To już dziś – goodbye Fortaleza

M. Świstak Marczewski / Operon Racing


Dziś Gutek rusza w drogę. My będziemy – przynajmniej co poniektórzy – raczej spać, bo 16.00 w Fortalezie to 22.00 w Polsce. Do przejechania pół etapu, 3200 mil. Dużo i mało. Trzymamy kciuki aż do Charleston. Prognozy korzystne jak na razie. W rozmowie telefonicznej dziś w nocy Gutek obiecywał uważać, nie przemęczać się i jechać swoje do przodu. Mówił też, że raczej nie pozwiedzał – poruszał się po trasie mieszkanie – szpital, plus port, ale też nie codziennie. Dużo leżał – w pozycji horyzontalnej żebrom najlepiej.(Na zdjęciu – widok z okna z mieszkania, naprawdę, widziałam wczoraj przez skype :)
Łódka zrobiona na ile się dało. W galerii dużo zdjęć z Fortalezy autorstwa Maćka „Świstaka” Marczewskiego – oglądajcie! Niebawem na stronie głównej film z Brazylii – na razie się obrabia, ale jeszcze dziś powinien wskoczyć. Poniżej nagranie rozmowy – dla tych co nie mogą odpalić z wersji flash. CSM miał dziś dojechać, ale utknął, więc chyba dotrze dopiero jutro. Oby Gutkowi lepiej powiało. Prawdopodobnie następna łączność jutro, kiedy Operon Racing będzie już w trasie.
GUTEK_21.04.2011

GUTEK: "W czwartek przed wieczorem powinienem stąd wyjechać"

Fot. Ainhoa Sanchez / VELUX 5 OCEANS

Gutek mówił dziś, że po kilku dniach odpoczynku jest dużo lepiej. Może nawet kasłać bez bólu – a to według jego polskiego lekarza najlepszy sprawdzian dla żeber. Doktor u którego był dzisiaj potwierdza, że kości schodzą się dobrze, bez przesunięć, wszystko gra, choć oczywiście najlepiej by było czekać jeszcze dwa tygodnie.

Ale dłużej niż do czwartku Gutek nie chce już czekać, planuje najpierw płynąć na małych żaglach, byle do przodu. Cieszy się, że Brad jednak dowiózł pierwsze miejsce, bo inaczej punktacja by się jeszcze bardziej skomplikowała.

Nagranie będzie jutro na stronie głównej. Wytrwali mogą dziś śledzić finisz Brada, ja nie wiem czy dotrwam.

P.S. na zdjęciu widać blizny na czole, ale zdjęcie jest z Kapsztadu :) w realu już prawie nie ma śladu po spotkaniu z wiatrakiem;

NAGRANIE JEST TU: GUTEK_19.04.2011 – ten sam plik co na stronie głównej. Bardzo zła jakość połączenia, przepraszam, ale komórka Gutka w porcie ma słaby zasięg. Dla tych, którzy są spragnieni większej liczby informacji z Fortalezy – staramy się Gutkowi nie zawracać głowy, ma sporo papierów do załatwiania, na łódce zawsze coś jest do zrobienia, więc raczej nie ma czasu na towarzyskie pogawędki :)

