BCD – KRZYSZTOF DUMARA

Niektórzy chcieli komentarz pogodowy do walki pozostałych zawodników więc skrobię;
Co do skrótu BCD myślę, że na mecie kolejność alfabetyczna byłaby najlepsza :) KD


Dzisiaj sytuacja grupy BCD wygląda w skali makro jak w mikro na regatach przybrzeżnych na kursie pełnym: Chris spada ze smugą silnego wiatru (pasatu wzmacnianego wyżem atlantyckim), Derek idzie ostrzej by ta smuga i jego ogarnęła, Brad ostrzy wyraźnie by jechać szybciej na ostrzejszym baksztagu i wejść między współzawodników a metę. Jego niska prędkość chwilowa jest zagadkowa, może akurat zmieniał żagiel w godzinie raportu (taktycznie?)

Do południa ta smuga powinna przelecieć przez Chrisa i Dereka i powinni mieć w miarę wyrównane warunki. U Brada wiatr poprawi się dopiero od północy, tak więc spodziewam się, że para pościgowa nieco nadgoni. Potem Bradowi otworzy się ścieżka z grubsza pokrywająca się z obecnym kursem, która powinna umożliwić mu wyjście przed pozostałą parę.
W weekend przed żeglarzami chwilowo słabszy wiatr na w strefie zbieżności między wyżem atlantyckim a rodzącym się na wybrzeżu stanów niżem, a potem jazda w wiatrach rozwijającego się niżu kręcących systematycznie na S i potem klasycznie na W i NW. Ale o tym postaram się napisać szczegółowiej jutro.

okucie

Tu naprawione okucie. Niestety ostrość oryginału jest na tło nie na pierwszy plan – jeżeli ktoś ma jakiś lepszy program który to wyciągnie i mógłby pomóc w tej kwestii, poproszę maila na priva.

fot. Z. Gutkowski / Operon Racing / VELUX 5 OCEANS

JAKI TEN PLAN

Jest już nagranie na głównej stronie, tutaj zamieszczam dla tych, co pisali że im się nie otwiera ;)
Opis sytuacji słowami Gutka oraz szczegóły rozwiązania – najlepszego w tej sytuacji:
GUTEK_12.04.2011_JAKI JEST PLAN

Co powiedział doktor

Gutek był dziś na prześwietleniu. Jedno żebro złamane, drugie pęknięte. Jedyne co można w tej sytuacji zrobić, to położyć się do łóżka na trzy tygodnie. Żeglować samemu Eco 60 – raczej niekoniecznie, bo większy wysiłek, na łódce w tych warunkach i na tej trasie nieunikniony, mógłby skończyć się uszkodzeniem np. płuca przez ostre fragmenty złamanej kości, odmą i koniecznością „odpowietrzenia” płuca samodzielnie w warunkach jachtowych. (Tu odsyłam do seriali „medycznych”.)
JEST PLAN. Będzie dobrze. Nagranie rano, informacja niedługo potem.

OPERON RACING JUŻ W PORCIE


Gutek dzwonił z Fortalezy, zacumował bezpiecznie, wszystko w porządku i pod kontrolą, tam na razie jest blady ranek, no i niedziela tak jak u nas, więc jeszcze nie wiadomo co się uda dziś załatwić. Grunt, że udało się bezpiecznie dotrzeć na miejsce. Jak już wiecie od Andrzeja Piotrowskiego (dzięki za wpisy i za pomoc! bardzo!) organizacja wsparcia jest wielotorowa, co zwiększa szanse na sukces! Trzymajcie kciuki!