecie.

Skiper „okrągłego” Mini 865, Flexirub dopłynął do mety już dziś rano, 26 września, o godzinie 1034. (Czas trasy – 6 dni, 19 godzin, 4 min 46 sekund.) Ten etap rozegrał po mistrzowsku – na prowadzenie wyszedł na początku, 21 września, i nikt nie był w stanie mu zagrozić. Do mety dopłynął z przewagą 9 godzin nad następnym w kolejności Axelem Trehin (716, Aleph Racing). Z kolei różnica pomiędzy Trehinem a trzecim na podium Fredericem Denisem (800, Nautipark) wynosiła mniej niż SZEŚĆ MINUT.

dscn8644

Ten jacht zadziwia mnie każdego dnia bardziej, konstrukcja jest naprawdę udana” – mówił zwycięzca na mecie. „Jest wymagająca, to prawda, ale jednocześnie daje dużo przyjemności z żeglowania. Na morzu były warunki 30-40 węzłów wiatru, nie było innej opcji – uda się albo się zepsuje. Nie żałuję tych weekendów i nocy spędzonych na przygotowaniach” – dodawał.

O godzinie 2100 na wodzie pozostawało jeszcze 18 jachtów kategorii Proto i 43 jachty seryjne, z których pierwsze spodziewane są na mecie jutro rano.

Radek Kowalczyk żegluje na 15 pozycji, do mety dziś wieczorem miał jeszcze 184 mile. Najprawdopodobniej do portu Arrecife na Lanzarote dopłynie jutro wieczorem.

img_3230

8 komentarzy do “Okrągły Flexirub wygrywa pierwszy etap

  1. Wydaje się że zarówno sprzęt jk i samo pływanie to bardziej coś pomiędzy wind surfing a wodo-szybownictwo i kolejnych mistrzów należy szukać wśród surferów? a w Polsce ich nie brakuje :)
    Tymczasem Radek ma 19 nm do mety. Go Radek, Go

  2. Ian Lipiński pierwszy w „seryjnych” . Brawo !
    Architekt, który projektował kształt kadłuba: Team Work a później Flexirub i Eight Cube, w młodości najwyraźniej czytał kultowy polski komiks, autorstwa „Papcia” Chmiela. Przecież to są żaglowe „wannoloty”.

  3. Takie „okrągłe” to my od kilku lat nazywamy pustakami. Już wygrywały te regaty.

      • Czyli teoretycznie można dobudować zaokràglenie do zwykłej obecnie łódki i uzyskać zwiększenie prędkości ??
        Albo będzie szybciej, albo zostanie pustakiem ?
        Czy warto coś próbować ?
        Milka, napewno nie jest to IMOCA :))

        • Nie wiem, czy da się tak po prostu „dobudować” :) Nie jestem konstruktorem, na zdrowy rozum lepiej by było coś takiego budować od zera. Ale ryzyko zbudowania pustaka jest zawsze :)

      • Mam pewność*, że IMOCA pójdzie jednak w tą stronę.
        To kierunek bezpieczniejszy niż „trójkątne żelazka” zwłaszcza w „ryczących czterdziestkach”.
        Mają większą stateczność początkową, i mniej szans na kozła przez dziób w sztormach od rufy.
        *O ile można mieć pewność w występach „cyrku gladiatorów” (nie urągając gladiatorom) ;-)
        Marian Strzelecki konstruktor łódek.

        ps Nie da się dobudować, to nie są zabawki.

Możliwość komentowania jest wyłączona.