BWR: Hugo Boss traci maszt

Autograf Alexa jaki dostałam od niego przed startem #BWR2015. Powiedział: "Widzimy się na Vendee Globe", czego zyczę mu z całego serca. Jacht już się buduje! / Fot. MJ

Autograf Alexa jaki dostałam od niego przed startem #BWR2015. Powiedział: „Widzimy się na Vendee Globe”, czego życzę mu z całego serca. Jacht już się buduje! / Fot. MJ

Przyznaję, że tego nie brałam pod uwagę. Nie oni. Nie na tym jachcie. Tak dobrze im szło …. A jednak. Informacja jaką przeczytałam dziś rano tak samo jak większość kibiców BWR2015 nie pozostawiała złudzeń – Hugo Boss stracił maszt w odległości ok. 370 mil od brzegów Brazylii. Chłopaki płyną do Salvador de Bahia, gdzie mają nadzieję dotrzeć o własnych siłach. Kadłub cały, załoga też cała. Poniżej film na którym Alex tłumaczy co się stało:

Widać pęknięty roler. Warunki nie były złe, płynęli połówką, była wprawdzie duża fala, ale zdarzyło się coś, co nie powinno się zdarzyć, a jednak, od czasu do czasu, zdarza się. O szczegółach (m.in. o tym, że maszt się złamał dopiero jak się położył, że przypomina sobie w historii IMOCA 4-5 takich przypadków) mówi manager zespołu, Stewart Hosford, tutaj: http://www.barcelonaworldrace.org/en/news/news/stewart-hosford-director-of-alex-thomson-racing-updates-on-what-happened

Tutaj widać wszystkie trzy bębny na dziobie. Przyczyną awarii był ten z lewej :/ ... / fot. MJ

Tutaj widać wszystkie trzy bębny na dziobie. Przyczyną awarii był ten z lewej :/ … / fot. MJ

A poniżej bardzo fajny tekst Elaine Bunting z Yachting World – o tych, którzy wciąż wypływają, chociaż zwycięstwo i sukces rzadko bywają ich udziałem. O tym, że warto za nich trzymać kciuki i o tym, że to ich we współczesnym świecie warto naśladować, a nie celebrytów z Koziej Wólki.

http://www.yachtingworld.com/blogs/elaine-bunting/solo-sailors-alex-thomson-embody-motto-quitters-never-win-winners-never-quit-sports-role-models-61348

Cóż można powiedzieć – jeżeli miało się to stać, to lepiej teraz i tu, niż na Południowym. Pobili dwa rekordy trasy (Barcelona-Gibraltar i Barcelona-równik). Na pewno powrócą na ocean, choć zespół wycofał się z dalszego udziału w regatach, więc nie ma opcji „naprawiamy i jedziemy dalej”. (Tak przynajmniej wynika z hiszpańskojęzycznych nagłówków, po angielsku nie ma takiej informacji, ale w tabelce z ostatnim rankingiem pozycji jest RET – czyli Retired – jeżeli tak jest, to musiało to być oficjalne zgłoszenie rezygnacji wysłane przez zespół do dyrektora regat.)

Alex, u r  The Boss!

4 thoughts on “BWR: Hugo Boss traci maszt

  1. Wygląda na to że Alex już dotarł do portu. Jego celem było zwycięstwo a nie sam udział więc o powrocie do wyścigu nie było nawet mowy.

  2. Gutkowi też poszedł dość gruby kawałek od rolera tylko u góry,a o siłowniku kilu przed metą nie wspomnę,ale miał więcej szczęścia i dopłynął.

  3. Szkoda ,prawie szli jak po swoje,a co Gutek na to ,mógłby się wypowiedzieć!!
    Jednak nie znamy dnia ani godziny,i dlatego chyba warto……..

Możliwość komentowania jest wyłączona.