Brad na finiszu

FOT. Ainhoa Sanchez / VELUX 5 OCEANS


Brad dziś finiszuje. Powinien dojechać po południu/wieczorem naszego czasu. (Przesunięcie między PL a Charleston wynosi – 6 godzin.) Na razie cała trójka „szybko stoi” bo wieje im 3 węzły. Zmian w kolejności więc niestety nie będzie. Piszę „niestety” bo dla Gutka najlepiej by było, gdyby kolejność była zdecydowanie inna. Wygląda na to, że spełni się scenariusz z wyrównaniem punktów między Gutkiem a Derekiem. Cóż – prawo sportu (nie chcę tu wdawać się w dyskusje, czy „sprawiedliwy” jest system punktów taki a nie inny). Dziś wieczorem zadzwonię do Pana Gutka po nowe wieści – mam nadzieję, że będzie to już po wizycie u lekarza, na którą wybiera się dziś w towarzystwie naszego dokumentalisty z North One Television, Careya Dunna. (Naprawdę liczę, że ten serial dla Discovery będzie dostępny w Polsce – jeżeli nie online lub w telewizji to przynajmniej na DVD.) Dziś od rana mam kłopoty z aktualizacją strony – wprawdzie nie jest niedziela, ale Niemcy nie przewidzieli że jak jest meta w Stanach i Brad dojeżdża pierwszy to ruch się zwiększy. Może powinni wróżkę zatrudnić … Tak więc gdyby tu się wysypało, świeże newsy z mety będą na Fb.

PROGNOZA DLA CZOŁÓWKI od piątku do poniedziałku

Wiatr wyrównał się praktycznie całej grupie BCD i wieje ze wschodu. Wszyscy utrzymują swoje pozycje. Brad ustawił się już chyba na optymalne obchodzenie strefy zbieżności wiatru i jego pozycja na południe od rywali wydaje się pod tym względem całkiem dobra. Chris i Derek szachują się wzajemnie i mogą niechcący wpędzić się w słabe wiatry, a wtedy Brad ucieka, a między nimi wszystko jest możliwe.

Jutro pozycja Brada powinna się umocnić. CD będą mieć wiatr zakłócany przez falę na froncie ciepłym.

W niedzielę Brad może zacząć być spowalniany przez klin wyżowy wyżu atlantyckiego. CD powinni mieć dość silny wiatr NE.

W poniedziałek Brad po przeczłapaniu się przez klin wyżowy może spotkać następna przeszkodę w postaci strefy zbieżności wiatrów opływających klin o kierunku SE z wiatrami NNE za frontem chłodnym niżu opuszczającego wschodnie wybrzeże Stanów. Da to szansę parze CD na dalsze zmniejszenie dystansu.

CO TAM W BRAZYLII ?

Z. GUTKOWSKI / OPERON RACING / VELUX 5 OCEANS


Gutek mówi, że skoro miał odpoczywać, to odpoczywa. Poza tym to co było zaplanowane do wykonania, już prawie zrobione. Bukszpryt będzie gotowy do soboty, alternator powinien być dziś.
Ciekawostką jest to, że w naprawie pomagają ci sami kolesie, którzy 10 lat temu pomagali naprawiać Wartę-Polpharmę. Jeden nawet przyniósł ze sobą zdjęcia wtedy zrobione! Gutek ma do nich zaufanie, wie, że robią dobrze.
Wyjęcie Operonu i naprawa kilu niemożliwa. Po pierwsze ze względu na astronomiczne koszty (cena zaporowa) po drugie na brak czasu.
Jeżeli chce wypłynąć zgodnie z planem, czyli po konsultacji lekarskiej, ok. 20 kwietnia, to już jest za mało czasu żeby wyjmować jacht i zdejmować kil. W USA też nie będzie na to czasu, więc o tym, jak to z kilem było dowiemy się dopiero jak Operon będzie już we Francji.
Jest zadowolony, że udało mu się uniknąć gigantycznych kosztów postoju (1000 USD za dobę) – chyba w Cannes byłoby taniej w czasie festiwalu … – no i uniknąć agenta, czyli kolejnych opłat.
Pogoda wciąż nie za bardzo – jeden słoneczny dzień przez ostatni tydzień.
Wielkie podziękowania dla pani Hanny Zborowskiej – Neves za ogromną pomoc jakiej udziela Gutkowi. Bez niej byłoby znacznie trudniej. I dla Andrzeja Piotrowskiego za pośrednictwo w kontakcie.
Tutaj nagranie z rozmowy, trochę inne niż to na głównej. (Strasznie Gutek czymś szurał.)
GUTEK_15.04.2011_ROZMOWA